![]() News Forum Partie komentowane |
Zmarnowane mistrzostwa20.01.2010 10:56 Mistrzostwa Polski powinny być okazją do promocji szachów. W tym roku tak się jednak nie stało. Nie było informacji, mało kto wiedział o zawodach. W mieście nie było ani jednego plakatu. Ani jednego. Skąd mieszkańcy mieli wiedzieć, że mogą oglądać najlepsze szachistki i szachistów? Nie było żadnej informacji w okolicy dawnego hotelu Forum - miejsca rozgrywek i zakwaterowania. W samym hotelu w holu głównym także nie było żadnej strzałki do sali rozgrywek. Sala rozgrywek była mała, zawodnicy i zawodniczki siedzieli ściśnięci. Zupełnym nieporozumieniem - totalną kompromitacją było tak nazywane komentowanie partii na żywo. W ciemnym holu, na ekranie wyświetlane było 8 pozycji. Okazało się, iż Agnieszka Brustman nie zna nazw podstawowych debiutów, a hostessa Gasikówna w ogóle nie powinna zabierać głosu, bo nie miała nic do powiedzenia. Sytuację nieco ratował Krystian Kuźmicz, który naprawiał wpadki dziewcząt. Niestety zlecono mu pisanie bloga, co zabierało czas i siły. Komentowanie partii powinno odbywać się przy pomocy tablicy demonstracyjnej, na której można bez pośpiechu pokazywać idee, omawiać warianty, odpowiadać na pytania widzów. Można do tego celu użyć klasycznej tablicy, lub rzutnika z komputera. Lepiej było komentować jedną, dwie, czy nawet trzy partie z danej rundy, ale rzetelnie i porządnie, niż pleść trzy po trzy o 22 pozycjach na raz. Nie można się dziwić, że słuchaczy nie było wielu. Na pochwałę zasługuje nienaganna jakość transmisji internetowej, co jest zasługą Tomka Delegi i Pawła Suwarskiego. Konferencja prasowa i otwarcie mistrzostw nie były przygotowane. W materiałach prasowych nie było zdjęć szachistek i szachistów, nie było ich życiorysów, nie było też najlepszych ich partii czy choćby kombinacji. Nie było też informacji o sponsorach. Konferansjerzy mieli problemy z wymienieniem sponsorów, a nie podali żadnych dodatkowych informacji. Jedynym pozytywnym elementem części artystycznej była wypowiedź Burmistrza Śródmieścia. Wojciech Bartelski kocha szachy, posiada wspaniałą stronę szachową poświęconą głównie olimpiadom. Ale co najważniejsze, spowodował iż gmina Śródmieście przekazała 50.000 złotych na finansowanie mistrzostw Polski. Ciekawie zabrał głos, przypomniał szachowe rocznice, jakie mijają w 2010 roku. Organizatorzy nie przekazali informacji do szkół o zawodach, nie wpadli na pomysł spotkań uczestników w różnych szkołach. Spotkania mogłyby się odbywać przed południem. Ale to było za trudne. I nie o to chodzi, żeby się wyżywać na organizatorach, wyśmiewać się z ich nieudolności. Oni dobrze chcieli, starali się, mocno się angażowali. Ale nie rozumieli, iż mistrzostwa Polski robi się dla szachistów i osób, które mogą w przyszłości pokochać szachy. Zbigniew Tyszkiewicz 1950 - 201004.01.2010 18:48 Zbyszka poznałem ponad 30 lat temu. Spotykaliśmy się przy szachownicy, walczyliśmy ze sobą indywidualnie i drużynowo... Twardy z niego był zawodnik... Ostatnio współpracowaliśmy przy organizacji imprez dla dzieci. Zbyszek, kiedy tylko mógł, zaszczycał obecnością turnieje Towarzystwa Miłośników Gier Umysłowych, wręczał nagrody działaczom, dzieciom. Sprzyjał popularyzacji sportu szachowego. Nigdy nie odmówił dodatkowych nagród, gadżetów, upominków dla dzieci, uczestniczących w naszych turniejach... Tylko w 2009 roku spotykaliśmy przy okazji kilkunastu imprez. Umawialiśmy się jeszcze w grudniu na wspólne przedsięwzięcia w kolejnym roku. Jeszcze w grudniu był szczęśliwy, tryskał humorem, chociaż miał już poważne kłopoty ze zdrowiem. Odszedł nagle... Bardzo nagle... Ostatnio Zbyszek intensywnie przygotowywał mistrzostwa Polski kobiet i mężczyzn. Do otwarcia zostało kilka dni... Zbyszek nie doczekał... Mistrzostwa Polski 210020.12.2009 11:07 Najbliższe mistrzostwa kraju odbędą się w Warszawie w dniach od 9 do 17 stycznia w dawnym hotelu Forum. Ciężar organizacji wziął na siebie sam związek, pieniądze wykładają zgodnie miasto stołeczne Warszawa oraz jego część - gmina Centrum, a dokładnie dzielnica Śródmieście. Ta ostatnia wykłada 50.000 PLN. Okrągła sumka - starczy na nagrody dla szachistek. Natomiast panowie zagrają 9 rund systemem szwajcarskim. Zapowiadają się wielkie emocje. Czekamy na wypowiedzi feministek, które powinny mieć spore pole do popisu - nagrody w turnieju kobiet są sporo niższe. A to kobiety mają zdecydowanie większe osiągnięcia na arenie międzynarodowej. 16 pań zagra systemem pucharowym - przegrywający odpada. Będą grały po dwie partie normalnym tempem gry. W przypadku remisu, wieczorem po drugiej partii nastąpi dogrywka. Zarząd się kurczy!11.10.2009 17:34 Z pracy w zarządzie zrezygnował Wojciech Zawadzki, ojciec trojga szachistów. Pełnił funkcję wiceprezesa do spraw komunikacji i promocji. Jako przyczynę podano poważne problemy zdrowotne. Nagłe odejście może to potwierdzać. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. Ogłoszono, kto zarobi na imprezach dla dzieci. Najwięcej szczęścia miała wyborowa trójka Czerwoński, Gałażewski, Modzelan. Otrzymali puchar Polski do lat 8 (jako Stilon) oraz mistrzostwa Polski do lat 16 i 18 (jako Eltur). Ulubieńcy zarządu dostali w tym roku dziwną i wysoką dotację od kuratora, a przez ostatnie lata robili lukratywną trzecią (zwaną dla zmylenia drugą) ligę, marnie ocenianą przez zawodników. Na przykład w Karpaczu wynajęli cały ośrodek i wywindowali ceny wyżej niż dla indywidualnego turysty. Teraz znowu zacierają ręce, bo znowu bardzo dużo zarobią na szachistach. Trzy pozostałe imprezy przydzielono przedstawicielom zarządu, czyli sprawiedliwie. Nie zgłoszono ofert na mistrzostwa Polski seniorów, mistrzostwa Polski kobiet, mistrzostwa Polski kobiet i mężczyzn do lat 20 oraz na mistrzostwa Polski w rozwiązywaniu zadań. Imprezy są mało liczne, nie można na nich dużo zarobić, a narobić się trzeba. Sąd kapturowy nad szefem szkolenia (4)05.10.2009 10:48 Zadzwoniłem do szefa Piotra Zielińskiego, ale przebywał w Kaliforni, więc musiałem przerzucić się na pocztę elektroniczną. Zapytałem wprost, czy konkurs jest ustawiony pod Piotra Mickiewicza i czy jest sens składać dokumenty. Otrzymałem odpowiedź, iż konkurs nie jest ustawiony można go wygrać. Naiwnie uwierzyłem. Cały dzień pisałem życiorys, list motywacyjny, plan pracy, schemat wydziału szkolenia. Wysłałem list w piątek, 21 sierpnia. Regulamin zakładał wysyłanie listów elektronicznych na prywatny adres sekretarza generalnego. Czemu na prywatny, a nie na adres związkowy? Nie wiem. Zwykle dokumenty składa sie w zamkniętej kopercie w biurze, lub wysyła listem poleconym. Na wszelki wypadek wysłałem kopię na adres biura związku. W konkursach zbiera się komisja, publicznie otwiera koperty, głośno odczytuje ich zawartość. Potem tajnie sprawdza spełnienie warunków formalnych i ogłasza osoby, które te wymogi dopełniły. Myślałem, iż coś takiego wydarzy się w sobotę, czyli następnego dnia po terminie zgłoszeń. W sobotę nic się nie stało. Niedziela to niedziela, ale w poniedziałek znowu nic się nie działo. Nawet nie ogłoszono nazwisk chętnych na etat szefa wyszkolenia. Wydało mi się to dziwne, gdzie ta przejrzystość działania, gdzie jawne procedury. Doświadczony kolega mi wytłumaczył, iż prawdopodobnie tylko ja złożyłem papiery, więc na gwałt szukają innych kandydatów. Nie mogłem w to uwierzyć. Dobrzy szkoleniowcy04.10.2009 17:21 Po niedawnym tekście, w którym chwaliłem pracę szkoleniową Pawła Suwarskiego, otrzymałem wiele zapytań o inne osoby, które dobrze pracują z młodzieżą. Odpowiedź nie jest trudna i wcale nie będzie długa. W Warszawie, nie jest ich za wielu. Maciej Brudziński w Tarchominie, Adam Umiastowski na Bemowie, Andrzej Kądziołka w Ursusie. Dobrze szkolą w domach kultury we Wrocławiu, w Bydgoszczy, w Katowicach. Należy też wyróżnić Leszka Ostrowskiego, który pracuje od ponad roku z Janem Krzysztofem Dudą. W tym roku, podopieczne Leszka, zdobyły w mistrzostwach Polski dwa złote i srebrny medal. Trening szachowy29.09.2009 13:09 Trening musi być zaplanowany. Przypadkowe zajęcia nie mają sensu. Z tego powodu idea zatrudniania przez zarząd trenera internetowego nie ma sensu. Szkoda pieniędzy. Pomijając istotny fakt, iż zajęcia prowadzi nie trener tylko instruktor, to są to zajęcia przypadkowe, które nie mogą być uwzględnione w cyklu szkoleniowym. Rozumieją to potencjalni uczestnicy tych zajęć - frekwencja jest znikoma. Tak samo oglądanie lekcji szachowych w telewizji, czy czytanie przypadkowych artykułów jest stratą czasu. Należy pracować pod okiem trenera, realizować jego program pracy, wykonywać zlecone przez niego ćwiczenia. Tylko trener wie, co szkolona osoba umie, na co należy kłaść akcenty, a jakie elementy można na stosownym etapie szkolenia pominąć. Tylko trener potrafi odpowiednio ustawić obciążenia treningowe. Tak jest we wszystkich dyscyplinach sportu, czemu szachy miałyby być wyjątkiem? Sąd kapturowy nad szefem szkolenia (3)28.09.2009 20:18 Sprawa mnie zaciekawiła. Postanowiłem zaczerpnąć informacji u samego źródła, czyli u wiceprezesa zarządu. Przebywałem wtedy na obozie szkoleniowym w górach, więc żeby złapać zasięg musiałem schodzić z góry Wdżar. Zadzwoniłem do Piotra Zielińskiego i spytałem się o konkurs. Odpowiedział mi szczerze, iż konkurs jest ustawiony pod instruktora z Koszalina, Piotra Mickiewicza, który w związku z nową pracą przenosi się na stałe do Warszawy. Dodał jeszcze, iż do konkursu ma się jeszcze zgłosić nazwiska dwóch figurantów, tu wymienił mego byłego kolegę klubowego, drugiego nazwiska nie pamiętał. Doznałem szoku, który nie pozwolił mi zadawać dalszych pytań. Solidność dziennikarska nakazywała mi poszukanie innych źródeł informacji. Trzy lata temu, spędziłem kilka godzin na pikniku olimpijskim przy stoisku szachowym. Miałem dłuższą rozmowę (połączoną z posiłkiem regeneracyjnym) z prezesem zarządu Januszem Wodą, jeszcze dłuższą pogawędkę z szefem wyszkolenia Zbigniewem Czajką, a także krótsze wymiany zdań. Gdy wracałem do domu, pobiegł za mną Piotr Zieliński, zatrzymał mnie i podziękował za to, iż uczył się ode mnie szachów, czytając i studiując mój miesięcznik Szachy Chess. Wtedy też doznałem szoku, czemu rozmowa odbyła się na uboczu, czemu Piotr Zieliński bał się to powiedzieć publicznie. Nie wnikałem w jego intencje, ale ziarnko niepewności zostało zasiane. Obecnie, problem konkursu na szefa wyszkolenia okazał się dziwnie niejasny, mało klarowny. Postanowiłem sprawę. W tym celu przygotowałem tak zwaną prowokację dziennikarską. Nie każdy może być trenerem, nie każdy musi nim być27.09.2009 10:56 Panuje fałszywy pogląd, iż mistrz międzynarodowy jest takim dobrym szkoleniowcem jak instruktor, natomiast arcymistrz dorównuje klasą trenerowi. Jest to wierutna bzdura. Czasem mogłoby tak się zdarzyć, ale prawie nigdy tak się nie dzieje. Dotyczy to wszystkich dyscyplin sportu, czemu szachy miałyby być wyjątkiem? Wszyscy to świetnie wiedzą, co można zilustrować na przykładzie klubu Polonia Warszawa. Klub ten od wielu lat prowadzi szkolenie młodzieży. Osiąga znakomite wyniki. Przez wiele lat pracowali z młodzieżą dyplomowani szkoleniowcy. Zbigniew Czajka, Adam Umiastowski, Tomasz Lisowski, Jan Brustman, Agnieszka Brustman, Andrzej Kądziołka. Obecnie pieniądze na szkolenie daje miasto w formie konkursów. Trzeba spełnić surowe warunki, żeby dostać pieniądze na szkolenie. I Polonia nie zgłasza Bartosza Soćki czy Miszki Krasenkowa, bo nie mają kwalifikacji szkoleniowych. Ich zgłoszenie spowodowałoby odrzucenie oferty konkursowej w trakcie formalnego sprawdzania poprawności i kompletności złożonych dokumentów. Miasto stołeczne Warszawa nie da pieniędzy na pracę osób bez żadnych kwalifikacji. Polonia zgłasza w konkursie niezwykle doświadczonego szkoleniowca, Pawła Suwarskiego. Paweł po prostu jest w tym dobry, ma bogate doświadczenie, uczy dzieci szachów ponad sto godzin miesięcznie. Pracuje nie tylko w klubie, ale także w kilku szkołach, w których jest wysoko ceniony. Ma także swoją stronę internetową, na środku której urocza blondynka poszerza dekolt. Nie rozumiem tej metafory, ale nie wszystko muszę rozumieć. A Miszka Krasenkow mógłby skończyć kurs instruktora sportu a potem instruktora szachów. Nie jest to trudne, niektórym jego koleżankom i kolegom wystarczyła dwudniowa obecność na zakończeniu kursu. A może potrafi coś poza szachami? Mógłby zmienić zawód. Na razie jedyną formą pracy z młodzieżą może być pomoc Pawłowi Suwarskiemu. Paweł zleca przedstawienie jakiegoś tematu lub przeprowadzenie ćwiczeń i nadzoruje, jak to robi Krasenkow. Nazywa się to konsultacją szkoleniową i jest stosowane w wielu dyscyplinach sportu. Sąd kapturowy nad szefem szkolenia (2)26.09.2009 13:41 Przepisy obowiązujące w Polsce nakładają wymóg przeprowadzenia konkursu na niektóre stanowiska. Należy do nich szef szkolenia (kierownik wyszkolenia, jak kto woli). Jak to się powinno odbyć? Zarząd powinien podjąć uchwałę, w której przyjmuje regulamin konkursu oraz powołuje komisję konkursową. Następnie konkurs powinien zostać ogłoszony wraz z regulaminem i składem komisji konkursowej. Powinien być odpowiedni czas na składanie ofert, reguły wyboru oraz termin rozstrzygnięcia konkursu. Oferty w zaklejonych powinny być składane w biurze zarządu przed określonym terminem. Następnie komisja na jawnym posiedzeniu, powinna publicznie, w obecności zaproszonych kandydatów, otworzyć koperty i odczytać ich zawartość. A co zrobiono? Ano sekretarz generalny wywiesił na stronie internetowej związku komunikat o konkursie, nie nazywając go nawet regulaminem. Wymagane dokumenty należało wysyłać pocztą elektroniczną na prywatny adres sekretarza. A czemu nie na adres biura? Nie powiadomiono żadnego trenera, kolejne wpisy, już następnego dnia zepchnęły komunikat o konkursie w mniej istotne, mniej widoczne miejsce. Nie podano żadnych terminów, ani żadnego dalszego ciągu poza ostrzeżeniem Oferty otrzymane po terminie oraz niespełniające wymagań formalnych i koniecznych nie będą rozpatrywane. Kandydaci wybrani we wstępnym etapie procedury naboru zostaną powiadomieni o terminie i miejscu rozmowy kwalifikacyjnej. Taka forma przeprowadzenia konkursu jest sprzeczna z obowiązującym prawem w wielu punktach. Zainteresowałem się więc i postanowiłem dowiedzieć się, o co w tym wszystkim chodzi. Papierek lakmusowy13.09.2009 13:31 Papierek lakmusowy jest wskaźnikiem odczynu roztworu. Pokazuje, czy mamy przewagę kwasu, czy wodorotlenku. Wodorotlenki inaczej nazywane są zasadami. Można nim sprawdzać, czy roztwór jest zasadą czy kwasem. Takim papierkiem lakmusowym, wskazującym czy zarząd realizuje głoszone zasady, jest przypadek Marka Matlaka. Jak wiemy, dokonał on plagiatu dwóch rozdziałów książki Michała Szereszewskiego Strategia gry końcowej. Dodatkowo wziął za to pieniądze z ministerstwa edukacji narodowej. Plagiat to inaczej kradzież wartości intelektualnej, czy zwykłe złodziejstwo. Nie dziwi, iż patronat nad oboma plagiatami wykonanym przez Matlaka sprawowała tak zwana akademia. Uczciwy zarząd, o czystych rękach, działający transparentnie nie tylko przy świetle jupiterów, natychmiast by go pozbawił etatu trenerskiego, odsunął go od pracy z zawodniczkami i juniorami, nadał bieg prawny przestępstwu. Co zarząd zrobi w tej sprawie, przekonamy się niedługo. Ruch należy do obecnego zarządu. Sąd kapturowy nad szefem szkolenia (1)12.09.2009 20:55 Po wielu tygodniach poszukiwań, nowym szefem szkolenia został Piotr Murdzia. Ogłoszony wynik tajnego konkursu, którego jest z warunków zakładał co najmniej pięcioletni staż w pracy szkoleniowej w szachach. Zaglądamy do centralnego rejestru i dowiadujemy się, iż Piotr uzyskał uprawnienia instruktorskie 2 listopada 2004 roku. Nawet, gdyby natychmiast zaczął pracę szkoleniową po zdobyciu kwalifikacji szkoleniowych, to i tak brakuje prawie dwóch miesięcy do kardynalnego wymogu. Dziwne jest też, iż szefem szkolenia został instruktor, a nie trener. Wymogi ministerstwa sportu są jednoznaczne - tylko trener może być szefem szkolenia. Ale kto by się tym przejmował, przecież obecny pracownik Skrzypczak nie jest nie tylko instruktorem, ale nawet nie posiada żadnej kategorii. Prawdopodobnie nie umie nawet grać w szachy. O jego przygotowaniu pedagogicznym też nic nie wiadomo. Bo kto by się przejmował przepisami? Zarząd tak zwanego przełomu przecież wie lepiej, jak ma działać. Drużynowe mistrzostwa świata kobiet (5)11.09.2009 11:48 Szczęście opuściło nasze zawodniczki. Wyniki końcowe są następujące: 1.Chiny 12 2.Rosja 12 3.Ukraina 12 4.Gruzja 11 5.Armenia 10 6.Polska 10 7.Indie 9 8.USA 6 9.Chiny II 6 10.Wietnam 2 Naszym zawodniczkom zabrakło sił, były słabo przygotowane kondycyjne, chociaż psychicznie wytrzymywały trudy walki. Nie potrafiły prowadzić strategicznej walki w stosowanych przez siebie debiutach. Arcymistrzyni Zawadzka nawet zapomniała jak grać w obronie królewsko-indyjskiej, w debiucie który grywa od ósmego roku życia!! Może lepiej jest rozumieć debiuty, niż wykuwać tasiemce na pamięć? W sportach mięśniowych zmieniono by trenerów. Tak jak ostatnio w piłce nożnej. Trener Matlak, do tej pory nie został rozliczony za plagiat dwóch rozdziałów książki Szereszewskiego. Kolega Sułypa nie jest zarejestrowany w naszym związku nawet jako instruktor. Nie ma wykupionej licencji szkoleniowca, nie powinien otrzymywać pieniędzy ze związku. Czy pracuje społecznie? Mistrzostwa Europy juniorów (4)11.09.2009 11:35 Cztery medale zdobyli reprezentanci Polski - Kamil Dragun został mistrzem Europy chłopców do lat 14, a Katarzyna Adamowicz mistrzynią Europy dziewcząt do lat 16. Z brązowymi medalami wrócą Agnieszka Dmochowska (D10) natomiast Maria Leks (D14). To wspaniałe wyniki. Gratulacje należą się dzieciom, rodzicom trenerom. Słabo natomiast wypadły nasze gwiazdy, szkolone w w tak zwanym Centrum Szkolenia Uzdolnionej Młodzieży. Taką nazwę ma od wielu lat szkolenie centralne, czyli kadra narodowa juniorów. U nas szumnie nazywa się to akademią, na część złodziejskiego procederu z końca ubiegłego stulecia prezesa Żemantowskiego. Ów osobnik przetwarzał pieniądze jako dyrektor szkoły mistrzostwa sportowego. Tylko, żadnej szkoły nigdy nie było. Istniała wyłącznie w sprawozdaniach, które podpisywał i prezes i dyrektor. Szkolenie centralne wymaga osobnego tekstu. Generalnie polega na tym, iż zabiera się zawodników trenerom, którzy wychowali medalistów mistrzostw Polski i robi im się 2-3 obozy w roku. Tam trenerzy głównie szkolą swoich, natomiast od pozostałych uczestników wyciągają informacje o granych przez nich debiutach. Główny element szkolenia, to turniej błyskawiczny, na przykład z tempem gry trzy (tak 3) minuty na partię. Wracając do podsumowania, należy dodać, iż więcej medali zdobyła tylko Rosja. Miejmy nadzieję, iż nasi medaliści będą rozwijać się prawidłowo. Na szczególną pochwałę zasługuje Katarzyna Adamowicz, która w lipcu zdobyła złoty medal w drużynowych ME. Humoreski zarządu09.09.2009 10:51 Oto kolejny ciekawy fragment tak zwanego protokółu z tak zwanego pierwszego posiedzenia zarządu. Prezes przedstawił zmiany proponowane do Regulaminu, które zgłosił pisemnie nieobecny Pan Włodzimierz Schmidt. Zgłoszone zostały również poprawki z sali przyjmowane przez aklamację. Najbardziej kontrowersyjną kwestię dotyczącą zasadności oraz trybu publikacji protokołów z Zarządu PZSzach na stronie internetowej przegłosowano. Już na początku narzuca się pytanie, czy prezes odczytał pisemne propozycje arcymistrza, czy je referował. Czy uzgodnił to z Włodkiem, czy sam interpretował? Są wcale niebanalne pytania. Następna wątpliwość, czemu słowo (pan) zostało napisane z wielkiej litery. Zwykle pisze się tak, zwracając się grzecznościowo w formie pisemnej do wskazanej osoby. Czyżby protokół był adresowany do arcymistrza? Ale wtedy powinna obowiązywać inna forma (złożył Pan, Panie...). Kolejną ciekawostką są poprawki z sali – przyjmowane przez aklamację. To istne curiosum. Któż wymyślił taki zapis? Przetłumaczymy to na język ludzki - ktoś siedzący pod ścianą, nie wiadomo dokładnie kto, zgłosił nieśmiało poprawkę, na co zarząd powstał i na stojąco zatwierdził oklaskami. I takich wydarzeń było więcej niż jedno. Czy można sobie coś takiego wyobrazić? W biurze zarządu jest długi stół, przy którym zmieści się cały zarząd i kilku gości. Więc jeśli siedzieli wszyscy przy jednym stole, to kto był w tak zwanej sali? Zresztą dookoła stołu wcale nie ma dużo miejsca. Hucznymi oklaskami zwykle przerywano przemówienia Władysława Gomułki, pseudonim Wiesław, a wcześniej Bolesława Bieruta, pseudonim Tomasz. Często sala w zachwycie skandowała Wiesław, Wiesław, Wiesław!! Albo Tomasz, Tomasz, Tomasz!!! Pozostaje jeszcze jedno tajemnicze zdanie. Najbardziej kontrowersyjną kwestię dotyczącą zasadności oraz trybu publikacji protokołów z Zarządu PZSzach na stronie internetowej przegłosowano. Wywołuje ono same pytania. To nieco mniej kontrowersyjnych nie głosowano? Jak to możliwe? Na czym polegają kontrowersje kwestii? Czy zarząd sobie radzi z kontrowersjami? Zwykle głosuje się wniosek, a nie kwestię. Jak brzmiał wniosek? Jaki był wynik głosowania? Wniosek został przyjęty, czy został odrzucony? Dla mnie publikacji informacji na stronie związku jest oczywistą oczywistością. Nie widzę tu żadnej kontrowersji. Jawność działania to podstawa. Dobre i złe wieści09.09.2009 10:28 Jak to w życiu bywa, nie ma białego i czarnego, a tylko odcienie szarości. Juniorzy doszli do ostatniej rundy, która dziś zaczyna się o godzinie 13.00. Analiza stanu tabeli i kojarzenia ostatniej rundy wskazują na trzy pewne medali. Powinni je zdobyć Ola Lach do 14 lat, Katarzyna Adamowicz do 16 lat i Kamil Dragun do lat 14. Pewnie będą odpowiednio brązowy, srebrny, złoty. Ale nie mogą przegrać. Mamy trzy dodatkowe szanse na medale. Konieczne są wygrane i sprzyjające wyniki. Trzymajmy kciuki. Jest to bardzo potrzebne, bo możemy nie zdobyć żadnego medalu. Organizatorzy zagrozili niedopuszczeniem Polaków do ostatniej rundy, jeśli Polacy nie uzupełnią wszystkich należnych opłat. Miejmy nadzieję, iż kierownik ekipy, Wojciech Brodowski, uratuje sytuację. Rzecznik prasowy milczy o tym przykrym incydencie. Ateistom pozostaje wysyłanie dobrych myśli, a wierzącym modlitwa. Nasze panią zostały pogromione przez przez przeciętną drużynę Armenii. Zostały ograne strategicznie na trzech szachownicach. Ale dobra wiadomość, konkurentki przegrały i nadal mamy 2 punkty przewagi, już tylko na trzy rundy przed końcem turnieju. Dziś gramy przeciwko Rosji. Już jest szybki remis białym kolorem - nazywa się to stratą białego koloru. W pozostałych partiach mamy trudne pozycje. Ateistom pozostaje wysyłanie dobrych myśli, a wierzącym modlitwa. Drużynowe mistrzostwa świata kobiet (4)06.09.2009 14:22 Nasze panie odniosły kolejne zwycięstwo. Grają świetnie, dziś padła drużyny Indii. Indie - Polska 1 - 3 Dronavalli Harika - Iweta Rajlich 0 - 1 Sachdev Tania - Jolanta Zawadzka 0 - 1 Karavade Eesha - Joanna Dworakowska remis Nadig Kruttika - Karina Horowska remis Świetnie pozycyjne grały nasze liderki, które zasłużenie wygrały. Joanna Dworakowska szybko zremisowała, Karina walczyła do końca, gdy wynik meczu był już przesądzony. W pozostałych meczach padły korzystne dla nas wyniki. Chiny II - USA 2.5-1.5 Ukraina - Wietnam 3.5-0.5 Armenia - Gruzja 2.5-1.5 Rosja - Chiny 2-2 Tabela po 5 rundach 1.Polska 9 2.Chiny 7 3.Gruzja 7 4.Ukraina 6 5.Rosja 5 6.Chiny II 5 7.Armenia 4 8.USA 3 9.Indie 3 10.Wietnam 1 W następnej rundzie gramy na nieparzystych szachownicach białymi z Armenią. Rosja walczy z Gruzją. Drużynowe mistrzostwa świata kobiet (3)05.09.2009 14:19 Bardzo dobrze spisują się nasze reprezentantki. Z mistrzyniami olimpijskimi, reprezentacją Ukrainy uzyskały wynik remisowy. Polska - Ukraina 2 : 2 Iweta Rajlich - Anna Uszenina remis Jolanta Zawadzka - Natalia Żukowa 0 - 1 Joanna Dworakowska - Maria Muzyczuk 1 - 0 Joanna Majdan - Natalia Zdebska remis Najpierw przegrała Jolanta Zawadzka po ostrej wymianie ciosów. Szybko zrewanżowała się Joanna Dworakowska, która wspaniale atakowała Marię Muzyczuk. W końcowej pozycji czarne miały posunięcie i nie mogły obronić się przed matem. W tym momencie, czujnie wkroczył przedstawiciel Ukrainy naszych szeregach, Aleksander Sułypa, która zaproponował wiązane remisy w gorszych końcówkach. Zdobyliśmy zasłużony punkt i dalej prowadzimy. Tabela po 4 rundach 1.Gruzja 7 2.Polska 7 3.Chiny 6 4.Rosja 4 5.Ukraina 4 6.USA 3 7.Chiny II 3 8.Indie 3 9.Armenia 2 10.Wietnam 1 Co prawda dzielimy pierwsze miejsce z Gruzinkami, ale bezpośredni mecz jeszcze przed nami. Podczas olimpiady wygraliśmy. Są olbrzymie szanse na medal, mamy trzy punkty przewagi nad czwartą drużyną w tabeli. W następnej rundzie gramy czarnymi na nieparzystych szachownicach przeciwko Indiom. Myślę, iż wygramy ten mecz i umocnimy doskonałą pozycję. Z Gruzją, o pierwsze miejsce zagramy w ostatniej rundzie turnieju. Prawda i fikcja05.09.2009 12:46 Gdy 1 września napisałem o jedynej uchwale zarządu Polskiego Związku Szachowego, bazowałem na informacji ze strony związku z 30 lipca. Wynikało z niej, iż podziału funkcji dokonano jedną uchwałą 25 lipca (9 głosów za, 1 wstrzymujący). To było wszystko. Krótko, zwięźle, lakonicznie, precyzyjnie. Natomiast wczoraj, czyli po 41 dniach został wywieszony protokół z tego posiedzenia. Zgodnie z nim, w posiedzeniu zarządu uczestniczyli Tomasz Sielicki, Zenon Chojnicki, Tomasz Delega, Bogdan Jeżak, Tomasz Stefaniak, Waldemar Taboła, Zbigniew Tyszkiewicz, Agnieszka Fornal-Urban, Wojciech Zawadzki. Liczę, liczę i nie mogę się doliczyć. Dziewięć osób. Tylko dziewięć osób. Jak to możliwe? Protokół podaje wynik jeszcze dwóch głosowań. W jednym wzięło udział 10 osób, w drugim 8 (dwie osoby nie wzięły udziału w głosowaniu, nie wiadomo czemu, a liczba osób wstrzymujących - 1). Według protokółu, podział funkcji odbył się w dwóch etapach (a więc nie jedną uchwałą, tylko dwiema). Między głosowaniami były przynajmniej dwa inne punkty obrad - działalność gospodarcza i stan finansów. Czemu te dokumenty są rozbieżne? Z protokółu wynika, iż pierwsze głosowanie było poprzedzone dyskusją, a następnie kandydaci wyrazili zgodę. Normalnie kolejność powinna być odwrotna - jaki sens ma dyskutowanie, gdy nie wiadomo, czy kandydat chce objąć proponowaną mu funkcję? Dziwne jest, iż zgodę wyrazili Włodzimierz Schmidt i Piotr Zieliński, którzy nie byli obecni na zebraniu. W protokóle nie ma ani słowa o tym, iż złożyli wcześniej pisemną zgodę na kandydowanie i obie te zgody są dołączone do protokółu. Więc jak było naprawdę? Sama sprawa publikacji protokołu jest zadziwiająca. W znanych mi ciałach kolegialnych, protokół z zebrania przyjmuje się na początku następnego posiedzenia. Każdy może do niego zgłosić poprawki. Protokół podpisuje osoba go sporządzająca i osoba prowadząca obrady. Omawiany protokół został podpisany wyłącznie przez dyrektor biura. Czy jest oficjalny, czy będą do niego nanoszone poprawki? Ponadto protokół nie zawiera porządku obrad, nie ma informacji, iż został on odczytany. Nie jest też dołączony do protokółu. Jest za to informacja o naniesieniu poprawki 3A. Brak informacji o głosowaniu poprawki, brak informacji o przyjęciu porządku obrad. Co ciekawe, nie wiadomo też kiedy powstał porządek obrad i czy został dostarczony członkom zarządu przed zebraniem. Wszak upłynęło siedem (7) dni od walnego do zebrania. To kiedy to się odbyło? Mistrzostwa Europy juniorów (3)05.09.2009 11:13 Minął półmetek, dziś dzień przerwy. Zachowujemy jeszcze sporo szans medalowych. 13 miejsce zajmuje Anna Marczuk wśród dziewcząt do lat 10. Od 3 miejsca dzieli ją pół punktu. Zdobycie 3-3.5 punktu daje szanse na medal. Cztery szanse na medal mamy w grupie do lat 14 dziewcząt. Ola Lach dzieli 1-3 miejsce, a o pół punktu mniej ma 9 zawodniczek, w tym trzy nasze szachistki Ania Iwanow, Dominika Starczewska i Luiza Tomaszewska. W grupie dziewcząt do lat 16 znakomicie spisuje się Kasia Adamowicz, która dzieli 1-3 miejsce. W grupach dziewcząt do lat 12 i 18, nasze młode szachistki musiałyby wygrywać do końca wszystkie partie, by był szansa na medal. Zawodzi utytułowana Klaudia Kulon, która ma tylko 3 punkty. Z chłopców medalowe szanse mają Arkadiusz Leniart (18), Marcel Kanarek (16) Kamil Dragun (14) i Ryszard Eggink (12). Słabo grają Dariusz Świercz, Jan Krzysztof Duda, Zbyszek Strzemecki, Kinga Zakościelna i Klaudia Kulon. Ponieśli duże straty materialne. Dyletanckie wazeliniarstwo05.09.2009 09:33 Podczas ostatniego zjazdu, głos zabrał ważny delegat. Oto cytata ze stenogramu. Marian Kanarek – chciałem też zgłosić taką propozycję. żebyśmy wszyscy wystąpili do Ministra Sportu z podziękowaniem o to, że pan Korpak do nas trafił, świetnie nas organizował, i finał mamy taki, jaki mamy. Uważam, że panu Kuratorowi należy się nagroda i Minister o tym powinien wiedzieć. Ja stosowną uchwałę, tak, czy to wniosek, złoże formalnie i chyba w naszym, czy swoim imieniu serdecznie panu kuratorowi dziękuję. (Oklaski). Dyletanctwo polega na tym, iż kurator nie podlega ministrowi sportu, został desygnowany przez sąd arbitrażowy. Wniosek należałoby złożyć właśnie do sądu arbitrażowego. Tylko w jakim celu? Dyletanci powinni wiedzieć, iż kurator nie pracował społecznie, tylko pobierał sowite wynagrodzenie. Nie wydaje mi się, iż kurator zrobił coś więcej niż powinien, coś więcej, co by zasługiwało na premię. Osobiście lubię Bartka Korpaka, współpracowaliśmy blisko 10 lat - użyczał mi salę na zajęcia szachowe klubu uniwersyteckiego, patronował komisji szachowej sportu akademickiego, wreszcie osobiście wysyłał mnie jako kierownika ekipy na akademickie mistrzostwa świata. Wydaje mi się, iż kurator przekroczył wyznaczony czas 90 dni, jakim dysponował i nie widziałem żadnego dokumentu z sądu arbitrażowego do przedłużenia tego terminu. Praca kuratora skończyła się w momencie otwarcia zjazdu - nie powinien go prowadzić. Powinien oddać przewodniczenie jakiemuś delegatowi. Dziwne jest, iż zarząd upoważnił prezesa do napisania stosownego pisma do ministra sportu. Zarząd powinien wiedzieć, iż to sąd arbitrażowy wybiera kuratorów. Zadziwiające jest lizusostwo kolegi Kanarka, którego poparli inni delegaci oklaskami. Zadziwiające jest lizusostwo innych delegatów. Tak postępuje się w totalitarnym państwie. Czyżby wracały do nas stare przyzwyczajenia? Drużynowe mistrzostwa świata kobiet (2)04.09.2009 14:44 Świetnie spisują się nasze reprezentantki. Odniosły dwa kolejne zwycięstwa i prowadzą w turnieju. Polska - Wietnam 2.5-1.5 Rajlich Iweta 2465 - Hoang Thi Bao Tram 2265 remis Zawadzka Jolanta 2414 - Hoang Thi Nhu Y 2114 0 - 1 Majdan Joanna 2361 - Pham Bich Ngoc 2145 1 - 0 Szczepkowska-Horowska Karina 2321 - Vo Thi Kim Phung 2078 1 - 0 Chiny II - Polska 1.5-2.5 Tan Zhongyi 2435 - Rajlich Iweta 2465 1 - 0 Zhang Xiaowen 2391 - Zawadzka Jolanta 2414 0 - 1 Wang Yu A 2380 - Dworakowska Joanna 2345 0 - 1 Ding Yixin 2321 - Majdan Joanna 2361 remis Kolejność po 3 rundach 1.Polska 6 2.Gruzja 5 3.Chiny 4 4.USA 3 5.Ukraina 3 6.Indie 3 7.Rosja 2 8.Armenia 2 9.Wietnam 1 10.Chiny II 1 Wyniki naszych pań 1.Rajlich Iweta 2465 1,5 z 3 2.Zawadzka Jolanta 2414 1,5 z 3 3.Dworakowska Joanna 2345 1,5 z 2 4.Majdan Joanna 2361 POL 2 z 3 5.Szczepkowska-Horowska Karina 2321 1 z 1 Jak widać w drużynie nie ma słabych punktów, wygrywamy dzięki równemu składowi naszych pań. Trzymamy kciuki za kolejne zwycięstwa. Mistrzostwa Europy juniorów (2)02.09.2009 15:16 Pierwsze dwie rundy przyniosły nam grad zwycięstw. Nasi reprezentanci nadają ton turniejom. Szkoda tylko, iż w pierwszej rundzie porażki poniosły nasze asy atutowe Jan Krzysztof Duda i Dariusz Świercz. Teraz muszą wygrywać do końca turnieju wszystkie partie, czego im życzymy. Niestety potwierdziły się niepokoje, wyrażone w pierwszym tekście o zawodach. Nasi zawodnicy nie mają odpowiedniej opieki, dorośli nie wykonują swoich obowiązków, jak należy. Wczoraj nasza młoda mistrzyni Polski do lat 14 długo walczyła o zwycięstwo. Skończyła partię tuż przed godziną 21. Gdy wstała od stolika z przerażeniem stwierdziła, iż jest sama. Nie ma w pobliżu żadnego opiekuna. Dzięki uprzejmości miejscowego dozorcy, który po zamknięciu sali gry odwiózł ją do hotelu, mogła udać się na spoczynek. Co na to kierownik ekipy Wojciech Brodowski? Osobną sprawą jest, iż negatywny bohater poprzedniego tekstu, w dalszym ciągu ma problemy z utrzymywanie pionu. Czy poniesie jakieś konsekwencje? Skandal w USA02.09.2009 13:58 Zuzia Polgar została usunięta z zarządu amerykańskiego związku szachowego. Została też wydalona z samego związku. To samo spotkało jej męża. Zuzia bardzo brzydko wypowiada się o członkach zarządu związku szachowego USA. Zarzuca im niecne czyny. Jeszcze niedawno, gdy była ona i jej mąż jednymi z nich, wszystko grało. Zarząd był cacy. Zarząd zarzucił Zuzi i jej mężowi, czytanie cudzych listów elektronicznych, oczernianie innych kandydatów do zarządu. Ponadto wytoczono małżeństwu kilka procesów sądowych. Zuzia jest wybitną szachistką, była mistrzynią świata kobiet, miała wiele innych sukcesów, ale potraktowano ją jak normalnego człowieka. A czemu u nas są święte krowy? Drużynowe mistrzostwa świata kobiet02.09.2009 13:25 Dziesięć reprezentacji walczy o drużynowe mistrzostwo świata kobiet. Panie walczą na 4 szachownicach i jedną zawodniczką rezerwową. Polska drużyna walczy w następującym składzie: 1 Iweta Rajlich 2448 2 Jolanta Zawadzka 2387 3 Joanna Majdan 2382 4 Joanna Dworakowska 2345 5 Karina Szczepkowska-Horowska 2327 Brakuje nam na pierwszej szachownicy Moniki Soćko. Godnie zastępują ją Iweta Rajlich, która pokonała dziś silną amerykankę. Pozostałe nasze zawodniczki zremisowały i wygrały cały mecz 2.5-1.5. To cenne dwa punkty. W turnieju liczą się wygrane mecze, a nie sam wynik meczu. Minimalna wygrana jest tyle samo warto, co pogrom 4-0. 1.1 IM Rajlich Iweta 2465 - IM Krusz Irena 2458 1 - 0 1.2 WGM Zawadzka Jolanta 2414 - IM Zatońska Anna 2462 remis 1.3 IM Dworakowska Joanna 2345 - IM Goletjani Rusudan 2391 remis 1.4 WGM Majdan Joanna 2361 - WFM Abrachamjan Tatev 2275 remis Mistrzostwa Europy juniorów01.09.2009 10:28 Nasi pojechali na mistrzostwa Europy do 10, 12, 14, 16, 18 lat. 1 Bebel Arkadiusz 2 Łabędź Patrycja 3 Strzemiecki Zbigniew 4 Adamowicz Katarzyna 5 Dragun Kamil 6 Iwanow Anna 7 Kaczmarek Aleksander 8 Murawko Katarzyna 9 Adamczewski Maciej 10 Dmochowska Agnieszka 11 Lach Aleksandra 12 Duda Jan Krzysztof 13 Harazińska Ewa 14 Kulon Klaudia 15 Świercz Dariusz 16 Leniart Arkadiusz 17 Sabuk Piotr 18 Lach Piotr 19 Zakościelna Kinga 20 Kanarek Marcel 21 Leks Maria 22 Starczewska Dominika 23 Wiśniowska Klaudia 24 Tomaszewska Luiza 25 Rykała Monika 26 Lewicki Mirosław 27 Błaszkiewicz Mateusz 28 Malec Sebastian 29 Góra Antonina 30 Dadełło Aleksandra 31 Pastuszko Kinga 32 Eggink Ryszard 33 Ulanowski Karol 34 Kulaś Szymon 35 Khamidov Komil 36 Marczuk Dominik 37 Marczuk Anna 38 Dwilewicz Katarzyna 39 Janiszewski Filip 40 Marchlewicz Artur 41 Pham Juliusz 42 Januszkiewicz Wojciech Pojechał tłum, tłum zawodników, rodziców, kilku trenerów, kilku instruktorów. Po co taki tłum? Jechać ma prawo każdy, ale oficjalna reprezentacja powinna jechać osobno, a jej szkoleniowcy nie powinni pomagać pozostałym zawodnikom. Taka dodatkowa praca zmniejsza jakość pracy podstawowej. Jadą też osoby, które nie powinny w ogóle pracować z młodzieżą. Pojechał Krzysztof D. z Pabianic, prowadzący ciekawą stronę internetową. Już w Poznaniu miał problemy z zachowaniem pionu, czuć było od niego alkohol, zaczepiał inne osoby. Komentarz zbyteczny. Kierownikiem ekipy został Wojciech Brodowski, co nie jest zrozumiałe. Czy bycie w zarządzie Stilonu Gorzów razem z Modzelanem jest wystarczającym argumentem? Kierownikiem ekipy zawsze powinien być członek zarządu lub trener delegowany przez związek. W ekipie jest Włodzimierz Schmidt, wiceprezes do spraw sportowych i on powinien być kierownikiem reprezentacji. Wakacje zarządu01.09.2009 10:07 Nowy zarząd zebrał się raz i podjął tylko jedną decyzję. Uchwała zarządu przydziela swoim członkom funkcje i stanowiska. Nic natomiast nie mówi o podziale obowiązków. Czekamy na kolejne uchwały zarządu. Czas leci, od 18 lipca minęło już 45 dni. Prezes Zarządu Delegat do FIDE i ECU Tomasz Sielicki tomek.sielicki@gmail.com tel. 504142010 Sekretarz Generalny Tomasz Delega delegaitm@delegaitm.pl tel. 604396583 Skarbnik Bogdan Jeżak bogdanjezak@o2.pl tel. 691804873 Wiceprezes Zarządu d/s Sportowych Włodzimierz Schmidt schmidtw@poczta.onet.pl tel. 502104240 Wiceprezes Zarządu d/s Młodzieżowych Piotr Zieliński piotr11z@wp.pl tel. 608085228 Wiceprezes Zarządu d/s Komunikacji i Promocji Wojciech Zawadzki dpszach@gmail.com tel. 603631257 Wiceprezes Zarządu d/s Współpracy z Partnerami Agnieszka Fornal-Urban agnieszka.fornal@gmail.com tel. 606691153 Przewodniczący Komisji Organizacyjnej Tomasz Stefaniak prezes@szszach.pl tel. 507013391 Przewodniczący Komisji Ewidencji, Klasyfikacji i Rankingu Zenon Chojnicki zchojnicki1@poczta.onet.pl tel. 608299128 Przewodniczący Komisji Młodzieżowej Waldemar Taboła wtabola@wp.pl tel. 660661025 Przewodniczący Komisji d/s Promocji Szachów Zbigniew Tyszkiewicz z.tyszkiewicz@wp.pl tel. 604662346 I po wyborach18.07.2009 20:29 Prezesem został wybrany Tomasz Sielicki. Do zarządu weszli: 1) Tomasz Stefaniak (Świętokrzyski Związek Szachowy) 2) Wojciech Zawadzki (Dolnośląski Związek Szachowy) 3) Bogdan Jeżak (Warmińsko-Mazurski Związek Szachowy) 4) Włodzimierz Schmidt (Wielkopolski Związek Szachowy) 5) Zbigniew Tyszkiewicz (Mazowiecki Związek Szachowy) 6) Piotr Zieliński (Podlaski Związek Szachowy) 7) Tomasz Delega (Mazowiecki Związek Szachowy) 8) Agnieszka Fornal-Urban (Mazowiecki Związek Szachowy) 9) Zenon Chojnicki (Podkarpacki Związek Szachowy) 10) Waldemar Taboła (Opolski Związek Szachowy) Nowa komisja rewizyjna to: 1) Sławomir Fundowicz 2) Marian Kanarek 3) Bogdan Obrochta 4) Zbigniew Urban Dziś wybory18.07.2009 12:57 Trwają wybory prezesa. Ustępujący działacze przegrali pierwszą batalię. Nie udało im się przeforsować Wójta Czarnej na przewodniczącego obrad. Chudy, za swoje zasługi podczas poprzedniego zjazdu otrzymuje, otrzymuje organizację mnóstwa imprez w Chotowej. Drogo tam, daleko, ale zarabia właśnie Chudy. Kiedyś podobną funkcję pełniło Nadole - miejsce zarobku Witkowskiego i Sobolewskiego, przyjaciół ustępującego zarządu. Robi się ciekawie. Kto będzie organizował MPJ? Program nowego prezesa04.07.2009 13:30 Przedstawiam kandydata na nowego prezesa, mojego kolegę klubowego. Robię to z dużą przyjemnością, myślę iż zrobi wiele dobrego. Poniższy tekst napisał Tomasz Sielicki niezależny kandydat na Prezesa Zarządu Polskiego Związku Szachowego Szachy – Niechciane dziecko polskiego sportu?Ostatnie lata w polskich szachach przyniosły z jednej strony pewne sukcesy, ale z drugiej strony poważny kryzys finansowy oraz organizacyjny. Sukcesy naszych juniorów i juniorek, może nie są tak spektakularne jak jeszcze nie tak dawno, ale nadal zauważalne. Sukcesy naszych Pań i sporadyczne Panów, wydaje się, że są efektem kilku udanych awansów z juniorów do seniorów. Czy nie jest to jednak łabędzi śpiew? Spadające finansowanie szachów, rosnące konflikty wśród działaczy, paraliż decyzyjny i bałagan prawny doprowadziły do zastoju w polskich szachach, konfliktu z Ministerstwem Sportu oraz do wprowadzenia Kuratora do związku. Mam nadzieję, że będzie to skutecznym dzwonkiem alarmowym. Szachy mają wszelkie możliwości, aby pozostać uznawanymi za grę królów, sport łączący bezpośrednią walkę z twórczoscią, najszlachetniejszą rozrywkę intelektualną oraz ważny element rozwoju i wychowania młodzieży. Ale działać trzeba zdecydowanie i natychmiast. Najważniejsze obszary na których należy się skupić to, moim zdaniem, (i) finanse, (ii) zarządzanie, (iii) rozwój sportowy, (iv) promocja. Priotytet 1. Finanse Wsparcie z Ministerstwa Sportu spada, bo nie umiemy profesjonalnie opracować projektów. Współpraca z kluczowym dla naszej dyscypliny Ministerstwem Edukacji Narodowej jest w stanie embrionalnym, choć niektórzy mówią agonalnym. To można i należy zmienić. Konieczne jest takie zaprezentowanie szachów, że staną się one interesujące dla firm oraz samorządów. Właściwie opracowane projekty rozwojowe dla juniorów oraz imprezy dla zawodników najwyższej klasy przełożą się też na większe wsparcie administracji rządowej. W stanie obecnym grożą nam dalsze obcięcia środków oraz brak pieniędzy komercyjnych. Jestem pewien, że możliwy to realizacji cel to: najpóźniej za dwa lata, minimum dwa razy więcej pieniędzy w szachach. Większe fundusze to więcej turniejów, szkoleń, obozów. Skorzystają na tym wszyscy: zawodnicy, sędziowie, działacze, organizatorzy turniejów. Skończy się niszcząca i destrukcyjna walka o kurczący się kawałek tortu. Musimy promować walkę, ale na dobre pomysły, jakość oraz rangę imprez. Priorytet 2. Profesjonalizacja Zarządzania Prowadzenie dużej organizacji zrzeszającej 24 tysiące zawodników, opartej o strukturę złożoną z 16 regionów, a organizowanych jest kilkaset imprez, wymaga dużego doświadczenia menedżerskiego. Praca w zarządzie związku jest pracą społeczną, ale to nie musi oznaczać nieefektywności i nieodpowiedzialności. W końcu jest też zawodowe biuro. W zarządzie muszą zasiadać ludzie którzy mają czas, pasję i umiejętności, ale jednocześnie rozumieją, że ich prywatny interes może być lepiej realizowany poprzez rozwój szachów w Polsce. Nie ma niczego złego w zarabianiu pieniędzy czy zdobywaniu chwały, ale musi to być realizowane w sposób przejrzysty i z pożytkiem dla środowiska szachowego. To nie jest nagroda za zasługi, ale ciężka i odpowiedzialna praca. Główny nacisk należy położyć na wsparcie związków regionalnych, gdyż tam organizowane są imprezy dla szachistów – naszych „klientów”. Należy dawać narzędzia, ale stawiać wymagania i oczekiwać odpowiedzialności. Decyzje muszą być podejmowane według znanych i jasnych zasad, a powody podjęcia decyzji znane. Priorytet 3. Rozwój sportowy Należy budować bazę, czyli szachy w szkołach oraz sport juniorski. Ale zainteresowanie mediów wynika z sukcesów na najwyższym szczeblu w sporcie kwalifikowanym. Te kierunki muszą zatem być podstawą pracy PZSzach. Można udoskonalić obecny system finansowania i szkolenia juniorów, trzeba wywalczyć wprowadzenie szachów do minimum jednej szkoły w każdym powiecie oraz doprowadzić do uznawania nauczania szachów jako drugiej specjalizacji nauczycieli. Z kolei dla wyczynowców, proponuję na bazie naszych najlepszych turniejów, wprowadzić dobrze finansowany cykl turniejów o Grand Prix Polski kobiet i mężczyzn, najlepiej kołowych, obok których odbywałyby się turnieje masowe. Każdy zwycięzca nabywałby prawo do uczestnictwa w Wielkim Finale, o dużych nagrodach, zorganizowanym w prestiżowym miejscu, na przykład na Zamku Krółewskim i niespotykanym gdzie indziej u nas rankingu średnim uczestników. Nie jest też marzeniem nieosiągalnym, aby w Polsce odbywały się zawody FIDE Grand Prix z udziałem gwiazd naszego sportu, czy Puchar Świata lub Olimipiada. Na pewno wpłynęło by to na wzrost umiejętności naszych arcymistrzyń i arcymistrzów, a także zainteresowania mediów oraz opinii publicznej. Dla masowego rynku amatorów szachów, należy po prostu zapewnić dobre warunki gry i wypoczynku oraz miłe spędzanie czasu. Warunkiem niezbędnym jest szatnia, bufet, sklep szachowy. Wtedy nie będziemy się martwić frekwencją, a to oznacza sukces także ekonomiczny. Priorytet 4. Marketing Szachy nie mogą dłużej pozostawać w tyle wobec innych sportów pod względem medialnym i komercyjnym. Nieprzypadkowo tok popularnych gier jak siatkówka czy hokej podporządkowany został reklamodawcom. Szachy muszą stać się atrakcyjnym produktem i pokazać swoje przyjazne oblicze szerszej publiczności. Oczywiste jest że nigdy nie będziemy piłką nożną czy siatkówką, ale nie żadnych powodów tego że jesteśmy gorzej traktowani niż np. żeglarstwo czy nawet poker. W dzisiejszych czasach osiągnięcie tego celu bez mediów jest praktycznie niemożliwe. Pytanie więc, co należy zrobić, by zaistnieć w mediach. I tu pojawia się kwestia wizerunku. Można mieć wątpliwości, czy szukanie bardziej komercyjnego oblicza tak tradycyjnej dyscypliny jak szachy to dobry kierunek. Według mnie bez pracy nad wizerunkiem nie zaistniejemy w mediach, nie przyciągniemy sponsorów, nie będzie finansowania na szkolenie młodych talentów, nie będzie chęci naśladownictwa sukcesów i tak zamknie się błędne koło spychania szachów na margines popularności. Czym jest wizerunek? Tym jak postrzegają nas inni. Ludzie nie związani z szachami zbyt często widzą szachistów jako zaniedbanych, źle ubranych, genialnych outsiderów ślączących godzinami nad szachownicą. Także same miejsca rozgrywania turniejów, z nielicznymi wyjątkami, nie pomagają. Szachy muszą dać się odkryć, zaś aby to nastąpiło, ich zewnętrzna powłoka musi stać się bardziej atrakcyjna. Proponuję wprowadzić normy dotyczące ubioru podczas zawodów najwyższej rangi. Turnieje szachowe powinny zdobywać prestiżowe patronaty i odbywać się w godnych miejscach. Dodatkowo powinniśmy zadbać o PR. Jeśli o szachach będzie głośno w mediach, sponsorzy się znajdą, będą pieniądze na szkolenia młodych talentów oraz na wyczyn. Wówczas pojawią się międzynarodowe sukcesy i koło się zamknie, tym razem będzie to koło sukcesu. Tomasz Sielicki Przedsiębiorca, Amator szachowy, Elo 2047,Wieloletni prezes ComputerLand SA (obecnie Sygnity SA) Nihil novi sub sole02.05.2009 14:36 Przyszedł kurator, ale nadal rządzi stary zarząd. I to nawet sprytniej, ponieważ podsuwa kuratorowi różne dokumenty do podpisania. Będą chłopaki mieli prostą wymówkę, to nie my sobie przydzieliliśmy kasę, to kurator. Zresztą informacja o podziale łupów zniknęła już ze strony związku. Nie ma jej i już. A wisiała jako pierwsza decyzja kuratora. Wiemy, że kasę przydzielił sobie kolega Andrzej Modzelan na mały turniej, który zrobił niedawno. Kasę przydzielił też Andrzej Filipowicz na turniej w Polanicy, gdzie sobie posędziuje za bardzo wysoką stawkę. Kasę przydzielili sobie również inni członkowie zarządu i członkowie tak zwanej komisji młodzieżowej. Szczegóły wkrótce. Szachowy kurator15.04.2009 10:34 Od miesiąca, Bartłomiej Korpak rządzi związkiem. Władze zostały zawieszone do czasu nowego zjazdu i wyboru kierownictwa. Podstawą było sprzeczne z prawem informowanie klubów o wygaśnięciu członkostwa związku. Zamiast wysłania listów poleconych, informacja została wywieszona w sieci. To poważne uchybienie, bo nikt nikogo nie zmusza do posługiwania się siecią. W efekcie formalnie istniała inna liczba klubów niż na papierze, co się przekłada na liczbę delegatów na walny zjazd. Każdy związek okręgowy dysponujemy jednym mandatem i dodatkowym za każdą dziesiątkę zarejestrowanych klubów. Wyniki ostatnich wyborów mogłyby być inne. Nie był to pierwszy przypadek, gdy rządził nielegalnie wybrany zarząd, ale tym razem działacze się zdenerwowali i złożyli wniosek do ministra, a ten do arbitrażu. Bartłomiej Korpak jest sekretarzem zarządu głównego AZS. W zasadzie był nim od zawsze. Przynajmniej ja tak pamiętam. W 1986 roku przydzielił mi na prowadzenie zajęć szachowych trzy razy w tygodniu salę konferencyjną przy ulicy Flory 5. Pamiętam też jego dobre, gdy mnie wysyłał jako kierownika ekipy na akademickie mistrzostwa świata do Odessy. Ostrzegał mnie przed ludźmi w brązowych płaszczach. I miał rację. Bartek Macieja mistrzem Polski07.02.2009 08:42 Zakończone wczoraj mistrzostwa Polski przyniosły nieoczekiwane rozstrzygnięcia. Pierwsze miejsce podzieliło dwóch zawodników Radosław Wojtaszek i Bartłomiej Macieja. Tuż po zakończeniu ostatniej rundy rozegrali oni dogrywkę, czyli dwie partie tempem szybki. Pierwsza zakończyła się remisem, drugą białymi wygrał Bartłomiej Macieja i został mistrzem naszego kraju. To jego drugi tytuł, poprzednio był najlepszy w Polsce pięć lat temu. Wyniki końcowe: 1 GM Wojtaszek Radosław 2608 7.5 2 GM Macieja Bartłomiej 2607 7.5 3 GM Miśta Aleksander 2560 7.0 4 GM Bartel Mateusz 2594 7.0 5 GM Mitoń Kamil 2595 6.5 6 GM Gajewski Grzegorz 2581 6.0 7 IM Olszewski Michał 2518 5.5 8 IM Piorun Kacper 2464 5.0 9 IM Świercz Dariusz 2472 5.0 10 GM Dziuba Marcin 2556 4.0 11 FM Kanarek Marcel 2453 2.5 12 IM Tomczak Jacek 2465 2.5 Pozytywną niespodzianką jest trzecie miejsce i brązowy medal Aleksandra Miśty, który dzięki temu wynikowy awansuje do kadry narodowej. Nie pojawił się jak meteoryt, lecz znany jest w środowisku szachowym od wielu lat. Pierwsze sukcesy Olek odnosił już w wieku ośmiu lat. Negatywną niespodzianką jest dalekie miejsce Marcina Dziuby. Nie popisała się młodzież, która znalazła się w dolnej połówce tabeli. To nasi wybitni juniorzy, a jednak okazało się, iż do krajowej czołówki jeszcze im wiele brakuje. Muszą popracować więcej nad szachami. Smutne jest, iż nasza czołówka jest tak mało liczna. Nie wróży to dobrze na przyszłość. Ścisk w czołówce31.01.2009 10:57 Stan tabeli po 5 rundzie. 1 IM Olszewski Michał 2518 3.5 2 GM Macieja Bartłomiej 2607 3.5 3 IM Świercz Dariusz 2472 3.5 4 GM Wojtaszek Radosław 2608 3.0 5 GM Miśta Aleksander 2560 3.0 6 GM Mitoń Kamil 2595 3.0 7 IM Piorun Kacper 2464 2.5 8 GM Bartel Mateusz 2594 2.5 9 GM Gajewski Grzegorz 2581 2.0 10 GM Dziuba Marcin 2556 2.0 11 FM Kanarek Marcel 2453 1.5 12 IM Tomczak Jacek 2465 0.0 Jak widzimy, wielkie zmiany nie zaszły. Stałe tempo utrzymuje Jacek Tomczak, którego wąziuteńki repertuar debiutowy, białymi szkocka, czarnymi skandynawska, pozwalać przeciwnikom zapuszczać Rybkę i trafiać ze stuprocentową dokładnością. Tak naucza koryfeusz polskich szachów Bartłomiej Macieja i jest to bardzo skuteczne. W porównaniu z poprzednią tabelą najbardziej się pożywił Aleksander Miśta, który wygrał obie partie. Jest to niezwykle sympatyczny zawodnik, syn mojego kolegi Grzegorza, z którym studiowaliśmy cybernetykę. Olka pamiętam jeszcze z turniejów w Białce koło Parczewa. Przyjeżdżał tam z mamą, gdy miał niecałe 8 lat. Aleksander i Grzegorz wiele robią dla popularyzacji szachów w Polsce, corocznie organizują festiwale w Ostródzie, nawet współwydali książkę. Wystartowały mistrzostwa Polski.29.01.2009 17:56 Po trzech pierwszych rundach kolejność jest następująca: 1 IM Olszewski Michał 2518 2.5 2 IM Świercz Dariusz 2472 2.5 3 GM Macieja Bartłomiej 2607 2.0 4 GM Bartel Mateusz 2594 2.0 5 GM Gajewski Grzegorz 2581 1.5 6 IM Piorun Kacper 2464 1.5 6 GM Mitoń Kamil 2595 1.5 8 GM Wojtaszek Radosław 2608 1.5 9 GM Dziuba Marcin 2556 1.0 10 GM Miśta Aleksander 2560 1.0 11 FM Kanarek Marcel 2453 1.0 12 IM Tomczak Jacek 2465 0.0 Liderowanie Michała Olszewskiego specjalnie mnie nie dziwi, zawsze go uważałem za wielki talent. Pamiętam, jak miał 11 czy 12 graliśmy partię w akademickich mistrzostwach Polski w głównej auli Politechniki Warszawskiej. Żadni z nas byli studenci, on za młody, ja za stary. No, ale graliśmy, chyba wybrał obronę Aarona Nimzowitscha. Zwykle gram szybko, więc zdumiewało mnie, iż młody przeciwnik odpowiada od razu na każde moje posunięcie. Pozornie prawie bez namysłu. Bardzo mi się to spodobało, postanowiłem sam tak raz zrobić. Przygotowałem wariancik i zagrałem posunięcie. Michał natychmiast odpowiedział, a ja z prędkością światła ofiarowałem gońca na polu h7. Od tej pory grał już wolniej, ale partii uratować już nie zdołał. Może zdobędzie mistrzostwo Polski, to będę mógł się chwalić wygraną. Teraz nie mam z nim szans, bo jestem już starym, zmęczonym życiem człowiekiem. A i Michał zrobił spore postępy od naszej partii. Chude mistrzostwa Polski10.01.2009 13:59 Szachiści nie chcą grać w mistrzostwach kraju. Rewolucja półfinałów - zamiast jednego turnieju - dwa wyniki z Polanicy Krakowa - skończyła się klapą. W turnieju do lat 20 zgłosiło się łącznie 11 dziewcząt i chłopców, czyli za mało nawet na jeden turniej. Zawody zostały odwołane. Turniej seniorów ograniczono do 12 zawodników. Niby powinienem się cieszyć, bo od dawna postulowałem finały 12 mężczyzn i 10 kobiet, ale ze względów merytorycznych. Tym razem przyczyna jest raczej ekonomiczna i wynika ze spadku prestiżu naszej dyscypliny. A przecież nagrody w finale są bardzo wysokie, jak się porówna z innymi dyscyplinami, chociażby lekką atletyką. Nieco za wysokie są koszty uczestnictwa w finale - pokój w ośrodku wczasowym kosztuje 160 złotych. Jednakże piąta nagroda zwraca zawodnikowi koszty pobytu w Chotowej. Poza tym kluby otrzymają pieniądze z ministerstwa sportu za udział i sukcesy swoich zawodników w finale. NABÓR DO SZKÓŁKI SZACHOWEJ06.01.2009 10:46 Towarzystwo Miłośników Gier Umysłowych 02-377 Warszawa-Ochota, ul. Skarżyńskiego 5 Serdecznie zapraszamy dzieci i młodzież od 5 roku życia do udziału w zajęciach szkółki szachowej dla początkujących i zaawansowanych. Celem szkolenia jest rozwój intelektualny, nauka i doskonalenie gry w szachy, zdobycie kolejnych kategorii szachowych oraz pozyskanie najzdolniejszych do dalszego, bardziej zaawansowanego szkolenia. Zajęcia obejmują następującą tematykę: sprzęt i zasady gry w szachy, analizy wspólne partii szachowych, praca samodzielna i wspólne jej omówienie, zadania domowe i turnieje kwalifikacyjne. Organizatorzy zapewniają sprzęt i materiały szkoleniowe. Uczestnicy zostaną podzieleni na grupy uwzględniające wiek i poziom znajomości gry w szachy. - I grupa „SPORTOWY TALENT”: wtorki i czwartki g. 16.15.-18.30. Konsultacje z trenerem: wtorki i czwartki g. 15.00.-16.15. Zajęcia prowadzi trener szachowy, absolwent studiów podyplomowych dla trenerów szachowych w warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego mgr inż. Piotr Kaczorowski. Zajęcia odbywają się w centralnym punkcie Ochoty przy ul. Skarżyńskiego 5 (na przeciw hal Banacha). Dodatkowych informacji udziela Piotr Kaczorowski pod nr tel.: 0-695 302 323. Inflacja rankingu szachowego04.01.2009 11:24 Gdy profesor Arpad Elo wprowadzał ranking, wskazywał na jego względność. Tłumaczył on, iż nie oddaje bezwzględnej siły gry szachisty a tylko względną wartość względem innych graczy. Czyli, że jeden szachista był lepszy od drugiego i nic więcej. Ta względność jest zrozumiała, gdy obserwujemy statystyki zmian rankingu. Systematycznie rośnie średni ranking pierwszej setki arcymistrzów. W połowie 2000 roku wynosił on 2644, obecnie osiągnął 2684 i niedługo przekroczy 2700. Przyczyną nie jest oczywiście wzrost siły gry czołówki, tylko obniżanie dolnej podstawy rankingu. Rankingi mają tak zwany rozkład normalny. Oznacza to, iż najwięcej jest graczy ze środkowymi wartościami, najmniej zaś ze skrajnymi. Obniżanie dolnego poziomu powoduje rozciąganie rozkładu, czyli w konsekwencji podnoszenie progu górnego. Jednakże próg górny nie może się maksymalnie zmienić od razu, ponieważ na przemieszczenia punktów przez poszczególne grupy potrzeba więcej czasu. Tegoroczne obniżenie progu dolnego z 1400 do 1200 spowoduje kolejne rozciągnięcie grup rankingowych i wymusi przesuwanie mediany ( wartość środkowa, powyżej i poniżej której znajduje się równa liczba jednostek) w kierunku wyższej wartości. Będzie to trwało przez najbliższe lata. Dodatkowe punkty inflacyjne generuje tak zwany współczynnik rozwoju szachisty, który dla osób wchodzących na listę wynosi k=25 i ma być podwojony. Zawodnik zdobywa punkty z mnożnikiem k=15, a gdy przekroczy 2400, oddaje z mnożnikiem k=10. Ostatnia pula punktów, która napędza inflację rankingu, pochodzi od graczy, którzy weszli na listę z określonym rankingiem,a potem z niej wypadli. Wprowadzili punkty, które przeszły do innych graczy. Podsumowując, średni ranking będzie wzrastał jeszcze przez dłuższy czas. Smutnym przejawem jest, iż nasza czołówka, która od 2000 roku powinna mieć rankingi o ponad 40 punktów wyższe z samego tytułu inflacji, ledwo przekracza poziom 2600. Względnie, podkreślam względnie, czołówka światowa im odjechała. Dzieci grają w szachy05.11.2008 19:04 Moim ulubionym zajęciem jest dawanie dzieciom diagramów z zadaniami. Każde dziecko otrzymuje zadania o trudności odpowiadające jego aktualnym możliwościom. Czasem są kolejne zadanie, po tych, które dziecko rozwiązało poprzednio. Pierwszy problem, który musi pokonać dziecko, polega na przeniesieniu pozycji z diagramu na szachownicę. Kształci to znajomość szachownicy, uczy dokładności. Ktoś powie, iż można rozwiązywać zadania prosto z diagramów. Można, niektóre dzieci tak robią od czasu do czasu. Dziś Marek rozwiązywał nawet na tablicy demonstracyjnej, bo taką miał fantazję. Ale najlepiej jest rozwiązywać na normalnej szachownicy, ponieważ najbardziej przypomina to sytuację turniejową. W ogóle większość zajęć szachowych powinna odbywać się w warunkach zbliżonych do turniejowych. Podstawowa zasada mówi, iż nie wolno się spieszyć, tylko należy cierpliwie czekać, aż dziecko poprawnie znajdzie rozwiązanie. Staramy się dawać jak najmniej wskazówek. Jak najwolniej naprowadzamy na dobrą drogę. Takie ćwiczenie możemy prowadzić w formie indywidualnej nawet z dużą grupą kilkunastu podopiecznych. Musimy tylko od czasu do czasu być w gotowości sprawdzić na raz kilka rozwiązań. Anand znowu mistrzem świata.02.11.2008 20:57 W zakończonym meczu Anand pokonał Kramnika 6.5 - 4.5. Wygrał przed czasem. Wygrał pewnie i zdecydowanie. Wygrał zasłużenie. W zasadzie, oficjalnie nie wiadomo, z jakiego powodu był grany ten mecz. Nie wiadomo też, czemu Anand, który bronił tytułu, nie miał remisu for. To unikalna historia. Prawda jest banalna - przywódcy Rosji chcą mieć mistrza świata tak, jak kraj rad miał. Wśród kobiet im się szczęśliwie udało. Wśród mężczyzn będą tak długo kombinować, aż Kramnik zostanie mistrzem świata. Kramnik to nieszczęśliwy szachista, który samozwańczo określił się klasycznym mistrzem świata. Jego nieszczęście polega na tym, iż przegrywa mecze. Wygrał tylko z Kasparowem i jeszcze jakiś. Ale jak się tak zastanowimy, to z Kasparowem grał o przysłowiową pietruszkę. Przecież przegrał mecz z Szyrowem w tak zwanym meczu pretendentów to tytułu mistrza WCSzachów, więc odpadł z rywalizacji. Następnie Kasparow odmówił gry z Szyrowem, więc stracił tytuł na rzecz Szyrowa właśnie. Taka jest logika. Dobrze się stało, iż wygrał Anand. Uporządkowało to sprawy tytułu mistrza świata. Teraz czeka go pojedynek ze zwycięzcą meczu Topałow - Kamski. Szanse obu arcymistrzów należy oszacować jako równe. Szachy dla trzech05.10.2008 08:36 Oczywiście nie zamierzam propagować gry, która nie ma wielkiego sensu, która uczy, że trzeba się zaczaić i poczekać, aż dwóch wrogów wzajemnie się wybije. Tak samo nie zdobędą popularności szachy heksagonalne. Chodzi mi o to, iloma zawodnikami powinien opiekować się trener w czasie zawodów rangi mistrzowskiej. W czasie ostatnich mistrzostw Europy, w których nasze juniorki zdobyły srebrny i brązowy medal, większość szkoleniowców miała pod opieką trójkę zawodników. Moim zdaniem jest to przynajmniej o jednego za dużo. Kojarzenia następnych rund pojawiały się koło godziny 21, więc można było dziecko wysłać na spacer i w objęcia Morfeusza. Teraz zaczynała się analiza gry i debiutów przeciwników, na co potrzeba minimum godziny na jednego przeciwnika. Następnie potrzebna jest minimum jedna godzina na przygotowanie wariantu do gry oraz wskazówek do reagowania na pomysły rywala. A kiedy trener ma spać? Rano jest czas na spacer, potem śniadanie. Przygotowanie do partii również wymaga godziny, a lepiej dwóch godzin. A są tylko 4 godziny przerwy między śniadaniem i obiadem. A przed obiadem konieczny jest kolejny spacer. Wniosek jest prosty - trzech podopiecznych to przynajmniej o jednego za dużo. Już przy dwóch juniorach, trener musi pracować kilkanaście godzin w ciągu każdej doby. Gdy trener opiekuje się więcej niż jednym zawodnikiem, tracą wszyscy jego podopieczni, spadają wyniki w turnieju. Na dobrym trenerze nie warto oszczędzać. Szachy to nie wszystko04.10.2008 18:50 Poprzedni mój tekst wywołał żywe emocji i otrzymałem kilkanaście uwag od czytelników. Nie zgadzali się z niektórymi moimi tezami. Nie będę polemizował, tylko rozszerzę artykuł. Dzieci są dziećmi, nie mogą szybko nauczyć się dobrze grać w szachy. Robią postępy powoli, więc trzeba z nimi pracować systematycznie. Żaden cudak nie zrobi z nich arcymistrzów w ciągu roku czy dwóch. Można oczywiście nauczyć dzieci różnych pułapek debiutowych, dzięki którym będą wygrywać partie z rówieśnikami, którym obce są pułapki. Ale stopniowo pułapki przestają przynosić wyniki. Częściowo winni są rodzice, którzy płacą grube pieniądze różnym hochsztaplerom. Ich wina polega na tym, iż nie sprawdzili kwalifikacji cudaków. Legitymacja instruktora i dyplom trenera to warunek konieczny rozpoczęcia jakichkolwiek rozmów. Potem należy odrzucić tych, co nie mają wyższego wykształcenia i przygotowania pedagogicznego. I nie ma co żałować. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy zgodzilibyśmy się, by w szkole uczyli absolwenci liceum? By nas leczyły pielęgniarki zamiast lekarzy? Na koniec prosta sprawa, kto gra zawodniczo w szachy nie może być trenerem, ponieważ tych spraw nie można łączyć. Najpierw niech zakończy karierę, potem zdobędzie uprawnienia szkoleniowe. Dzieci grają w szachy01.10.2008 10:56 Od lat słyszymy, że mamy sukcesy w wieku juniorskim, a nie potrafimy przełożyć tego na seniorów. Nie jest do końca prawdą. Jest to syzyfowa praca. Taka, której nie można wykonać. Z czego to wynika? Ano z tego, że dzieci szkoli się na błyskawiczny sukces. Uczy się je na pamięć debiutów i każe grać. Analiza partii polega prawie wyłącznie na wytknięciu braku pamiętania wszystkich wykutych wariantów. A dzieci niewiele rozumieją ze strategii szachów, robią ciągle te same strategiczne błędy. Nie potrafią grać elementarnych końcówek, nie mówiąc już o nieco bardziej złożonych. Kolejnym błędem jest granie we wszystkich możliwych turniejach. Wynika to z faktu, że szkoleniowcy w czasie turnieju ma za darmo mieszkanie i wyżywienie w ładnej miejscowości, czasem dodatkowe pieniądze z diet lub wynagrodzenia. Nic dziwnego, że zmuszają dzieci do grania, gdzie popadnie. A dzieci cierpią zmęczenie, mają przesyt szachów. W wieku 18-19 lat mają rozegrane kilka tysięcy partii w turniejach z różnym tempem gry, więc są wypalone. Nie mają ochotę na nie tylko na trening, ani nawet na grę. Dlatego po skończeniu gimnazjum, masowo rzucają szachy. Z kolei ci nieliczni, którzy zostają, mają takie braki w wyszkoleniu strategicznym, że nie mają szans na wygrywanie z kolegami z zagranicy, którzy systematycznie uczą się czegoś nowego. Brawa dla Oli i Ewy26.09.2008 16:51 Zakończyły się mistrzostwa Europy w Herceg Novi do lat 10, 12, 14, 16, 18. Nasi reprezentanci zdobyli tylko dwa medale. Aleksandra Lach była druga w turnieju dziewcząt do lat 14. Natomiast Ewa Harazińska - trzecia do lat 10. Były miejsca 4, 5, 6, 7. Niestety, większość naszych młodych reprezentantów nie liczyła się w walce o medale. Zachęcam ich rodziców i trenerów do analizy startu, partii w celu odpowiedzi na pytanie, czy warto dziecko poddawać takiemu silnemu stresowi. Emocje są duże, oczekiwania rodziców również, ale... Dziecko musi wygrywać, każda porażka może zniechęcać do treningu. I pamiętajmy, dziecko ma być arcymistrzem w wieku 18-22 lat, a nie w wieku 10-13. Szachowa olimpiada zbliża się wielkimi krokami.03.07.2008 20:37 Trenerzy reprezentacji narodowych zaproponowali składy drużyn na olimpiady szachowe. Na pierwszej szachownicy zagra Monika Soćko, która jest niepodważalną liderką drużyny kobiecej. Równie zasłużenie druga szachownica to na sto procent Iweta Rajlich. Powinna punktować dla drużyny na równi z Moniką. Co dalej, nie wiadomo.Na trzeciej i czwartej desce mogą równie dobrze zagrać Jolanta Zawadzka i Joanna Majdan. Większe doświadczenie ma Jola, ale Joasia robi duże postępy. Wreszcie doszliśmy do rezerwowej, którą powinna być Joanna Dworakowska . Wyeliminowała ona z drużyny bliżniaczkę. Dziewczęta plasują się rankingowo w okolicach 3-5 miejsca i mają realne szanse na medal, czego im z serca życzymy. W drużynie męskiej niekwestionowanym liderem jest Bartosz Soćko. Drugie i trzecie miejsce zajmują Kamilem Mitoniem i arcymistrz Radosław Wojtaszek. Pierwszy z nich ma stabilniejsze wyniki, drugi więcej partii wygrywa. Czwarta deska nie podlega wątpliwościom, dostanie ją arcymistrz Grzegorz Gajewski. Miejsce rezerwowego zajmie Mateusz Bartel. Tu się nie zgadzam z wyborem selekcjonera, ponieważ moim zdaniem, w drużynie powinien zagrać arcymistrz Marcin Dziuba. Ale i tak mamy 80% zgodności. Chorzy i lenie na olipiadę nie jadą. Drużyna ma duże szanse na miejsce w pierwszej dziesiątce, co będzie sukcesem. Odpowiedzi06.06.2008 11:16 Ostatnio dostałem kilka pytań na temat pisowni imion szachistów, nazwisk, a także miejscowości. Niektórzy nawet wyrażali nerwowo pogląd, iż popełniam błąd. Tymczasem . . . Zacznijmy od miasta tegorocznej olimpiady. Odbędzie się ona w Dreźnie. Chyba nikt nie ma wątpliwości, iż mówimy Drezno, chociaż oryginalna nazwa brzmi Dresden. Jeśli istnieje polska nazwa miejscowości, to ją używamy. Mamy więc takie miasta jak Nowy Jork, Rzym, Mediolan, Praga, Akwizgran chociaż oryginalnie nazywają się New York, Roma, Milano, Praha, Aachen. To oczywista oczywistość. To samo dotyczy imion. Piotr Swidler, Artur Jusupow, Borys Spasski, Gata Kamski, Harry Kasparow, Aleksander Alochin. Szczególnie to ostanie nazwisko wywołuje emocje. Ale tylko u tych, którzy nie znają języka rosyjskiego. Sami Rosjanie tak właśnie mówią. Polskie encyklopedii podają poprawną wersję Alochin, ale też podają, iż w naszym kraju zdarza się błędna forma Alechin. Błąd wynika z tego, iż głoska jo wymaga nad sobą dwóch kropek, które nie ukazywały się w druku. Z kolei Harry Kasparow ma właśnie takie imię. Podaje dokładnie to wielki słownik angielsko rosyjski wydany w Moskwie. Smutne tylko, iż najgłośniej krzyczą lenie, którym nie chce się sprawdzić, jak jest w rzeczywistości. Jeśli ktoś czegoś nie rozumie, to powinien spytać się. 70 lat Andrzeja Filipowicza13.05.2008 19:04 Dziś Andrzej Filipowicz skończył 70 lat. To piękny wiek dla mężczyzny. Życzymy mu zdrowia, spełnienia marzeń. Gdyby grał jeszcze w szachy, to byśmy życzyli rozegrania partii życia. Jak mawiał Amos Burn, na partię życia nigdy nie jest za późno. Nigdy go nie widziałem zdenerwowanego, nigdy nie krzyczał. Zawsze mówi spokojnie, często z zafrasowanym wyrazem twarzy. Różne relacje między nami były, jak to w życiu bywa. Ale pamiętam te lepsze. W 1988 roku wysłuchał mojej sugestii i wprowadził do mistrzostw Polski kobiet punkt regulaminu, na mocy którego uczestniczkami turnieju strefowego była pierwsza trójka z MP. Było to szczęśliwe, sportowe rozwiązanie, dzięki któremu rok później moje podopieczna zdobył srebrny medal MP i pojechała na turniej strefowy do Brna. Byłem kierownikiem polskiej ekipy. W tym czasie Andrzej Filipowicz był redaktorem naczelnym Szachów, w których zamieścił kilka moich artykułów. Jednym z nich był ten o końcówkach hetmańskich, który przetłumaczyłem na rosyjski. Najpierw wydrukował go Jerzy Awerbach w miesięczniku Szachy w Rosji, a potem w 2000 roku Aleksander Roszal w 64. Ale ze mnie spryciarz. Najwięcej kontaktów z Andrzejem Filipowiczem mieliśmy od jesieni 1990 roku do lata 1991. Wtedy zgłosiłem mu ideę organizacji w Warszawie mistrzostw świata dzieci. Praktycznie od razu zaakceptował ten pomysł, co wymagało dużej odwagi. Od pomysłu do wykonania upłynęło ledwo 9 miesięcy. Wtedy spotykaliśmy się prawie codziennie, dyskutowaliśmy, czasem bardzo ostro, ale najważniejsze jest, iż mieliśmy pełno pomysłów. I tu chcę podkreślić najważniejszą moim zdaniem cechę pana Andrzeja – co ustaliliśmy było święte i nie podlegało dalszej dyskusji. Mieliśmy pewność, że zostanie wykonane dobrze. Trzecią osobą naszego zespołu był oczywiście Anatol Łokasto. Trójkę mieliśmy taką moc koncepcji, działania, zafascynowania innych, przyciągnięcia współpracowników, że dokonaliśmy wielu cudów. Największym było sprowadzenie na mistrzostwa Harrego Kasparowa. Jeszcze mnie zadziwia to, iż z Andrzejem Filipowiczem podobnie myślimy na wiele tematów szachowych. Zdarzyło nam się dać krótkie wypowiedzi dla polskiego radia po śmierci nieodżałowanego Roberta Fischera. Nawet nie wiedzieliśmy, że dziennikarka zadzwoniła do nas obu. A potem tak sprytnie przygotowała nasze odpowiedzi, jakbyśmy stali obok siebie i wspólnie wspominali zmarłego geniusza. Na tarczy08.05.2008 21:43 W bułgarskim mieście Płowdiw zakończyły się mistrzostwa Europy kobiet i mężczyzn. Wygrali Ukrainka Katarzyna Łachno i holenderski Rosjanin Sergiusz Tiwiakow, którzy zdobyli po 8.5 punktu z 11 partii. Słabo wypadli nasi reprezentanci, którzy zajęli dalekie miejsca. Monika Soćko była 16 a Iweta Rajlich 21. Obie stać je było na walkę o medale. Mnie zawiodła Joanna Majdan, która sprawia wrażenie przemęczonej. Wśród mężczyzn Tomasz Markowski był 33, Bartosz Soćko 38, Robert Kempiński 47, a Dariusz Świercz 60. Czternastoletni Darek pewnie wypełnił normę arcymistrzowską. Pozostali nasi zawodnicy grali bardzo słabo. Bez rewelacji na półmetku26.04.2008 16:06 Wśród kobieta prowadzą była prenumeratorka miesięcznika Szachy Chess Wiktoria Cmilyte z Litwy i Wiktoria Cmilyte i Katarzyna Kowalewska z Rosji, które zdobyły po 4,5 punktu. Po 3.5 punktu mają Jolanta Zawadzka i Iweta Rajlich. Pół punktu mniej mają Joanna Majdan i Monika Soćko. Ledwo 50% osiągnęła Joanna Dworakowska . W turnieju męskim prowadzi Emil Sutowski z Izraela 5 punktów przed moim wychowankiem Raufem Mamiedowem z Azerbejdżanu 4.5. Dwa lata temu uczyłem do w Pardubicach, czym jest kolejka i w jaki sposób należy stawać na jej końcu. :) Z naszych zawodników najlepiej spisuje się Dariusz Świercz, który, podobnie jak Bartłomiej Macieja zdobył 4 punkty. Po 3.5 punktu mają Robert Kempiński i b>Bartosz Soćko. Szczególnie niepokoi postawa Bartłomieja Maciei. Bartek ogłosił, iż znowu jest chory i ma temperaturę ciała 37.5 stopni Celsjusza. Są dwie możliwości, albo kłamie, albo pisze prawdę. Jeśli kłamie, oznacza to, iż ma poważne problemy psychiczne, ma zaniżoną samoocenę i niewyleczone kompleksy. I jest nieuczciwym człowiekiem. Jeśli natomiast napisał prawdę, to jeszcze gorzej. Oznacza to bowiem, iż szachy są dla niego szkodliwe, ponieważ wywołują u niego stany chorobowe. Również i w tym przypadku, konieczna jest pomoc lekarska. Liczymy na medal22.04.2008 10:58 W Bułgarskim mieście Płowdiw rozpoczęły się mistrzostwa Europy kobiet i mężczyzn. Polskę reprezentują następujące zawodniczki oraz zawodnicy: 1. SOĆKO Monika KS Polonia Warszawa 2. MAJDAN Joanna AKSz Hetman Politechnika Koszalińska 3. ZAWADZKA Jolanta KS Polonia Wrocław 4. RAJLICH Iweta KS Polonia Wrocław 5. DWORAKOWSKA Joanna Wasko HetMaN Szopienice Katowice 6. WOREK Joanna JKSz MCKiS Jaworzno 7. SOĆKO Bartosz KS Polonia Warszawa 8. MACIEJA Bartomiej KS Polonia Warszawa 9. WOJTASZEK Radosław MTS Kwidzyn 10. GAJEWSKI Grzegorz AZS UMCS Lublin 11. DZIUBA Marcin AZS UMCS Lublin 12. MITOŃ Kamil Wasko HetMaN Szopienice Katowice 13. BARTEL Mateusz KS Polonia Wrocław 14. MARKOWSKI Tomasz KSz Odrodzenie Kożuchów 15. MIŚTA Aleksander MLKS Ostródzianka Ostróda 16. HEBERLA Bartłomiej Wasko HetMaN Szopienice Katowice 17. LUCH Michał KS Polonia Wrocław 18. LUBCZYŃSKI Rafał KS Polonia Wrocław 19. KEMPIŃSKI Robert KS Polonia Warszawa 20. ŚWIERCZ Dariusz KS Polonia Wrocław 21. LENIART Arkadiusz KS Polonia Wrocław Korupcja w szachach15.04.2008 21:34 Ktoś spyta, czy ona istnieje. Tak i to od wieków. Sam kiedyś dostałem taką propozycję. Nie pamiętam dokładnie, czy to był rok 1985, 1986, czy 1987. Któryś z nich. Klub Polonia zapragnął mieć w swoim składzie Barbarę Kaczorowską. Byłem wtedy członkiem zarządu Warszawskiego Związku Szachowego. To miało znaczenie do wybrania oferenta. Padło na sympatycznego sekretarza klubu i jednoczesnego sekretarza WZSzach. Jegomość zawitał do naszego domu i zaproponował mi pół etatu szkoleniowego w klubie Polonia. Jednocześnie podkreślił, iż nie będę miał żadnych obowiązków, nie będę musiał nikogo trenować, nie będę prowadzić żadnych zajęć. Byleby tylko Barbara Kaczorowska przeszła z KU AZS UW do Polonii. Przeszła, ale do Stilonu Gorzów Wielkopolski, z którym zdobyła pięć tytułów mistrza Polski. Polonia oblizała się smakiem. A trzeba powiedzieć, iż działał tam już dyrygent Jan Macieja, wynalazca klubu szachowego i turniejów. Kiedyś takich przypadków było więcej. Szachiści byli zatrudnieni nawet pod ziemią. A Hania Grabczyńska Wesołowska nawet mi się chwaliła, iż po skończeniu kariery zawodniczej, wróciła na etat w kopalni (naziemny) i była z tego bardzo zadowolona. Witold Bielecki07.04.2008 22:27 Zmarł Witold Bielecki. Mieszkał we Wrocławiu. Przez wiele lat kierował polską grą korespondencyjną. Pilotował wszystkie sprawy z ICCF. Reprezentował Polskę na kongresach tej organizacji. Kiedyś taki kongres był na Florydzie. Witek przysłał mi pocztówkę, na której swoje podpisy złożyli wszyscy uczestnicy tegoż kongresu. Mam tę unikalną pamiątkę do tej pory. Za każdym razem, gdy na nią spojrzę, będę wspominał Witka. Cześć jego pamięci! Prima aprilis01.04.2008 22:04 Pierwszy dzień kwietnia przyniósł nowy ranking Elo. Zmiany są porażające dla polskich szachów. W zasadzie przyzwoity ranking mają tylko aktualni mistrzowie Polski - Monika i Bartosz Soćkowie. Jasnym obrazkiem jest dwudziesta pozycja wśród juniorek, wicemistrzyni Polski Joanny Majdan. Pozostała grupa arcymistrzowska nie błyszczy. Prima aprilis zaskoczył nieprzyjemnie Bartolomea Macieję, który spadł poniżej rankingu 2600. Należy wziąć pod uwagę, iż na skutek inflacji, relatywnie obecne 2600 odpowiada staremu 2460-2480. I pamiętamy, iż ranking nie pokazuje obiektywnej, czyli bezwzględnej siły gry zawodnika, tylko historię jego względnych wyników w stosunku do innych. Na przykład, jak ktoś ogrywa do zera przeciwników o średnim rankingu 2200 to właśnie uzyskuje ranking 2600. Ten sam efekt daje 75% przeciwko zawodnikom o średnim rankingu 2400. A co jest łatwiej osiągnąć? Nowy czy stary zarząd?29.03.2008 13:45 W tym roku mamy wybory nowych władz związku Szachowego. Czy władze powinny się zmienić? I czy się zmienią? Moim zdaniem, zarząd jest dobry i zmieniać się nie powinien. A czy się zmieni? Raczej nie. To znaczy mogą zajść drobne korekty w składzie zarządu, to jest nieuchronne. Ale szachiści są zadowoleni, władze nadrzędne też. Nie ma powodów do zmian. Co prawda jeden arcymistrz znowu jątrzy, ale kto by się nim przejmował. On niczego w życiu nie dokonał, a najbardziej zawiódł ojca, który promował łączenie szachów ze studiami. Szachy bez komputera22.03.2008 19:56 Obecnie trudno jest spotkać szachistę, który nie używa komputera. Przenośne komputery są typowym wyposażeniem turniejowym. A w nim bazy partii i programy grające. Jakie bazy? Mam różne bazy partii, największa z nich zawiera dokładnie 6.369.828 partii, po dzisiejszym uaktualnieniu i sprawdzeniu, czy nie ma podwójnych partii. Bazę uzupełniam kilka razy w tygodniu. Mam też mniejsze bazy. Ile warta jest baza partii? Tego prawie nigdy nie wiadomo. Nie znamy wartości zawartych w nich partii. Pewne jest, iż większa baza, tym przeciętna jakość partii niższa. Można by używać bazy wyłącznie zawodników z rankingiem powyżej 2650. Można, ale nieco słabsi i nawet dużo słabsi gracze wpadają na ciekawe idee, nie zawsze zdając sobie sprawę z ich znaczenia. To lepsza duża baza czy mała? Michał Botwinnik uważał, iż warto mieć doskonale przeanalizowane kilka istotnych dla danego wariantu partii i to powinno wystarczyć. I to jest właściwe podejście. Ale bywa inaczej. Jeden z byłych mistrzów Polski, powiedział mi kiedyś, iż właśnie uczy się dziesięciu partii w obronie holenderskiej. Bywa i tak. Czy bez komputera można mieć sukcesy turniejowe i wygrywać pojedynki debiutowe? Można. Pisałem niedawno o osiągnięciu Anatola Łokasty i jego wychowanki. Tolek sprawnie posługuje się komputerem, ale mu nie dowierza. W czasie mistrzostw w Ustroniu, przygotował swoją pupilkę do najważniejszej partii przeciwko Dadełło. Wybrał wariant smoczy z ustawieniem skoczka na polu d7. Tego silna grupa z kraju rad nie przewidziała tego i ich zawodniczka szybko dostała przegraną pozycję. Samodzielna gra była tym razem za trudna, gdy pamięć okazała się pusta. Ryszard Bernard, najlepszy polski trener też bazuje głównie na swoich analizach. Nie lubi komputera także Staszek Kostyra. A kim on jest? Kto nie wiem, niech popracuje nad swoją szachową kulturą. Ja to wiem, a i tak pracuję. Plagiat to złodziejstwo20.03.2008 08:33 Często zadajecie mi pytania, czemu dokuczam ludziom, którzy coś robią dla szachów? Nie dokuczam, piszę prawdę. A że prawda może nie być dla wszystkich miła? To wina nie tych co mówią o tym, ale tych, co nabroili. Ot pierwszy przykład z brzegu. Związek wydał wartościową książkę Wybrane zagadnienia teorii i praktyki szachowej cz.3, Warszawa 2004, ISBN 83-903149-6-7. Jest pożyteczna dla szkoleniowców, rodziców, młodych szachistów. I pięknie, ale otwieramy i dowiadujemy się, iż pieniądze za nadzór i redakcję techniczną wzięła Agnieszka Fornal, a skład komputerowy wykonał Paweł Suwarski. Obie te funkcje się wiążą. Redaktor techniczny ustala strukturę poszczególnych stron, wybór czcionki, stylów, sposób umieszczania ilustracji, a składacz to wykonuje. Tak w skrócie, bo zakres czynności jest większy. I właśnie szata graficzna i skład są koszmarne. Liczba popełnionych błędów jest ogromna. Z czego to wynika? Ano Agnieszka jest specjalistką od kości i mięśni sportowców, a Paweł.... Hmm, pomińmy jego kwalifikacje milczeniem. Oboje wzięli grube pieniądze za coś, o czym nie mają pojęcia. Czy to moja wina, że byli pazerni na pieniądze związku? Że skopali dobry materiał merytoryczny? A czemu oni? Aga była sekretarzem generalnym, Paweł członkiem zarządu, jako maszynka do głosowania. Czy tak być powinno? Ale w książce jest jeszcze tekst Marka Matlaka. Proponuję porównać go z rozdziałem książki Michała Szereszewskiego pod tytułem Strategii gry końcowej. Książka miała kilka wydań po rosyjsku, niemiecku. Każdy, kto wykona porównanie, zobaczy, iż Marek Matlak bezczelnie zerżnął tekst Rosjanina z dokładnością do jednego wykrzyknika i pytajnika. I wziął za to pieniądze z ministerstwa edukacji, które finansowało książkę. Czemu to zrobił? Czy ja jestem temu winien? Marek Matlak popełnił przestępstwo. I nigdy nie poniósł żadnej odpowiedzialności. Nie wolno mi o tym mówić? Któż mi zabroni? Sam plagiat jest zadziwiający. Moim zdaniem takie zachowanie jest głupie i świadczy o totalnej nieudolności. Trener nie jest od wymyślania teorii szachowej, ale od jej przekazywania. W procesie szkoleniowym można wykorzystywać książki różnych autorów. To jest legalne. Można pisać artykuły teoretyczne, przestawiając cudze idee. Ale warto jest zilustrować na samodzielnie wybranych przykładach. Wybór przykładów okazał się za trudny dla Marka Matlaka, przerósł jego możliwości. Można też wykorzystać przykłady innych, ale skomentować je własnymi komentarzami. Napisanie własnych komentarzy okazało się za trudne dla Marka Matlaka, przerosło jego możliwości. Taka jest naga prawda. Czyja to wina, moja? Co myślicie o poglądach, typu, iż kraść cudzy dorobek wolno, ale mówić i pisać o tych kradzieżach jest naganne? Szachy Tolka19.03.2008 21:47 Zakończyły się mistrzostwa Polski do lat 10 i 12. Startowały tam dwie dziewczynki z Wesołej, która od niedawna jest dzielnicą Warszawy. Kinga Pastuszko, dwa lata temu zaczynała swoją karierę i pojechała w wieku 9 lat na MP do 10 po naukę. Opiekował się nią znakomity polski trener Anatol Łokasto. Z partii na partię grała lepiej, rosła w czasie turnieju. W efekcie zajęła znakomite piąte miejsce. Ojciec nie był zadowolony, chociaż stał się prawdziwy cud. Tolek zaproponował mu, aby córkę przejął Marek Matlak, który znany jest z tego, iż splagiatował dwa rozdziały książki Michała Szereszewskiego. Rok temu, gdy większość zawodniczek przeszła do kategorii wyższej, Kinga zajęła 3 miejsce do lat 10. Nie był to sukces, ale ojciec płacił Markowi Matlakowi dalej grube pieniądze. W tym roku, w kategorii do lat 12 Kinga zdobyła tylko jednego plusa, grając głównie z zawodniczkami niższych kategorii, w turnieju nie istniała. Nie szkoda dziecka? Nie szkoda pieniędzy? Anatol Łokasto zaczął trenować jej młodszą koleżankę. Rok temu, w wieku 9 lat, po kilkunastu lekcjach Ewa Harazińska zajęła 26 miejsce. Ale Tolek nie próżnował. Po roku ciężkiej i systematycznej pracy efekty przeszły najśmielsze oczekiwania. Ewa Harazińska zdobyła mistrzostwo Polski do lat 10 w wielkim stylu. Uzyskała 9 punktów z 11 partii. Wyprzedziła zdecydowaną faworytkę z Wrocławia, którą opiekował się tłum szkoleniowców. Anatol Łokasto jest znakomitym trenerem. Sam doprowadził drużynę Legionu chyba do pięciu tytułów drużynowego mistrza kraju juniorów. A w drużynie miał jedną doskonałą juniorkę, jedną dobrą zawodniczkę i czterech przeciętnych juniorów. Wszystkich ich przygotowywał do partii, wszystkie partie z nimi analizował. Tolka znam ponad 34 lata. Od lat współpracujemy. Wspólnie napisaliśmy dwa tomy encyklopedii debiutów, łącznie 840 stron. Wymieniamy się doświadczeniem trenerskim, także przy szkoleniu Ewy, Tolek wykorzystał kilka moich pomysłów. Oczywiście moja zasługa w tym przypadku jest znikoma, cały splendor należy się Tolkowi. Z Tolkiem i doktorem Andrzejem Filipowiczem sprowadziliśmy w 1991 roku na pięć dni do Warszawy Kasparowa na mistrzostwa świata do 10, 12, 14 lat, których byliśmy pomysłodawcami i głównymi sprawcami. Fakty mówią za siebie. Szachy totalne, czyli czy fair czy play?16.03.2008 21:02 Kiedyś szachy były grą dżentelmenów. Potem wiele się zmieniło. Na przykład przypomina mi się pewien bydgoski oficer wojsk obrony powietrznej kraju. Człowiek poważny, przystojny, o miłej twarzy, nawet zrobił doktorat na WACie. Ale kiedy grał, to wyczyniał hołubce. Kupił sobie dwa kilogramy soczystych jabłek. Położył przed szachownicą i zaczął łapczywie jeść. Po błyskawicznej konsumpcji dwóch jabłek zaczął podrzucać trzecie. W końcu je podsunął pod nos przeciwnika i spytał Zjadłoby się? Innym razem wdał się w dyskusję w Augustowie podczas meczu drużynowego. Gdy jeden z przeciwników logicznie dowodził swoich racji, nasz bohater zabronił mu się odzywać, ponieważ nie jest kapitanem. Przeciwnicy speszyli się, ale w końcu zadali mu decydujące pytanie A pan jest kapitanem? Odpowiedź padła natychmiast. Jestem! Po kilku chwilach szok minął i padło następne pytanie Jakim pan jest kapitanem?. I znowu natychmiastowa riposta Jestem kapitanem ludowego wojska polskego! W tymże Augustowie grał przeciwko koledze z wojska, z którym zawsze przegrywał. Na partię założył czarne okulary. W pewnym momencie zsunął je na czubek nosa i spojrzał przenikliwie na rywala. Wstał i zakrzyknął Wykonałem posunięcie psychologiczne! Grał raz w turnieju błyskawicznym i przekroczył do namysłu. Zareklamował, iż chorągiewka po jego stronie jest spiłowana i spada minutę wcześniej. Już by mu to uznano, gdy jeden z graczy zauważył, iż to był zegar reklamodawcy. Miał dwa takie, ale tym razem pomylił się i ustawił nie ten, co trzeba. W obu własnoręcznie skrócił chorągiewki. Nasz bohater miał długie ręce. Opanował taką sztukę, iż w ułamku sekundy potrafił przekręcić wskazówki obu zegarów, dodając sobie minutę i jednocześnie zabierając ją przeciwnikowi. Często mu się to udawało, ale nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. Gdy w turnieju błyskawicznym miesięcznika wykonał ten manewr, rywal w ogóle się nie wahał, tylko wymierzył prawy sierpowy. Nasz bohater spadł z krzesła i nakrył się nogami. Gdy przyszedł sędzia i spytał Co się stało?, to zawodnicy, grający przy sąsiednich stolikach odpowiedzieli chórem A nic. Ten pan zasłabł, ale już dochodzi do siebie. Szachy bez rezerw11.03.2008 21:17 Zakończyły się mistrzostwa Polski w kategorii kobiet i mężczyzn, a także młodzieżowe do lat 20. Gdy się tak zastanowimy i jednocześnie wspomnimy ubiegłoroczne półfinały, to sytuacja nie jest wesoła. Wśród mężczyzn liczyła się pierwsza szóstka. Oprócz nich, klasowych zawodników możemy doliczyć 3-4. Razem wychodzi, iż mamy około dziesięciu zawodników, którzy mogą walczyć z zawodnikami powyżej 2600. Należy powiedzieć, iż generalnie nie mamy zaplecza i nie bardzo widać, kto może dołączyć do krajowej czołówki. Pozytywny jest awans Grzegorza Gajewskiego i Marcina Dziuby. Nie wzięło się to z powietrza, wynika z ich wspólnej, ciężkiej pracy nad szachami. Ktoś złośliwy powie, iż inni nie robią postępów, ponieważ nie trenują. Niestety będzie miał rację. Cofnęli się w rozwoju szachowym arcymistrzowie Paweł Czarnota, Bartłomiej Heberla, Mateusz Bartel. Szkoda, bardzo na nich liczyłem. Ciągle czekam na skok w górę arcymistrzów Radosława Wojtaszka i Kamila Mitonia. I niestety, to już koniec polskiej czołówki. Wcale nie lepiej jest wśród pań. Joanna Dworakowska znacznie obniżyła loty, Marta Zielińska wyszła za mąż za obywatela niemieckiego. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby Iweta Rajlich wpadła na podobny pomysł. Na szczęście Jolanta Zawadzka i Joanna Majdan robią spore postępy. Bardzo dobrze się pokazała Anna Warakomska. I to już wszystko. Dalej nikogo nie widać. Liczę jeszcze na Klaudię Kulon i Dorotę Czarnotę, ale one potrzebują jeszcze szlifu. Podsumowując, nie jest rewelacyjnie. W dalszym ciągu, liczni medaliści mistrzostw świata i Europy w różnych grupach wiekowych, nie potrafią przebić się do czołówki polskiej. Jedną z przyczyn jest samozadowolenie i przerwanie ciężkiego treningu. Innym problemem jest wyczerpanie sportowe. Jak się gra w szachy na okrągło od szóstego roku życia, to szybko następuje przesyt. Osobiście, widzę też błędy w szkoleniu początkowych, gdy uczy się wyłącznie debiutów i każe grać. Ale to zagadnienie wymaga osobnego omówienia. Bartosz Soćko nr 109.03.2008 22:25 Skończyły się mistrzostwa Polski mężczyzn. Pierwsze miejsce zdobył jak najbardziej zasłużenie lider polskich szachów, arcymistrz Bartosz Soćko. To jego pierwszy tytuł, po wielu drugich miejscach. Przypomina to wyniki Jasia Adamskiego. Cieszy mnie to osiągnięcie, Bartosz będzie silnym punktem naszej drużyny olimpijskiej. Na drugiej szachownicy z pewnością zagra arcymistrz Radosław Wojtaszek, który podzielił drugie miejsce. Ma olbrzymi potencjał. Cały czas czekam na jego skok do wąskiej światowej czołówki. Awans do drużyny narodowej, zasłużenie wywalczył sobie arcymistrz Marcin Dziuba, który podzielił drugie miejsce. Jest on synem mojego kolegi, z którym walczyłem w mistrzostwach Polski juniorów w Legnicy w 1975 roku. 33 lata temu, ale ten czas leci. Już dwa lata temu Marcin grał piękne partie w mistrzostwach naszego kraju, ale brakowało mu równości wyników. Od tamtej pory zmężniał, nabrał doświadczenia. Będzie silnym punktem reprezentacji na rezerwowej desce. Miejsce w drużynie olimpijskiej zapewnił sobie także arcymistrz Grzegorz Gajewski. Intensywnie pracuje nad szachami, robi stałe postępy. Mnie zadziwia szybkość jego gry, ponieważ oznacza to, iż ma jeszcze olbrzymie rezerwy. Moim zdaniem stać go na stały ranking na poziomie 2750. Ostatnie miejsce będzie musiał przydzielić selekcjoner arcymistrz Artur Jakubiec. Będzie wybierał między arcymistrzem Kamilem Mitoniem, który zajął samodzielne szóste miejsce, a Bartłomiejem Macieją, który podzielił miejsce czwarte. Moim zdaniem nie powinien mieć wątpliwości i wybrać Kamila. Jest on graczem klasowym, dobrze wyszkolonym, mającym doświadczenie w walce ze światową czołówką. Co rok gra w lidze rosyjskiej na pierwszej szachownicy. Bartek szczęśliwie podzielił miejsce czwarte, grał słabo we wszystkich fazach partii, zdobywał punkty wyłącznie dzięki grubym błędom przeciwników w kluczowych momentach. Nie potrafi też wygrywać partii ze słabymi rywalami na zawołanie, ani ustać pozycji przeciwko grossom. Zawiedli mnie arcymistrz Bartłomiej Heberla i Mateusz Bartel. Pierwszy z nich stracił zeszłoroczną bojowość i robił krótkie remisy. Gdy rozmawialiśmy latem, zachęcałem Go do ostrej walki. Natomiast Mateusz gra słabo. Ma olbrzymie braki techniczne, nie widać w nim pracy nad szachami. Biorę to na karb obciążenia studiami, ponieważ nie wierzę w spiskową teorię, która mówi, iż tytuł mistrza Polski kupił mu tatuś. Prorokowałem mu wielkie sukcesy, ale niestety nie robi postępów. Małżeństwo ma oba tytuły mistrzów Polski. Brawa dla Moniki i Bartosza. Adam Kuligowski05.03.2008 10:43 Największy talent w historii polskich szachów. Był wychowankiem Zbigniewa Czajki. W liceum startował w olimpiadach matematycznych, został laureatem, co jest wielkim osiągnięciem. Pierwszy raz usłyszałem jego nazwisko w 1973, gdy Andrzej Belino Studziński wspominał juniorską partię, którą wygrał. Żartował, iż Adam twierdził, iż ma wygraną końcówkę pionkową, do której była daleka droga. Z bratem Adama, Jackiem startowalem razem w olimpiadzie chemicznej. Wspólnie się przygotowywaliśmy, razem robiliśmy miareczkowanie. Adam Kuligowski był wybitnym graczem. Mistrzostwo Polski zdobył tylko raz, ale . . . Miał unikalne wyniki. Nie ciułał rankingu, pierwszą normę arcymistrzowską zdobył za wygranie drugiej szachownicy podczas olimpiady szachowej. Tego nikt w Polsce nie dokonał. Adam nigdy nie myślał o robieniu norm, nie robił szybkich umówionych remisów, po prostu grał w szachy. Przez jakiś czas zajmował się szkoleniem młodzieży, wyłapywał zdolne juniorki, które trenował. W 1989 roku, w czasie mistrzostw Polski kobiet w Poznaniu, moja żona grała partie z Joanną Strzałką. Zmierzyliśmy się z Adamem w przygotowaniu do partii, w analizie odłożonej pozycji, w chwytach psychologicznych. Nie było to moje pierwsze zwycięstwo z Adamem. Półtora roku wcześniej, wygrałem z nim dwa razy podczas ogólnopolskiej spartakiady młodzieży w Wągrowcu. Ścigaliśmy się w . . . pływaniu. Pierwszy dopłynąłem na drugi brzeg jeziora, a potem z powrotem. W 1989 roku, Adam słusznie uznał, iż z szachów nie wyżyje. Zajął się handlem na wielką skalę, nawet chciał mnie wciągnąć jakieś programistyczne przedsięwzięcie. Krążyły słuchy o jego handlu z Rosją, ponoć eksportował do niej miliony jajek. O tym i podobnych zdarzeniach opowiadała mi jego kuzynka. Kilka dni temu, policja, która poszukiwała Adama, zastawiła na niego pułapkę. Jak donoszą oficjalne komunikaty, Adam chciał przekupić policjantów, a potem zbiec swoim samochodem. Zatrzymał się dopiero, gdy kula policyjna przebiła oponę koła. Poszukiwany był za wyłudzenie pieniędzy od członków spółdzielni mieszkaniowej w Laskowicach koło Jelcza. Bardzo smutna historia. Lubiłem Adama, jego brata, kuzynkę. Czy Adam jest winny? Chyba tak, ale nie mi o tym rozstrzygać. Na razie sąd go aresztował. Czy zostanie ukarany? Mało to prawdopodobne. Adam ma niezwykły atut, który prawdopodobnie wykorzysta. W jego rodzinie dziedziczna jest schizofrenia, zapadł na nią Jacek, którego spotkałem w 1996 roku. Nie jestem lekarzem, ale objawy były widoczne. Adam może uciec w chorobę, może ją symulować, co mu nie przyjdzie z trudem, ponieważ jest geniuszem, jest piekielnie inteligentny. Jak mawiał profesor Antoni Kępiński, schizofrenicy są ludźmi, którzy mocniej odczuwają rzeczywistość, są bardziej wrażliwi. Z kolei angielski naukowiec, Ryszard Lang twierdził, iż gdy człowiek ma problemy psychiczne, trzeba zmienić jego otoczenie, bo to ono jest chore. Szachowe mistrzostwa Polski kobiet 29.02.2008 18:57 Mistrzynią Polski została arcymistrzyni Monika Soćko. To jej kolejny, zasłużony tytuł Potwierdziła, iż jest najlepszą polską szachistką naszego kraju. Wygrała pewnie, bez przegranej. Miejmy nadzieję, iż jako liderka poprowadzi naszą reprezentację do medalu na olimpiadzie. Na drugiej szachownicy wystąpi Iweta Rajlich, której absencję w turnieju można usprawiedliwić tym, iż mieszka na stałe w Budapeszcie. Wicemistrzynią kraju została Joanna Majdan, która jako jedyna nawiązała walkę o pierwsze miejsce z Moniką. Gdyby nie przeceniła swojej pozycji w partii przeciw Marcie Przeździeckiej, to dogrywałaby się o pierwsze miejsce. Na poprzedniej olimpiadzie była silnym punktem drużyny, teraz zasłużyła na trzecią szachownicę. Trudniej wytypować dwie pozostałe reprezentantki. Jedno jest pewnie, nie zagrają w drużynie ani Joanna Dworakowska, ani Karina Szczepkowska. Obie mają wysoki ranking, ale nie poparty umiejętnościami. Turniej pokazał, iż muszą się jeszcze bardzo dużo uczyć, ponieważ ich zrozumienie strategii szachowej pozostawia wiele do życzenia. Samo bezmyślne, pamięciowe wykucie debiutów to o wiele za mało. Czwarte miejsce powinna jednak otrzymać arcymistrzyni Jolanta Zawadzka, która chociaż nie zaliczy ostatniego turnieju do udanych, to jednak ciężko trenuje i robi stałe postępy. Komu dać piąte miejsce? Z jednej strony jest brązowa medalistka Anna Warakomska, z drugiej, młoda, ale doświadczona reprezentantka kraju Marta Przeździecka. Ania grała bardzo dojrzale, dobrze rozumie pozycje, doskonale atakuje. Wieloletnia praca z Leszkiem Ostrowskim przynosi dobre efekty. Z kolei Marta trenuje z doskonałym Ryszardem Bernardem i ani razu nie zawiodła w drużynie narodowej. Zarząd będzie miał trudny, ale przyjemny wybór. Walka do końca23.02.2008 12:31 Szachy są jednak sprawiedliwe. Po dziewięciu rundach mistrzostw Polski kobiet kolejność jest następująca: 1-2.Majdan, Soćko 7 punktów 3. Warakomska 5,5 4-5.Przeździecka, Czarnota 5 6-8.Zawadzka, Toma, Kulon 4,5 9.Szczepkowska 4 10.Dworakowska 3,5 11.Krupa 2,5 12.Gołek 1 Wiadomo już, iż o pierwsze miejsce będa walczyć Joasia z Moniką. Joasia miała szansę mieć w tej chwili pół oczka więcej, ale przeceniła swoją pozycję i zaszalała w partii przeciwko Marcie. Co by nie mówić, Joanna Majdan potwierdziła swoje nieprzeciętne umiejętności i ponownie będzie silnym punktem drużyny olimpijskiej. Natomiast do Drezna nie pojedzie Joanna Dworakowska, która tuż przed wyjazdem na olimpiadę, do spółki z Bartolomeo Maciejowym wywołała karczemną awanturę podczas ślubowania. Joanna Majdan bardzo się zdenerwowała i przejęła, aż łzy polały się z jej oczu. Argumenty były następujące: Joanna Dworakowska ma wysoki ranking i grała już kilka razy w drużynie. Teraz w dalszym ciągu ma wysoki ranking i grała w reprezentacji nawet raz więcej. Niestety wyniki na szachownicach mistrzostw Polski mówią same za siebie. Młodzież górą21.02.2008 10:52 Szachy kobiece zawsze obfitują w niespodzianki. Po siedmiu rundach mistrzostw Polski kobiet kolejność jest następująca: 1.Majdan 6 punktów 2.Soćko 5,5 3.Warakomska 5 4.Czarnota 4,5 5.Kulon 4 6.Zawadzka 3,5 7-8.Toma, Przeździecka 3 9-10.Krupa, Szczepkowska 2,5 11.Dworakowska 2 12.Gołek 0,5 Pierwsze miejsce Joanny Majdan nie jest dla mnie zaskoczeniem. Już dwa lata temu widziałem, iż jest dobrze wyszkolona strategicznie, dobrze rozumie pozycje i zapowiada się na zawodniczkę wąskiej światowej czołówki. Gra bardzo dobrze, na poprzedniej olimpiadzie też była bardzo silnym punktem drużyny. Monika Soćko twardo walczy o każdy punkt. Jest jej nieco trudniej, bo przeciwniczki unikają otwartej walki, murują się na remis. Ale jeszcze może zająć pierwsze miejsce, także samodzielne. Bardzo dobrze gra Anna Warakomska, widać efekty ciężkiej pracy z Leszkiem Ostrowskim. Zrozumienie pozycji, kumulowanie drobnych przewag robi wrażenie. Szkoda, że przegrała w siódmej rundzie. Moim zdaniem, niepotrzebnie wdała się w tasiemcowy wariant, dużo wcześniej powinna zboczyć z utartych ścieżek. Cieszy gra Doroty Czarnoty i Klaudii Kulon. Liczę, iż Jolanta Zawadzka i Marta Przeździecka jeszcze poprawią swój dorobek punktowy. Słabo grają Karina Szczepkowska i Joanna Dworakowska. O ile pierwsza z nich słabo rozumie szachy, to postawa Joanny jest trudna do wytłumaczenia. Dla Jagody Gołek turniej jest za silny. Liczne niespodzianki16.02.2008 16:25 Szachy kobiet są bardzo ciekawe. Wszystkie partie są ostre, zawodniczki idą na noże, chcą wygrać za wszelką cenę. Partie są widowiskowe i trzymają w napięciu. Przyjemnie się patrzy na zawodniczki i ich grę. Karina Szczepkowska (2293) - Marta Przeździecka (2277) Białe ładnie ofiarowały jakość za pionka, uzyskały silną inicjatywę i dobrą grą zrealizowały przewagę. 1.e4 c5 2.Sf3 e6 3.d4 cd4 4.Sd4 Sc6 5.Sc3 d6 6.Sc6 bc6 7.Gd3 Sf6 8.O-O e5 9.Kh1 Ge7 10.f4 O-O 11.fe5 de5 12.Ge3 Ge6 13.He1 Sg4 14.Gg1 Wb8 15.b3 a5 16.Sa4 Gb4 17.Hg3 Gd2 18.Sc5 Gc8 19.Ge2 Gf4 20.Wf4 ef4 21.Hf4 Hf6 22.Hf6 Sf6 23.e5 Sd5 24.Gf3 Wd8 25.Gf2 Gf5 26.Gh4 We8 27.c4 Se7 28.Gg3 Ge6 29.Gf2 h6 30.Kg1 Wed8 31.Gh4 g5 32.Ge1 Wa8 33.Sb7 Wd3 34.Sa5 g4 35.Ge2 We3 36.Kf2 We5 37.b4 c5 38.b5 Sc8 39.Gc3 Wf5 40.Kg1 h5 41.Wd1 Sb6 42.Wd6 Sa4 43.Gd2 We5 44.Gf1 We4 45.b6 Wb8 46.b7 Kg7 47.Wa6 Gd7 48.Gh6 Kg8 49.Wa8 Wee8 50.Wb8 Wb8 51.Gf4 Wb7 52.Sb7 Gc6 53.Sd6 Sc3 54.a3 f6 55.Gd3 Kh8 56.Gd2 Sd1 57.Gc2 1-0 Dorota Czarnota (2214) - Jolanta Zawadzka (2410) Po ostrej grze w debiucie nastąpiły szybkie wymiany. Końcówka wieżowa była drętwo remisowa. 1.d4 d5 2.c4 e6 3.Sf3 c6 4.e3 Sf6 5.Sbd2 dc4 6.Sc4 Sbd7 7.Gd3 c5 8.b3 b5 9.Sce5 cd4 10.ed4 Gb4 11.Gd2 Gd2 12.Hd2 O-O 13.Gb5 Se4 14.Hd3 Se5 15.Se5 Ha5 16.Kf1 Sd6 17.Gc4 f6 18.Sc6 Hc7 19.Wc1 Kh8 20.d5 Sc4 21.bc4 a5 22.Kg1 Hf4 23.Wd1 ed5 24.cd5 Gf5 25.Hd2 Ha4 26.f3 Wac8 27.Kf2 Gd7 28.Sd4 Wc4 29.Whe1 h6 30.Kg1 Ha3 31.Se6 Wfc8 32.Sd4 Hc5 33.Kh1 Hd5 34.Sb3 Hd2 35.Wd2 Gf5 36.Sa5 Wc1 37.Wdd1 Wd1 38.Wd1 Wa8 39.Sc4 1/2-1/2 Anna Warakomska (2181) - Monika Krupa (2266) Białe przez całą partię miały niewielką przewagę, która nie wystarczyła do uzyskania czegoś bardziej konkretnego. Końcówka wieżowa – bite remis. 1.e4 e6 2.d4 d5 3.Sd2 c5 4.Sgf3 cd4 5.ed5 Hd5 6.Gc4 Hd6 7.O-O Sf6 8.Sb3 Sc6 9.Sbd4 Sd4 10.Sd4 a6 11.a4 Gd7 12.Ge3 Hc7 13.He2 Gc5 14.Gb3 O-O 15.Sf3 Gd6 16.h3 Gc6 17.Sd4 Gd5 18.Gg5 Ge5 19.Gf6 Gf6 20.Gd5 Gd4 21.Gf3 Wad8 22.c3 Ga7 23.Wad1 g6 24.He4 b5 25.ab5 ab5 26.Hc6 Hf4 27.He4 He4 28.Ge4 b4 29.cb4 Wb8 30.Wd7 Wb4 31.Gg6 hg6 32.Wa7 Wb2 33.Wfa1 Kg7 34.Wa8 Wa8 35.Wa8 Wb1 36.Kh2 g5 37.g4 Kg6 38.Wa6 Wd1 39.Kg3 Kf6 40.Wa7 Wd3 41.Kg2 Kg6 1/2-1/2 Katarzyna Toma (2259) - Monika Soćko (2479) Białe grały bardzo dobrze, uzyskały przewagę dwóch zdwojonych pionków na linii b. Nie potrafiły pokonać trudności technicznych w realizacji przewagi. W końcu podstawiły skoczka. Pionków już było nie dużo. Powstała końcówka wieża i skoczek przeciwko wieży. Czarne miały 50 posunięć na próby zamatowania przeciwniczki, ale okazało się to za mało. 38% pozycji z takim układem materiału jest zwycięskie dla strony silniejszej. 1.e4 e6 2.d4 d5 3.Sc3 Sf6 4.Gg5 Ge7 5.e5 Sfd7 6.Ge7 He7 7.f4 O-O 8.Sf3 c5 9.Hd2 Sc6 10.dc5 f6 11.ef6 Hf6 12.g3 Sc5 13.O-O-O Wd8 14.He1 a6 15.Gd3 Gd7 16.Se2 Ge8 17.Sed4 Gh5 18.Ge2 Gf3 19.Sf3 Wac8 20.Gd3 Wc7 21.Kb1 Wdc8 22.c3 b5 23.Gc2 a5 24.He3 Se7 25.Sd4 b4 26.cb4 ab4 27.Whe1 Sg6 28.h4 Sf8 29.He5 He5 30.We5 Sfd7 31.We2 Sf6 32.f5 e5 33.We5 Sce4 34.Ge4 de4 35.Se6 Wc4 36.Wd8 Wd8 37.Sd8 Wc7 38.g4 Wd7 39.Sc6 b3 40.ab3 Sg4 41.We4 Sf6 42.Wc4 Wd1 43.Ka2 Kf7 44.b4 Sd5 45.b5 Sb6 46.We4 Wd5 47.Sd4 Sd7 48.Sc6 Sb6 49.Kb3 Wf5 50.Kb4 Sc8 51.Wd4 Ke6 52.Wd8 Wf4 53.Ka5 Sd6 54.Wg8 Sc4 55.Ka6 Sb2 56.h5 Wg4 57.h6 Wa4 58.Kb7 gh6 59.Wh8 Wf4 60.Sd8 Kd7 61.Wh7 Kd8 62.Wh6 Wf7 63.Kc6 Wc7 64.Kd5 Wc2 65.Wd6 Ke7 66.We6 Kf7 67.We4 Sd3 68.Kd6 Wb2 69.Wd4 Wb3 70.Kc6 Se5 71.Kc5 Ke6 72.Wd6 Ke7 73.Wh6 Kd8 74.Wh8 Kd7 75.Wh7 Ke6 76.Wh6 Kf5 77.Wh5 Kf6 78.Wh6 Kg7 79.We6 Sf7 80.We1 Kf6 81.We4 Se5 82.Wd4 Ke7 83.We4 Ke6 84.We2 Wc3 85.Kb4 Wc1 86.Wh2 Kd6 87.Wd2 Kc7 88.Wd5 Wb1 89.Kc3 Sf7 90.Kc2 Wf1 91.Kc3 Sd6 92.Kb2 Wf6 93.Kc3 Kb6 94.Kd4 Sb5 95.Ke5 Wf1 96.Wd2 We1 97.Kf4 Kc5 98.Wd8 Sd6 99.Wa8 Kd4 100.Wa4 Sc4 101.Wb4 Wf1 102.Kg5 Kd5 103.Wb5 Ke6 104.Wb4 Wf5 105.Kg4 Se5 106.Kg3 Wg5 107.Kh4 Kf5 108.Wb8 Wg4 109.Kh3 Wg7 110.Wb5 Wg8 111.Wa5 Kf4 112.Wa4 Ke3 113.Wa3 Sd3 114.Wa7 Kf3 115.Kh4 Wg4 116.Kh5 Wg1 117.Kh4 Sb4 118.Wf7 Ke4 119.We7 Kd4 120.We8 Sc6 121.Wa8 Ke4 122.Wa4 Kf5 123.Wa8 Sd4 124.Wf8 Ke5 125.We8 Kf4 126.Wf8 Sf5 127.Kh3 Wg5 128.Wa8 Wh5 129.Kg2 Se3 130.Kf2 Wh2 131.Ke1 Sc4 132.Wf8 Ke4 133.We8 Se5 134.Wa8 Kd4 135.Wa4 Ke3 136.Wa3 Sd3 137.Kf1 Wd2 138.Wa8 Kf3 139.Wf8 Sf4 140.Ke1 Wd7 141.Wf5 Ke4 142.Wa5 Ke3 143.Wa3 Sd3 144.Kf1 Wg7 145.Wc3 1/2-1/2 Jagoda Gołek (2044) - Klaudia Kulon (2128) Białe szybko zrezygnowały z uzyskania przewagi debiutowej, stawiając piona na polu d3. Potem przestały atakować króla przeciwniczki, czego wymagały różnostronne roszady. Czarne atakowały i zasłużenie wygrały. Nie można stać w miejscu figurami, trzeba mieć plan gry. 1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gc4 Sf6 4.d3 h6 5.Sc3 d6 6.h3 g6 7.Ge3 Gg7 8.a4 O-O 9.Hd2 Kh7 10.O-O-O a6 11.g4 Sd7 12.Wdg1 Sd4 13.Gd4 ed4 14.Se2 c5 15.Sg3 b5 16.Gd5 Wb8 17.ab5 ab5 18.Kd1 Sb6 19.Gc6 Sa4 20.Hc1 Ge6 21.Se2 Hc7 22.Gd5 Gd5 23.ed5 Hb7 24.Sf4 g5 25.Sh5 Hd5 26.Sd2 Ha2 27.Se4 d5 28.Sg5 hg5 29.Hg5 Wg8 30.Hf5 Kh8 31.Sf4 Wge8 32.Hf7 Wa8 33.Se6 Sb2 34.Kc1 Ha1 35.Kd2 Ha5 36.Kc1 Sd3 37.Kd1 Sf2 38.Ke2 We6 39.He6 Sh1 40.Wh1 Hc3 0-1 Joanna Dworakowska (2353) - Joanna Majdan (2293) Białe zdobyły olbrzymią przewagę i powinny wygrać. Potem jednak nie miały planu realizacji przewagi, a odejście królem na linię pierwszą 46.Kc1, wyłączyło go z gry. Jak wiemy wolnego pionka powinien prowadzić król. Tym razem go nie prowadził. W końcówce było kilka wariantów, w których mogły wygrać czarne, ale białe je ominęły. 1.d4 Sf6 2.c4 g6 3.Sc3 Gg7 4.e4 d6 5.Gd3 O-O 6.Sge2 e5 7.d5 c6 8.f3 Sh5 9.Ge3 f5 10.Hd2 f4 11.Gf2 c5 12.O-O-O a6 13.Kb1 Gd7 14.Sc1 He8 15.He2 b6 16.a3 Wa7 17.b4 Hc8 18.Wd2 Gf6 19.Wb2 Gd8 20.Sb3 Ge8 21.bc5 bc5 22.Ka2 g5 23.Whb1 Wa8 24.Gc2 Sf6 25.g4 h5 26.gh5 Gh5 27.Wg1 Hh3 28.Wg5 Kf7 29.Sc5 dc5 30.We5 Ga5 31.Wb7 Sbd7 32.Wf5 Gc3 33.Wd7 Kg8 34.Wg5 Kh8 35.Hd3 Gd4 36.Gd4 cd4 37.e5 Hd7 38.ef6 Wf6 39.Wh5 Kg8 40.Hd4 He7 41.We5 Hg7 42.d6 We6 43.Wd5 We2 44.Hg7 Kg7 45.Kb2 Wb8 46.Kc1 Kf6 47.d7 Ke7 48.Gf5 Wg8 49.Gg4 Wh2 50.Wd4 Wa2 51.Kb1 Wf2 52.c5 Wh8 53.Wd1 Kd8 54.Kc1 Whh2 55.We1 We2 56.Wd1 Wc2 57.Kb1 Wb2 58.Ka1 Wa2 59.Kb1 Wa3 60.c6 Wb3 61.Ka1 Wc3 62.c7 Wc7 63.Wb1 Wd7 64.Gd7 Kd7 1/2-1/2 Tabela 1-2.Szczepkowska Karina, Kulon Klaudia 2.0 3.Majdan Joanna 1.5 4-8.Krupa Monika, Czarnota Dorota, Warakomska Anna, Soćko Monika, Zawadzka Jolanta 1.0 9-11.Dworakowska Joanna, Przeździecka Marta, Toma Katarzyna 0.5 12.Gołek Jagoda 0.0 Karina ma o wiele cenniejsze punkty, ponieważ pokonała dużo silniejsze przeciwniczki. Jednak punkt jest równy punktowi. Pozostałe zawodniczki idą zwartą grupą, nie widać na razie dużej różnicy w sile gry. Odstaje jedynie Jagoda Gołek. Ciekawe, czy to trener każe jej się bać, czy sama jest strachliwa z natury. Trzeba walczyć z każdą przeciwniczką o wygraną, nie wolno się bać, bo inaczej przegrywa się praktycznie bez walki. Ciekawy początek15.02.2008 17:17 Szachy kobiet w mistrzowskim wykonaniu. Kilka niespodzanek na początek. Nie wygrała białymi Monika Soćko, a przegrała Joanna Dworakowska Joanna Dworakowska (2353) - Karina Szczepkowska (2293) Białe grały nieśmiało, długo nie mogły zdecydować się na plan ataku na króla przeciwnika. Czarne spokojnie kontratakowały na skrzydle hetmańskim i przedarły się do obozu przeciwnika. Słaba partia Joasi, cenny punkt Kariny. 1.d4 Sf6 2.c4 d6 3.Sf3 g6 4.g3 Gg7 5.Gg2 O-O 6.O-O Gg4 7.Sc3 Hc8 8.We1 c5 9.d5 Sa6 10.e4 Sd7 11.h3 Gf3 12.Hf3 Sc7 13.Gg5 We8 14.He3 a6 15.Gh6 Gd4 16.Hd2 b5 17.Se2 Gh8 18.Wac1 Hb7 19.b3 a5 20.f4 bc4 21.Wc4 Ha6 22.Wf1 Wab8 23.h4 Wb4 24.Wb4 ab4 25.h5 Wa8 26.Sc1 Gd4 27.Kh1 Sf6 28.hg6 hg6 29.f5 Kh7 30.fg6 fg6 31.Hg5 Wh8 32.Gh3 Sce8 33.Kg2 Ha3 34.Ge6 Hb2 35.Kh3 Hc2 36.We1 Se4 37.Hh4 Gf6 38.We4 Gh4 39.Wh4 Sf6 40.g4 Sh5 41.Gf4 Hc3 42.Kg2 Hf6 43.Gg3 Hb2 44.Kh3 Hc1 45.gh5 Kg7 46.hg6 Hh1 47.Kg4 He4 48.Kh3 Hg6 49.Wh8 Kh8 50.Gh4 Hg7 51.Gg3 Kh7 52.Gh4 Kg6 53.Kg4 Kh6 54.Kf3 Kh5 55.Gf2 Hf6 56.Kg3 Hb2 57.Ge3 Kg6 58.Kg4 Hg2 59.Kf4 Ha2 0-1 Joanna Majdan (2293) - Jagoda Gołek (2044) Jagoda sprawiała wrażenie przerażonej, mogła się poddać po trzynastu posunięciach. Obrona skandynawska nie była dobrym pomysłem. Czarne nie mogły wziąć skoczka 14...cd6 z powodu mata po 15.Sd6 Kd8 16.Ga5# 1.e4 Sc6 2.Sf3 d5 3.ed5 Hd5 4.Sc3 Ha5 5.d4 Gg4 6.Gb5 a6 7.Gc6 bc6 8.Hd3 Hf5 9.Se5 Hd3 10.cd3 Gd7 11.Se4 e6 12.Gd2 f6 13.Sc4 Se7 14.Scd6 Kd8 15.Sf7 Kc8 16.Sh8 Sf5 17.Gc3 Ge7 18.g4 Sh6 19.g5 Sf5 20.gf6 gf6 21.Sc5 Gc5 22.dc5 e5 23.f4 Kb7 24.fe5 Wh8 25.ef6 We8 26.Kd2 Sh4 27.Whf1 Sf5 28.Wae1 1-0 Klaudia Kulon (2128) - Katarzyna Toma (2259) Po wykonaniu wielu posunięć teoretycznych, czarne nie potrafiły dalej prowadzić walki i przegrały po zaledwie kilku samodzielnych posunięciach. 1.e4 c5 2.Sf3 Sc6 3.d4 cd4 4.Sd4 Sf6 5.Sc3 e5 6.Sdb5 d6 7.Gg5 a6 8.Sa3 b5 9.Gf6 gf6 10.Sd5 f5 11.c3 Gg7 12.ef5 Gf5 13.Sc2 Ge6 14.g3 O-O 15.Gg2 a5 16.O-O f5 17.He2 Wb8 18.Wfd1 Kh8 19.Wd2 e4 20.Sf4 Gf7 21.Se3 Hf6 22.Wad1 Wfd8 23.Sh5 Gh5 24.Hh5 Gh6 25.Wd5 Ge3 26.Wf5 Hh6 27.fe3 He3 28.Kh1 Wb7 29.Wdf1 Se5 30.Hh4 Wg8 31.Ge4 Wd7 32.Wf8 1-0 Monika Soćko (2479) - Anna Warakomska (2181) Wielka niespodzianka. Wymienny wariant partii hiszpańskiej nie daje białym przewagi, co kolejny raz potwierdziła poniższa partia. Czarne miały inicjatywę, którą białym udało się wygasić dopiero wymianą skoczków w głębokiej końcówce. Końcówka gońcowa była teoretycznie remisowa, ale taką właśnie przegrał niedawno w pucharze świata były mistrz Polski arcymistrz Mateusz Bartel. Juniorka lepiej zna końcówki niż reprezentant kraju. 1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gb5 a6 4.Gc6 dc6 5.O-O Gg4 6.h3 h5 7.d3 Hf6 8.Sbd2 Se7 9.We1 Sg6 10.d4 Sf4 11.de5 Hg6 12.Sh4 Gd1 13.Sg6 Sg6 14.Wd1 Wd8 15.We1 Se5 16.Sf1 Gb4 17.c3 Sd3 18.We2 Ge7 19.Ge3 O-O 20.Wd1 Gf6 21.Wc2 c5 22.b3 c4 23.bc4 Se5 24.Wd8 Wd8 25.Sd2 Sc6 26.Sb3 b6 27.Gf4 Se5 28.c5 Wd1 29.Kh2 Sd3 30.cb6 cb6 31.Ge3 Ge5 32.g3 b5 33.f4 Se1 34.Wc1 Wc1 35.Sc1 Gc3 36.Kg1 Sc2 37.Gc5 a5 38.Kf2 Ge1 39.Kf3 a4 40.Se2 b4 41.Sd4 Sd4 42.Gd4 b3 43.ab3 ab3 44.g4 hg4 45.hg4 g6 46.e5 Gd2 47.Gb2 Kf8 48.Ke4 Ke7 49.f5 Gb4 50.Kd5 gf5 51.gf5 Gd2 52.Kc4 Gf4 53.Kb3 Kd7 54.Kc4 Kc6 55.Gc3 Gc1 56.Kd4 Gg5 57.Gb4 Gc1 58.Ke4 Gb2 59.Gd2 Ga1 60.Ge3 Gb2 61.Gf2 Gc1 62.Gd4 Gd2 63.Gb2 Gg5 64.Ga3 Gd2 65.Gf8 Gc3 66.Gg7 Gd2 67.Gh8 Gh6 68.Gf6 Gd2 69.Gh4 Gc1 70.Ge1 Gb2 71.Gb4 Gc1 72.Ge1 Ga3 73.Gg3 Gb2 74.e6 fe6 75.fe6 Ga3 76.Kf5 Ge7 77.Kg6 Kd5 78.Kf7 Gd8 79.Gf4 Gh4 80.Gc1 Ke4 81.Gd2 Ke5 82.Ge1 Gg5 83.Gb4 Kf5 84.Gd2 Gh4 85.Ge3 Ke5 86.Gc5 Kf5 87.Ge7 Ge1 88.Gg5 Gb4 89.Ge3 Ga3 90.Gd4 Gb4 91.Gf6 Gc5 92.Gd8 Gb4 93.Ge7 Ge1 94.Gd6 Gh4 95.Gc5 Gg5 96.Gf2 Ke5 97.Gg1 Kf5 98.Gd4 Gh4 99.Gc5 Gg5 100.Gf8 Gh4 101.Gh6 Ke5 102.Ge3 Kf5 103.Gd2 Ke5 104.Ge1 Gg5 105.Gf2 Kf5 106.Gg3 Gd8 107.Gc7 Gg5 108.Gd6 Gh4 109.Ga3 Gg5 110.Ge7 Ge3 111.Gd8 Gc5 112.Gf6 Gb4 113.Gd4 Gd6 114.Gf2 Ga3 115.Gg3 Gc5 116.Gh4 Gb4 117.Gd8 Gc5 118.Gf6 Gb4 119.Ge7 Ge1 120.Ga3 Gh4 1/2-1/2 Monika Krupa (2266) - Dorota Czarnota (2214) Bardzo bojowa partia, która zakończyła się powtórzeniem pozycji z motywem wściekłej wieży. Atak i obrona stały na wysokim poziomie. 1.e4 c6 2.d4 d5 3.Sc3 de4 4.Se4 Gf5 5.Sg3 Gg6 6.h4 h6 7.Sf3 Sd7 8.h5 Gh7 9.Gd3 Gd3 10.Hd3 e6 11.Gf4 Ha5 12.Gd2 Gb4 13.c3 Ge7 14.c4 Hc7 15.O-O-O Sgf6 16.Se4 O-O 17.Kb1 Wad8 18.Gc3 b5 19.Sf6 Sf6 20.He2 bc4 21.Se5 Sd5 22.Hc4 Wb8 23.Wc1 Ga3 24.Wc2 Wfc8 25.Wh3 Hb7 26.Wf3 c5 27.Wf7 Sc3 28.Hc3 He4 29.Ha3 cd4 30.Wg7 Kh8 31.Wh7 Kg8 32.Wg7 Kh8 33.Wh7 Kg8 34.Wg7 1/2-1/2 Jolanta Zawadzka (2410) - Marta Przeździecka (2277) Białe nie dostały przewagi po debiucie, potem czarne nie wyczuły decydującego momentu, w którym mogły rozstrzygnąć partię na swoją korzyść posunięciem 27...ba3. 1.e4 c5 2.Sf3 Sc6 3.d4 cd4 4.Sd4 Sf6 5.Sc3 d6 6.Gg5 e6 7.Hd2 Ge7 8.Sb3 O-O 9.O-O-O Hb6 10.f3 Wd8 11.Ge3 Hc7 12.Sb5 Hb8 13.S5d4 Sd4 14.Gd4 Hc7 15.He1 e5 16.Gc3 Ge6 17.Gd3 a5 18.Kb1 a4 19.Sc1 Wdc8 20.a3 b5 21.Sa2 Ga2 22.Ka2 Wab8 23.He2 Hd7 24.Gb4 d5 25.Ge7 He7 26.ed5 b4 27.Gc4 Hc5 28.b3 Ha5 29.He5 ab3 30.cb3 Ha3 31.Kb1 Wa8 32.Hb2 Ha5 33.Whe1 Wd8 34.We5 Sd7 35.Wg5 g6 36.h4 h6 37.Wg4 Sb6 38.Wgd4 Sc4 39.bc4 Wa6 40.g4 Hc5 41.We4 Wda8 42.Wde1 Kh7 43.We7 Wa1 44.Ha1 Wa1 45.Ka1 Hd4 46.Kb1 Hd3 47.Kb2 Ha3 48.Kb1 Hb3 49.Ka1 Hc3 50.Kb1 Hd3 51.Kb2 Hc3 1/2-1/2 Linares i Morelia14.02.2008 22:47 Jutro, w hiszpańskim Linares, wystartują w turnieju 21 kategorii: Viswanathan Anand 2801 Wasyl Iwańczuk 2787 Weselin Topałow 2769 Piotr Leko 2755 Timur Radżabow 2742 Lewon Aronjan 2741 Aleksy Szyrow 2739 Magnus Carlsen 2714 Turniej będzie składał się z dwóch kół, rozegranych z krótką przerwą. Partie rewanżowe odbędą się w Meksyku. W takim turnieju nie wskazuje się faworyta. Nie jest to możliwe. Poza Węgrem, wszyscy pozostali arcymistrzowie grają bojowo, więc nie spodziewam się szybkich remisów. Walka będzie bardzo ostra, na noże. To będą szachy na najwyższym poziomie. Marzy się, by w takim turnieju zagrał kiedyś Polak i żeby nie był chłopcem do bicia. Czy tego dożyjemy? Szachowe mistrzostwa Polski kobiet13.02.2008 20:03 Jutro, w królewskim Krakowie, wystartują: Monika SOĆKO 2479 Jolanta ZAWADZKA 2410 Joanna DWORAKOWSKA 2353 Karina SZCZEPKOWSKA 2293 Joanna MAJDAN 2293 Marta PRZEŹDZIECKA 2277 Monika KRUPA 2266 Katarzyna TOMA 2259 Dorota CZARNOTA 2214 Anna WARAKOMSKA 2181 Klaudia KULON 2128 Jagoda GOŁEK 2044 Z czołowych zawodniczek zabraknie tylko arcymistrzyni Iwety Rajlich, która mieszka w Budapeszcie. O tytuł będą walczyć oczywiście wszystkie zawodniczki, ale największe szanse mają Monika SOĆKO i Jolanta ZAWADZKA. Więcej doświadczenia oraz tytułów mistrzowskich ma Monika, ale ich przewaga nad resztą stawki jest ogromna, więc może decydować wynik bezpośredniej partii. Powinny zdobyć po 9–9.5 punktu z 11 partii. O brązowy medal i dwa miejsca w drużynie olimpijskiej będą walczyć Joanna DWORAKOWSKA, Joanna MAJDAN i Marta PRZEŹDZIECKA. Ich szanse oceniam jednakowo. Należy dodać, iż miejsce w zespole reprezentacyjnym ma zapewnione Iweta Rajlich, która wspaniale grała w drużynowych mistrzostwach Europy. Pozostałym zawodniczkom życzę udanej gry i zrobienia niespodzianki. Jednej z nich będę szczególnie kibicował. Dobór turnieju12.02.2008 20:18 Teoria sportu mówi wyraźnie, iż nie można, a nawet nie należy występować we wszystkich dostępnych formach współzawodnictwa sportowego. Tak samo jest w szachach, należy sobie dobierać turnieje. Najprościej jest ustalić średnią siłę przeciwników – powinniśmy grać w turniejach, w których zdobywamy od czterdziestu do sześćdziesięciu procent możliwych do zdobycia punktów. Gdy zdobywamy więcej, turniej jest dla nas za słaby, nie odnosimy korzyści szkoleniowych. Jeszcze gorzej, gdy nie osiągamy dolnego pułapu, ponieważ przegrywanie dużej liczby partii obniża motywację do treningu. Od razu nasuwa się pytanie, kiedy zagrać w półfinale mistrzostw Polski seniorów/seniorek? Odpowiedź jest prosta, kiedy mamy duże szanse na zajęcie miejsca medalowego w finale. Gdy gramy wcześniej, wyrabiamy sobie podświadome wrażenie, iż niektórych przeciwników nie jesteśmy w stanie pokonać. Generalnie, uzyskiwanie pozytywnych wyników, kształtuje zawodnika sukcesu, który po każdym turnieju ma większą motywację do treningu. Gracz, który przegrywa, traci chęć do pracy nad szachami i zostaje zawodnikiem niepowodzenia. Wyrabia w sobie przekonanie, iż wygrałby turniej, gdyby tylko trenował, ale nie chciało mu się trenować, więc nie wygrał. Oczywiście, wszystkie formy szachów ze skróconym czasem gry, są z punktu widzenia szkoleniowego, nie tylko stratą czasu, ale wręcz szkodliwe. Dlatego rodzice powinni się zastanowić, czy chcą, aby ich pociechy grały bardzo silnie, czy aby szybko osiągały drobne sukcesy. To ważna i kluczowa decyzja. Kolejna nieudacza11.02.2008 12:39 Bartłomiej Macieja postanowił poprawić sobie ranking, licząc na remisy przeciwko szachistom o wysokim rankingu i jednej-dwóch wygranych przeciwko dużo słabszym. W tym celu pojechał niedawno do Izraela a potem do Moskwy. Jak przewidywałem, nie był to dobry pomysł. Aż dziwię się, kto naszemu wybitnemu arcymistrzowi go podszepnął? Chyba ktoś, kto mu bardzo źle życzy. Przeciwnicy w Izraelu i Moskwie byli praktycznie ci sami – znakomicie wyszkoleni technicznie gracze rosyjskojęzyczni. W dodatku z mocno zaniżonymi rankingami. Ich dodatkową cechą jest to, iż mają mało możliwości gry, więc walczą do gołych króli. Nie wdają się w debiutowe spory teoretyczne, tylko stawiają wszystko na siłę gry praktycznej. W dodatku ranking Bartłomieja Maciei jest mocno zawyżony w stosunku do Rosjan, więc cieszyć się trzeba, iż uleciało łącznie tylko 29 punktów profesora Arpada Elo. Ranking trzeba nabijać na zachód od Polski, im dalej na zachód, tym przychodzi to łatwiej. Słusznie mawiał wybitny specjalista od rankingu, pan doktor Andrzej Filipowicz, iż Kamil Mitoń nabił swój ranking w słabych openach amerykańskich. Ranking rośnie, gdy ogrywamy przeciwników, którzy mają mniej 150-250 oczek. Albo nawet więcej plus remisiki bez gry z takimi, co mają nasz ranking. Natomiast do Rosji i Izraela jeździ się po naukę. Nauka polega na prowadzeniu pryncypialnej walki we wszystkich trzech fazach gry. Bartek natomiast klinczował na remis, co nie ma żadnego sensu. Należy jeszcze dodać, iż Rosjanie przygotowują się do partii kolektywnie, dokładnie analizują partie obcokrajowców, nie tylko, że załapać w debiucie, ale w celu poznania stylu gry przeciwnika, jego silnych i słabych stron. Tego też warto się od nich uczyć. Repertuar debiutowy09.02.2008 21:46 Szachy to nie tylko strategia i taktyka. Repertuar debiuty jest bardzo ważny. Należy ciągle nad nim pracować, ciągle go doskonalić. Od czego zacząć? Od repertuaru minimum, czyli zestawu wariantów pozwalających uniknąć katastrof na początku partii. Oznacza to, iż musimy znać wszystkie forsowne warianty, ale na początku nie powinno być ich dużo. Lepiej grać według ogólnych zasad, niż wykuwać tasiemce wariantowe. Warto wybrać sobie arcymistrza z pierwszej dziesiątki, dwudziestki czy nawet pięćdziesiątki, którego gra nam się podoba. Może to być więcej niż jeden super gracz. Następnie staramy się grać debiuty i warianty debiutowe, które stosuje w swoich partiach nasz ulubieniec – ideał. Powinno to już dać pierwsze pozytywne efekty. Następnie zbieramy wszystkie partie naszego wzorca, grane wariantami, z naszego nowego repertuaru debiutowego. Przeglądamy i analizujemy całe partie, najlepiej skomentowane. Dużym błędem jest kończenie nauki debiutu po 10, 15, czy 20 posunięciach. Debiut partii należy łączyć z planami gry środkowej, a bardzo często początek partii generuje typową końcówkę. Oczywiście nie uczymy się na pamięć tysięcy partii. Wystarczy znać dwie-trzy istotne partie. Jeśli zrozumiemy głęboko idee wariantu, to poradzimy sobie także, gdy coś nas zaskoczy. Natomiast długie tasiemce mają do siebie to, iż często mogą być wzmocnione ma samym początku. I na koniec ostatnia kwestia. Jeśli jakiś debiut lub wariant debiutowy przestaje nam przynosić korzystne wyniki i nie widać sposobu na jego polepszenie, należy go porzucić i grać nowy debiut czy wariant debiutowy. I należy nie brać pod uwagę sentymentu, jaki do niego czujemy. Ksawery Tartakower03.02.2008 18:44 Urodził się w Rostowie nad Donem. Mieszkał w Wiedniu. Czuł się Polakiem. Gdy Dawid Przepiórka zaprosił go w 1929 roku do udziału w mistrzostwach Polski, nie wahał się ani chwili. Przez kilka lat był drugi za wielkim Akibą, potem został liderem polskich szachów aż do 1939. Tydzień przed wybuchem 2 wojny światowej walczył o kolejny medal dla Polski w dalekiej Argentynie. Nie wrócił do kraju, ale nie pozostał tez w Argentynie. Przedarł się do Europy i walczył we francuskim ruchu oporu. Po wojnie został w nowej ojczyźnie, słusznie nie zaryzykował powrotu do Polski. Był wybitnym graczem, jako jedyny z Polaków pokonał aktualnego mistrza świata – w 1922 roku wygrał z Aleksandrem Alochinem. Był powszechnie lubiany i podziwiany. Znał wiele języków, napisał mnóstwo artykułów poświęconym szachom. Wymyślił najwięcej nazw debiutów i wariantów debiutowych oraz kilka debiutów i wariantów. Zarobione pieniądze natychmiast wydawał w kasynach. Gdyby nie hazard, pewnie nie pisałby tyle wspaniałych tekstów. Akiba Rubinstein01.02.2008 22:18 Nauczył się grać w szachy w wieku 16 lat. Żaden polski arcymistrz nigdy nie zbliżył się do jego wyników i klasy gry. Nawet cudowne dzieci, które w przedszkolu zdobywały medale. Królewską grę traktował bardzo poważnie. Nigdy nie lekceważył przeciwników, nie robił szybkich remisów, grał każdą partię do gołych Króli. Mówił o sobie, iż 60 dni w roku gra partie, 300 dni pracuje nad szachami i pięć dni odpoczywa. Analizował wszystkie swoje partie przez wiele godzin. Nie miał Rybki, nie miał nie tylko komputera, ale nawet nie wiedział, co to jest. Wniósł największy wkład w teorię szachów. Wspaniale grał końcówki, nie tylko wieżowe. Z wielką estymą wypowiada się o nim Harry Kasparow. Pierwsza wojna światowa nie pozwoliła mu zagrać ustalonego już meczu o mistrzostwo świata. Żaden polski arcymistrz nigdy nie zbliżył się do jego wyników i klasy gry. Nawet cudowne dzieci, które w przedszkolu zdobywały medale. Zdrowe szachy31.01.2008 21:30 Tytuł mówi wszystko. Żeby grać w szachy, trzeba mieć końskie zdrowie. Jedna partia turniejowa trwa kilka godzin, plus przygotowanie, pobieżna analiza. To wiele godzin pracy, a całe zawody nie trwają jeden dzionek, tylko znacznie dłużej. Trzeba mieć wyjątkową kondycję, wytrzymałość fizyczną, żeby wytrzymać duże obciążenia. Harry Kasparow biegał i grał w piłkę, Robert Fischer boksował, Anatol Karpow grywał w tenisa. Sportowiec musi być zahartowany, silny, zwarty. Tym bardziej martwią doniesienia o permanentnych grypach i anginach, którym ulega Bartłomiej Macieja w czasie turniejów. Odnoszę nawet wrażenie, iż Bartek nie tylko jest gotowy chorować, ale wręcz wyczarowuje osłabienie organizmu. Wozi ze sobą termometr, zestaw podręcznych lekarstw, zwanych żartobliwie apteczką arcymistrza. I sam się leczy. Tak było w czasie mistrzostw Polski, tak było w czasie mistrzostw Izraela. Dowcipnisie sugerują, iż Bartek wywołują gorączkę, która zwiększa moc organizmu. Tak jak enerdowskie zawodniczki zachodziły w ciążę przed ważnymi zawodami. Jednakże przynosi to efekt odwrotny – nasz mistrz przegrywa. Są jeszcze złośliwi, którzy nie wierzą w te choroby. Mają do tego prawo. Corus 200829.01.2008 21:03 Główny turniej zakończył się sensacyjnie. Pierwsze miejsce podzielili Magnus Carlsen i Lewon Aronjan. Zdobyli po 8 punktów z 13 partii. Młody Norweg pokazał brak respektu dla tuzów, grał znakomicie. Ciekawe, na co go jeszcze stać. Wynik Aronjana nie jest sensacją, ale jego porażka z Kramnikiem. Nie sama porażka, bo z Kramnikiem, może przegrać, nawet ja, chociaż nie jestem do końca tego pewien. Sensacją jest przegranie przez Aronjana końcówki wieżowej z pionkami h i f. Aronjan bronił się poprawnie, trzymał wieżę przy polu a1, a króla na linii f. Gdy biały pion doszedł do h6, ulokował przed nim swego monarchę. Jednakże, gdy remis było blisko popełnił gruby błąd. Gdy Michał Botwinnik przygotowywał się do wielomeczu o mistrzostwo świata, zlecił opracowanie tej końcówki Salomonowi Flohrowi. Ten spytał się, po co to ma to robić, skoro taka końcówka może się zdarzyć raz w roku lub rzadziej. Odpowiedź była szokująca: Zgadza się, ale mi się może zdarzyć w decycującej partii o mistrzostwo świata . O pół punktu za zwyciężcami uplasowali się Timur Radżabow i Viswanathan Anand. Daleko byli toaletowi arcymistrzowie. Michał Krasenkow grał tym razem w turnieju B. Przykro było patrzeć na jego poczynania. Przeciwnicy, w tym także kobiety, ogrywali go czystą techniką. Ciekawe, czy przekonali Miszkę, iż para gońców jest lepszy od pary skoczków? Nasz arcymistrz poniósł spore straty rankingowe i niewiele brakował, by miałby ten sam ranking, co Bartłomiej Macieja. Niestety, Bartolomeo pojechał do dalekiego Izraela i tam posiał mendel oczek. Nikt nie chciał zgadzać na remis po debiucie, wszyscy złośliwie grali do gołych króli. Podstawowy problem polskich szachów28.01.2008 21:40 Tytuł jest przewrotny, bo problemów jest wiele. Ten, o którym napiszę, dotyczy całego polskiego sportu, a nie tylko szachów. Jest nim przechodzenie z wieku juniora do seniora. Przykłady można mnożyć, ale zatrzymam się tylko przy najwyraźniejszych i bieżących. Zawadzka, Przeździecka, Majdan, Kądziołka, Wojtaszek, Mitoń, Bartel, Czarnota, Heberla praktycznie stoją w miejscu. Oczywiście grają bardzo dobrze, ale chciałoby się, aby dziewczęta miały siłę gry (dla niektórych to ranking) powyżej 2500, a chłopcy ponad 2700. Z całego serca im tego życzymy. Jednakże nie jest to zjawisko nowe, tak się dzieje przynajmniej od 20 lat, czyli od pierwszych medali w mistrzostwach świata i Europy juniorów. Czego im brakuje? Możliwości treningowych - z pewnością nie. Jednakże za mało mają udziału w bardzo silnych turniejach, szczególnie kołowych. Prawda jest przykra, w naszym kraju, poza Polanicą, brak silnych turniejów. Wiele turniejów odbierali naszej młodzieży naturalizowani Rosjanie Aleksander Wojtkiewicz i Michał Krasenkow. Z ich przyjazdem do Polski i przyjęciem naszego obywatelstwa, wiązano bardzo duże nadzieje. Jednakże oni je zawiedli, unikali gry w mistrzostwach kraju, niechętnie grali w drużynie narodowej, nie przekazywali swojego bogatego doświadczenia. Oczywiście nie można mieć do nich o to pretensji, iż nie stali się szachowymi filantropami. Skorzystali z okazji, jaką otrzymali. Ale jedną szkodę wyrządzali – zabierali innym naszym graczom zaproszenia do silnych turniejów międzynarodowych. Trudno też się dziwić organizatorom, którzy wolą zapraszać arcymistrzów z wysokim rankingiem. Obecnie to się powinno zmienić, ponieważ Miszka będzie powoli kończył karierę, a jego ranking nie jest już porażający. Wkrótce przestanie otrzymywać intratne zaproszenia. Jednakże warto robić silne turnieje w Polsce. Gdyby udało się zorganizować w każdym miesiącu turniej ze średnim rankingiem powyżej 2575, to szybko nastąpiłby przyrost siły gry naszej czołówki. Przykład kilku krajów Europy zachodniej to potwierdza. Do tego wspólnego wysiłku, działaczy, zawodników i sponsorów. Wychowawcze wartości szachów26.01.2008 13:10 Kiedyś, dawno temu, gdy kończyłem studia szachowe w warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego, napisałem pracę dyplomową o wychowawczych wartościach szachów. Przeprowadziłem badania ankietowe w kilkunastu polskich ośrodkach szkolenia młodzieży, przeanalizowałem dane, wyciągnąłem wnioski. Wyniki były bardzo budujące, okazało się, iż szachy korzystnie wpływają na rozwój młodego człowieka. Minęło dwadzieścia lat... Czy teraz jest podobnie? Chyba niestety nie. Jedno jest pewnie, ludzie, którzy grają w królewską grę, generalnie nie palą papierosów. Zakaz palenia wprowadzono w 1976 roku. W brydżu nastąpiło to kilkanaście lat później i efekty zakazu zaczynają być widoczne dopiero teraz. Ale z innymi wartościami jest gorzej. Wychowankowie moi i moich kolegów, gremialnie pokończyli studia, wielu napisało i obroniło prace doktorskie. A co się dzieje teraz? Wygląda na to, iż szachiści są mniej zdolni lub bardziej leniwi od swoich rówieśników. Kompletnym fiaskiem doktora Jana Maciei zakończył się plan dowodzenia, iż szachy doskonale przygotowują do studiów i działalności naukowej. Najsłabszym ogniwem tego planu okazał się ... Bartłomiej Macieja, który nie skończył studiów fizyki. Jedno trzeba powiedzieć wyraźnie, pokolenie Bartka należy do ludzi grzecznych, układnych, dobrze wychowanych. Obecna młodzież szachowa niestety tych cech nie posiada. Widać to było na przykład na forum młodzieżowych mistrzostw Polski. Trzeba było je zamknąć ze względu na niecenzuralne teksty. Fischer – Spasski 197223.01.2008 16:43 Robert Fischer zdobył największą popularność za mecz o mistrzostwo świata przeciwko Borysowi Spasskiemu. Już dużo wcześniej przechwalał się, iż może dać fory mistrzom świata Nonie Gaprindaszwili - skoczka, natomiast Michałowi Botwinnikowi - dwa punkty. I w pewnym sensie to zrealizował. Pod koniec pierwszej partii zrobił dziecinny błąd, zabił pionka h2, a przecież każde dziecko wie, iż goniec wpada w pułapkę. Partię przegrał. Na drugą partię nie przyszedł. Oddał walkowera. Protestował przeciwko obecności niewidocznych i niesłyszalnych kamer. Robert Fischer twierdził, iż je słyszał. Czyli faktycznie dał dwa punkty for. Borys Spasski nie chciał przyjąć walkowera, ale zmusiła go do tego jego macierzysta, bezwzględna sowiecka federacja szachowa. Amerykanin szybko odrobił straty i uzyskał dwa punkty przewagi. Potem trwała równa walka, ale wynik został dowieziony do końca. Robert Fischer przestawił się w tym meczu na debiuty zamknięte, co było silnym naciskiem psychologicznym na przeciwniku. Co ciekawe, dwa lata później także Anatol Karpow, grając mecz półfinałowy pretendentów przeciwko Borysowi Spasskiemu, także przestawił repertuar debiutowy na zamknięte otwarcia. Pula nagród wyniosła pięć milionów amerykańskich dolarów. To był rekord nie tylko szachowy. Nigdy później nie zbliżono się do takiej kwoty. Mecz odbył się w stolicy Islandii. Robert Fischer został pochowany niecałe 42 km od miejsca gry. Szachy kulturalne22.01.2008 11:54 Odbywa się właśnie turniej wielki w Holandii. Dwa dni temu mieli rozegrać partię Short i Czeparinow. Należy przypomnieć, iż w zeszłym roku Anglik obraził Bułgara, oskarżając go podpowiadanie posunięć Topałowowi. Nigdy nie przedstawił żadnych dowodów, nigdy nie przeprosił za swoje fałszywe oskarżenia. Short pierwszy przybył na partię, wykonał posuniecie 1.e4 i odszedł od stolika. Pojawił się spóźniony Czeparinow, usiadł do szachownicy. W tym czasie podszedł Anglik i wyciągnął rękę na powitanie. Bułgar udawał, iż tego nie widzi, wykonał w tym czasie 1...c5. Wcisnął zegar i odszedł od stolika. Anglik pobiegł na skargę do sędziego, który ukarał Bułgara porażką. Po pierwsze, Short powinien grać partię, ponieważ już została rozpoczęta. Nowy przepis nakazuje powitania przed partią. Po drugie, Czeparinow zgłosił odwołanie, słusznie argumentując, iż sędzia powinien go poprosić, lub nakazać, podanie ręki i on by to zrobił. Zebrała się komisja odwoławcza w składzie Kramnik, Krasenkow, Polgar, która nakazała rozegranie partii w dniu wolny oraz, co jest skandaliczne, pisemne przeproszenie Anglika. To było przekroczenie uprawnień. Partia została rozegrana wczoraj, przegrał Bułgar. Problem unikania powitania przez podawanie ręki nie jest nowy. Był wymysłem sowieckim, mającym na celu ukaranie przeciwnika za niegodne zachowanie. Karzący sam ustalał, co było takim zachowaniem. Moim zdaniem, powitanie i jego forma powinno być obligatoryjne. Są takie sytuacje, w których lepiej się nie witać. No bo poco zmuszać kogoś do tego, co jest dla niego nieprzyjemne? Gens una sumus to piękna idea, ale są różne formy braterstwa. Robert Jakub Fischer 1943 – 200819.01.2008 20:50 Szachistą był wielkim. Wszystko, co napiszę, nie odda jego geniuszu. Nikt tyle w szachach nie dokonał. A Bobby dokonał tego prawie sam. Nieprawdą jest, iż sam uczył się królewskiej gry. Miał kilku trenerów. Tak samo jak inne genialne dziecko Jose Raul Capablanca. Współpracował też z kilkoma arcymistrzami. Teraz dużo jest tak zwanych genialnych dzieci. Popularna jest zabawa bicia rekordu zostania najmłodszym arcymistrzem. Przyspiesza się, jak to tylko możliwe. Czasami nawet się wspomaga, co jest tematem na osobny artykuł. Nic się przy tym nie mówi, iż obecnie zostanie arcymistrzem jest dostępne dla każdego człowieka pracującego ciężko nad szachami dłużej niż sześć lat. Tytuł się mocno zdewaluował, wymaganie rankingowe 2500 też nie ma tej wartości, co kiedyś, arcymistrzów jest jak mrówków. Bobby nie wypełniał żadnej normy. Nie uzyskiwał jakiegokolwiek rankingu. Otrzymał tytuł za jeden wynik – podzielił piąte-szóste miejsce w turnieju międzystrefowym, co oznaczało awans do turnieju pretendentów. Tylko trzech szachistów było wyżej notowanych – mistrz świata, przegrany w poprzednim meczu o mistrzostwo świata i trzeci szachista świata. Czyli w wieku 15 lat Bobby został ósmym-dziewiątym graczem na świecie. Tego rekordu nikt do tej pory nie pobił. I jeszcze jedno, Bobby gromiąc Borysa Spasskiego, stracił pięć punktów rankingowych ze swego ogromnego rankingu 2785. Bobby miał ten ranking w 1971 roku. Biorąc pod uwagę inflację, jest to warte obecnie więcej niż 2900 punktów Elo. Szachy z małymi dziećmi16.01.2008 21:10 Pierwsze pytanie – kiedy zacząć grać w turniejach. Odpowiedź jest prosta, im później, tym lepiej. Ktoś zapyta, jak to? Przecież są mistrzostwa Polski do lat 7. Ano są, ale czy warto wystawiać dziecko do gry w tym turnieju? Większość zawodów popularnych odbywa się tempem gry 15 minut na całą partię lub czymś zbliżonym. To nie są szachy dla małego dziecka. Przecież nie zależy nam, by dziecko machało bezmyślnie ręką i robiło przypadkowe posunięcia. Szachy szybkie, nie mówiąc już o błyskawicznych są dla dzieci szkodliwe. Nie słuchajcie dyletantów, którzy podają zalety gry bezmyślnej. Nie ma zalet. Podstawowym problem dziecka, jest skupienie się i myślenie w czasie partii. Dziecko ma tendencję do wykonywania pierwszego posunięcia, które przychodzi mu do głowy, namysł kilkunastosekundowy należy do rzadkości. Nasze zadanie polega na wyuczeniu dziecka myślenia w czasie partii. Należy dziecku ciągle o tym przypominać, nawet można wprowadzić zakaz wykonywania posunięć w czasie krótszym niż minuta. To pozornie nielogiczne zalecenie daje dobre efekty. Dziecko, czekając (bo przecież posunięcie znalazło od razu), aż minie minuta, od czasu do czasu, spojrzy na szachownicę i pomyśli. Kiedyś zalecało się zapisywanie posunięcia przed jego wykonaniem, co dawało kilka sekund dodatkowego czasu namysłu. Obecne przepisy tego zakazują. Do dekoncentracji może prowadzić wszystko. Przelatująca mucha, czy każda pozorna atrakcja może odciągnąć uwagę dziecka od gry. Od małego należy zabraniać rozmowy z przeciwnikiem i z kolegami, ograniczenie chodzenia do minimum. Partie szybkie nie tylko psują ten efekt, ale także nie mają wartości szkoleniowej, ponieważ nie dysponujemy ich zapisem. Oczywiście, jak ktoś chce w dziecku zrealizować własne potrzeby sukcesów, może wystawiać maluszki do turniejów poniżej 9 roku życia. Znałem taki przypadek, gdy dziecko zajmowało jakieś miejsce w turnieju szybkim do lat 8 i wyniki były w telegazecie. Ojciec stawiał syna na tle telewizora i robił zdjęcie. Nie jest to wymysł, domorosły fotograf sam mi to opowiadał. Szachy są trudną grą14.01.2008 21:47 Po trzech rundach turnieju szachowego Corus 2008 prowadzą Magnus Carlsen i Lewon Aronjan, którzy mają po 2.5. Trzeci jest Timur Radżabow z dwoma punktami. Ostatnie miejsca dzielą Viswanathan Anand i Weselin Topałow z jednym punktem. To są wielkie niespodzianki. Turniej dopiero się rozpoczął i jeszcze wszystko stać się może. Słabo spisuje się w turnieju B Miszka Krasenkow, który przegrał już dwie partie i jedną szczęśliwie wygrał. Niestety, gdy siada do klasowego zawodnika, kończy się to smutno. Jeszcze smutniejsze wiadomości nadchodzą z Izraela. Kończą tam się otwarte mistrzostwa tego kraju. Przed ostatnią rundą, arcymistrz Bartłomiej Macieja zajmuje ostatnie miejsce, mając w swoim dorobku tylko cztery remisy i niestety tyle samo porażek. Stracił już 20 oczek Elo, którego nie ma zbyt wielkiego. Jutro ma szansę na remis, gra czarnymi, z Koganem, przedostatnim zawodnikiem turnieju. Szachowe mistrzostwa Polski mężczyzn 12.01.2008 16:17 Zawodnicy uprawnieni do udziału w Finale Indywidualnych Mistrzostw Polski Mężczyzn w 2008 roku a) awans z MPM 2007 1.GM Tomasz Markowski 2585 Odrodzenie Kożuchów 2.GM Bartosz Soćko 2635 KS Polonia Warszawa 3. GM Mateusz Bartel 2613 KS Polonia Warszawa 4. GM Radosław Wojtaszek 2614 MTS Kwidzyn b) awans z półfinału MPM 2007 5.GM Marcin Dziuba 2556 AZS UMCS Lublin 6.IM Jakub Czakon 2504 JKSz MCKiS Jaworzno 7.IM Dariusz Szoen 2491 JKSz MCKiS Jaworzno 8.GM Mirosław Grabarczyk 2476 GKS Polfa Grodzisk Mazowiecki 9.GM Bartłomiej Heberla 2506 Hetman Szopienice Katowice 10.IM Rafał Lubczyński 2413 KS Polonia Wrocław c) mistrz Polski do lat 20 w 2007 r. 11. IM Wojciech Moranda 2533 UMKS Żak Kielce d) nominacja organizatora 12.GM Grzegorz Gajewski 2594 AZS UMCS Lublin e) awans z listy rankingowej ELO na 1.01.2008 r 13. GM Michał Krasenkow 2636 KS Polonia Warszawa 14.GM Bartlomiej Macieja 2617 KS Polonia Warszawa Zawodnicy rezerwowi 1. GM Kamil Mitoń 2609 Hetman Szopienice Katowice 2. GM Robert Kempiński 2590 KS Polonia Warszawa 3. GM Piotr Bobras 2581 JKSz MCKiS Jaworzno 4. GM Aleksander Mista 2537 Kormoran Ostróda 5. GM Paweł Czarnota 2530 KS Polonia Wrocław Z rezerwowych powoływani są zawodnicy, którzy potwierdzili gotowość udziału w mistrzostwach. Moimi faworytkami są Radosław Wojtaszek, Grzegorz Gajewski i Bartłomiej Heberla . Oni podzielą medale. Miszka raczej nie zagra. Szachowe mistrzostwa Polski kobiet 12.01.2008 15:52 Zawodniczki uprawnione do udziału w Finale Indywidualnych Mistrzostw Polski Kobiet na 2008 rok a)awans z MPK 2007 1.WGM Iweta Rajlich 2437 GKSz Polfa Grodzisk Mazowiecki 2.WGM Jolanta Zawadzka 2410 MUKS MDK Śródmieście Wrocław 3.WGM Monika Soćko 2479 KS Polonia Warszawa 4.WIM Karina Szczepkowska-Horowska 2293 MKSz Rybnik b)awans z półfinału MPK 2007 5.k Jagoda Gołek 2044 Chrobry Gniezno 6.WIM Monika Krupa 2266 KS Polonia Wrocław 7.WFM Anna Warakomska 2181 KSz Juvena Hańcza Suwałki 8.WIM Katarzyna Toma 2259 KSz Drakon Lublin 9.k Katarzyna Radziewicz 1961 KS Polonia Wrocław c)mistrzyni Polski kobiet do 20 lat w 2007 10.WFM Klaudia Kulon 2128 AKSz Hetman-Politechnika Koszalińska d)zawodniczka z najwyższym rankingiem na 1.01.2008 11.WGM Joanna Dworakowska 2353 Hetman Szopienice Katowice e)nominacja organizatora 12.WIM Dorota Czarnota 2214 UKS Rotmistrz Mat Premium Grudziądz 13. Rezerwa: 1.WIM Marta Przeździecka 2277 AZS UMCS Lublin 2.WGM Beata Kądziołka 2326 KS Polonia Warszawa 3.WIM Joanna Majdan 2293 Zelmer Rzeszów 4.WFM Hanna Leks 2193 KS Polonia Warszawa Z rezerwowych powoływane są zawodniczki, które potwierdziły gotowość udziału w mistrzostwach. Moimi faworytkami są Monika, Jolanta i Iweta. One podzielą medale. Niespodziankę może zrobić Joanna Dworakowska. Szkoda, że nie zagra Joanna Majdan, po maturze powinna zamieszać w czołówce. Szachy z Elo09.01.2008 21:34 Węgierski profesor Arpad Elo wymyślił zasady obliczania rankingu jakieś czterdzieści lat temu. I chociaż mówił, iż nie pokazuje on bezwzględnej siły szachisty, to zdecydowana większość myśli, iż tak jest. I jeszcze jedno, najmniej wiarygodne są wyniki skrajne, czyli te, którymi się zachwycamy. Nowa lista rankingowa mężczyzn nie budzi większych emocji. Kramnik 2799 Anand 2799 Topałow 2780 Oni przewyższają resztę (poza kilkoma wyjątkami), a przewagę mają nie całkiem wielką. Moroziewicz 2765 Swidler 2763 To mnie dziwi, nie błyszczy, nie wygrywa turniejów, a ma dużo. Mamedjarow 2760 Stabilny marsz w górę, ale jakiś małomówny, niewiele mi powiedział latem. Szyrow 2755 Leko 2753 Zawyżony. Iwańczuk 2751 Aronjan 2739 Mocno zaniżony, pierwsza światowa piątka. Gelfand 2737 Radżabow 2735 Carlsen 2733 Niedługo będzie miał sto oczek więcej. Karjakin 2732 Kamski 2726 Ma ranking w nosie, gra dla przyjemności, pierwsza światowa piątka. Adams 2726 Jakowienko 2720 Ponomarjow 2719 Czeparinow 2713 Aleksiejew 2711 Gryszczuk 2711 Polgar 2707 Akopjan 2700 Zaniżony. Bacrot 2700 Szachy z książką czy z komputerem?05.01.2008 16:23 Często szachiści zadają mi pytanie, czy lepiej się uczyć szachów z książki czy z komputera. Odpowiedź nie jest wcale prosta. Najlepiej znaleźć złoty środek. Jednakże jeśli myślimy o dobrych programach szkoleniowych, to zwykle są książki papierowe wpisane do komputera. Z kolei z komputerem pracuje się szybciej, co jest poważną zaletą i ... wadą. Tak, także wadą. Wszystko zależy od celu, który chcemy osiągnąć. Do treningu techniki podstawowej nikt nie zastąpi komputera, ponieważ nie będzie on marudził, grając wielokrotnie pozycje z przewagą materialną przeciwnika. Szczególnie, gdy mamy wielu podopiecznych, powinniśmy zachęcać ich do rozgrywania pozycji technicznych przeciwko maszynce. Szkoda na to naszego czasu. Potrzebujemy go na zaplanowanie treningów naszych zawodników. Komputer też jest niezastąpiony w jednym elemencie nauki debiutów – przeglądaniu dużej liczby partii w konkretnym wąskim wariancie debiutowym. Przeglądanie kilkuset i więcej partii powinno się odbywać bardzo szybko, ponieważ jego celem jest wrzucenie do podświadomości idei, zafiksowanie pól, na których powinny stać i po których powinny chodzić poszczególne figury. Także komputer jest niezbędny do wyboru partii na zadany temat – na przykład pozycje z izolowaną parą pionków c6 i d5, z jednakowym układem materiału po obu stronach. Kiedyś, na podstawie artykułów w sowieckiej prasie szachowej, myślałem, iż powyższa pozycja jest niekorzystna dla strony z izolowaną parą pionków. Uzasadnienie wynikało z faktu braku większej liczby lekkich figur, które broniłyby słabości pionkowych. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, więcej partii wygrywają czarne, ponieważ mają silną inicjatywę, a białe popełniają błędy taktyczne w ścieśnionych pozycjach. Natomiast rzadko była wykorzystywana słabość struktury pionkowej. Jeśli głównym elementem pracy ma być analiza, to wskazane jest wykonywać ją na szachownicy z książką i zeszytem. Oczywiście analiza ze wspomaganiem komputera może być szybsza, ale nie koniecznie. Człowiek ma tendencje do lenistwa, do zdawania się na decyzja komputera, a to zabija samodzielne myślenie. Podsumowując, komputer nie zastąpi książki, ale jest bardzo pożyteczny w szkoleniu. Szachy męskie zrobiły krok w tył03.01.2008 22:40 Nowa lista rankingowa mężczyzn Krasenkow, Michał 2636 Soćko, Bartosz 2635 Macieja, Bartłomiej 2617 Wojtaszek, Radosław 2614 Bartel, Mateusz 2613 Mitoń, Kamil 2609 Gajewski, Grzegorz 2594 Kempiński, Robert 2590 Markowski, Tomasz 2585 Dziuba, Marcin 2556 Bobras, Piotr 2581 Cyborowski, Łukasz 2543 Miśta, Aleksander 2537 Moranda, Wojciech 2533 Czarnota, Paweł 2530 Jaracz, Paweł 2527 Jedynak, Radosław 2525 Gdański, Jacek 2520 Jakubiec, Artur 2519 Antoniewski, Rafał 2510 Heberla, Bartłomiej 2506 Blehm, Paweł 2505 Czakon, Jakub 2504 Warakomski, Tomasz 2502 Czołówka spadła na dalsze pozycje w światowym rankingu. Jedynymi jasnymi punktami są Grzegorz Gajewski i Marcin Dziuba, którzy zrobili ogromny skok w górę. Smuci spadek wyników Pawła Czarnoty i Bartłomieja Heberli, których stać na wielkie wyniki. Szachy w nowym roku02.01.2008 21:38 Nowy rok się zaczął bardzo miło. Moi najmłodsi podopieczni wykazali się nowymi umiejętnościami. Radośnie zadziwił mnie Antoś, który na początku września miał opory przed nauką szachów, przyszedł na próbę i ... spodobało mu się. Szybko się nauczył posunięć. A dziś zauważyłem, iż jest bardzo sprytny i pomysłowy w grze. Gdy przeciwnik zaatakuje mu figurę, to odchodzi nią spod bicia. Sam napada na niebronione bierki rywala i za chwilę bije je, gdy tamten tego nie zauważy. Na tym etapie zabawy z szachami – Antoni ma sześć lat – jest to pożyteczna umiejętność. Po wybiciu figur przeciwnika nawet dwa razy dał mata. Nie ma problemów ze znajdowaniem matów w jednym posunięciu z niewielka liczbą bierek. Umie także ustawić na szachownicy pozycję z diagramu. Z tym sobie dobrze radzą wszystkie dzieci z zerówki. A samo ćwiczenie nie jest wcale takie proste, doskonali wyobraźnię przestrzenną. Oczywiście nie ma znaczenia, iż dzieci rozwiązują te same maty po kilka razy. Nawet jest to korzystne. Ciekawy będzie moment, kiedy same to dostrzegą. Pozytywnie zaskoczyli mnie ośmiolatkowie z klasy drugiej. Marek i Adam, a potem Jakub. Zaprotestowali, iż nie będą ustawiać pozycji na szachownicy, ponieważ rozwiązali wszystkie zadanka z diagramów. Sprawdziłem, zawsze trzeba sprawdzać. Tuzin poprawnych odpowiedzi. Diagramy nie miały opisanych współrzędnych, więc nazwy pól musieli podawać bez wspomagania. Oczywiście ich pochwaliłem, że zrobili duży krok naprzód. Metodycznie lepiej jest ustawiać pozycję na desce, ponieważ przybliża to naturalną sytuację w partii. Jednakże korzystanie z samych diagramów poprawia wyobraźnię i liczenie wariantów w pamięci. Korzystnie jest rozdać dzieciom diagramy, ponieważ zajęcia mający wtedy zindywidualizowany charakter, a podopieczni sami sobie dzielą czas namysłu. Nawet jak się podzielą na grupy dwu lub trzy osobowe, to też ma to pozytywne znaczenie. Uczenie naraz całej grupy, szczególnie w początkowym okresie nauczania jest mało efektywne. Nowe Elo01.01.2008 23:09 Jest nowa lista rankingowa. Pierwsza dziesiątka pań wygląda nieźle, ale nie wywołuje euforii. Smutne jest, iż za nimi nie widać na razie nikogo więcej. Czołówka polskich zawodniczek jest bardzo wąska. Monika Soćko 2479 Liderka polskich szachów od lat należy do światowej czołówki. Może grać jeszcze lepiej, może robić postępy jeszcze przez dziesięć lat. Dobrze radzi obowiązki matki trojga dzieci i reprezentantki kraju. Iweta Rajlich 2437 Po słabszej pierwszej połowie roku, znakomicie grała w drużynowych mistrzostwach Europy. Miejmy nadzieję, iż szybko zdyskontuje dostęp do zasobów Rybki. Stać ją na grę powyżej rankingu 2500. Jolanta Zawadzka 2410 W jej ostatnich partiach wyraźnie widać dużą pracę włożoną w rekonstrukcję repertuaru debiutowego. Zmiany poszły w dobrym kierunku. Odejście od partii szkockiej do hiszpanki i ostre warianty przeciw obronie sycylijskiej będą szybko procentować. Trzeba jeszcze więcej pracować nad techniką gry. Joanna Dworakowska 2353 Od dłuższego czasu stoi w miejscu. Chyba już jest znużona królewską grą. Szkoda, ponieważ może grać bardzo silnie. Agnieszka Brustman 2344 Pierwsza dama polskich szachów ma już 45 lat. I dalej należy do czołówki. Beata Kądziołka 2326 Od rozpoczęcia studiów stanęła w miejscu. Jak mi mówiła, jest zadowolona z pracy z trenerem i liczy na lepszą grę. Szczerze jej tego życzymy. Barbara Jaracz 2298 Chyba się nieco zniechęciła. Dostała jedną szansę, znakomicie zagrała w drużynowych mistrzostwach Europy, wygrała swoją szachownicę. I potem więcej nie grała w reprezentacji. Szkoda. Joanna Majdan 2293 Już po maturze, liczymy na szybki przyrost wyników. Dobrze czuje strategię, co jest rzadkie u kobiet. Życzymy wielu sukcesów. Karina Szczepkowska-Horowska 2293 Nie cenimy wysoko jej umiejętności szachowych. Sprawia wrażenie słabo wyszkolonej zawodniczki. Jeśli chce się liczyć w Polsce, to musi ostro pracować z jakimś dobrym szkoleniowcem. Polecam Ryszarda Bernarda, umie czynić cuda. Marta Przeździecka 2277 Jest pewnym punktem drużyny, wyraźnie robi postępy, co nie ma jeszcze przełożenia na wyniki indywidualne. Wkrótce powinny nadejść. O zachowaniu przy stole29.12.2007 17:59 Szachy ponoć są grą dżentelmenów. Krążyły kiedyś takie zabobony. Rzeczywistość jest dużo bardziej prozaiczna. Każdy chce wygrać partię, często za wszelką cenę. Po co gramy w szachy? Dla piękna? Tak, możemy zaspokoić swoje potrzeby estetyczne. Dla pieniędzy? Nie zarobimy na godne życie, musimy do naszego hobby dokładać. Żeby się poczuć ważnym? Żeby adeptki królewskiej gry za nami szalały? Nie ma ich za dużo. No to po co? Odpowiedź jest brutalna - chcemy zrealizować swoją naturalną potrzebę agresji. Tak, każdy ją ma. Gdy wygramy, mamy wspaniały humor. Pamiętam dawny turniej w Kamieniu koło Rybnika, który wygrał Tolek. W drugiej rundzie przegrałem z byłym mistrzem Polski Gromkiem. Po partii chwalił mnie bardzo, iż znakomicie grałem. W rzeczywistości pod koniec debiutu źle ustawiłem wieże i gdy je poprawiłem, to pozycja zrobiła się skompromitowana. Nie stawiłem wielkiego oporu. Potem kilka razy spotkaliśmy się na porannym spacerze, razem karmiliśmy łabędzie. Zostaliśmy prawie przyjaciółmi. Aliści, w trzeciej rundzie mistrz grał z moim szkolnym kolegą Wojtkiem Gryciukiem i ... partię przegrał. Gromek zdenerwował się wtedy okrutnie. Krzyczał Jak mogłem przegrać z takim fuszerkiem i dużo gorsze słowa. Wcale się nie przejmował, iż w ten sposób pośrednio deprecjonował siebie. A co się stało? Nie zaspokoił w czasie partie swojej naturalnej potrzeby agresji i musiał odreagować werbalnie. Podobne zachowania nie są wyjątkowe, zdarzają się bardzo często. Czasami najgorszym wynikiem jest remis, ponieważ obaj przeciwnicy mogą być z niego niezadowoleni i reagować wściekłością. Szachy w pamięci28.12.2007 22:40 Tytuł mówi wszystko. Należy jak najwięcej i jak najczęściej analizować w pamięci. Analizować, czyli rozwiązywać problemy szachowe. A kiedy to robić? Przy każdej sposobności. Kibicujemy podczas turnieju - zgadujemy posunięcia. To znaczy, nie zupełnie zgadujemy, tylko analizujemy, staramy się wybrać najlepszy ruch, a potem sprawdzamy, jaki został wykonany w partii. Obecnie nie trzeba chodzić na turniej, można skorzystać z przekazów sieciowych. Prawie każdego dnia są transmisje partii arcymistrzów. Oczywiście wybieramy partie grane normalnym tempem gry. Najlepiej, gdy upatrzymy sobie arcymistrza, który grywa te same debiuty, co my. I co znowu jest oczywiste, spędzamy na tym zajęcia kilka godzin, czyli najlepiej całą partię. Jeśli będziemy się przykładać, to odczuwać będziemy zmęczenie, jakbyś sami zagrali całą partię. Bo my ją zagraliśmy. Tu się narzuca dodatkowa uwaga, po zakończeniu partii powinniśmy odczuwać zmęczenie fizyczne. Jego pojawienie się, oznacza, iż w czasie partii ciężko pracowaliśmy, przyłożyliśmy się. Brak zmęczenia jest oznaką, iż lekko potraktowaliśmy dany pojedynek. Kolejny wniosek - gra w szachy jest dużym wysiłkiem fizycznym, wymagającym dwu rodzaju wytrzymałości - zwykłej i specjalnej, czyli typowej dla naszej dyscypliny sportu. Dzięki obu tym wytrzymałościom, wytrzymujemy trudy całej partii, zmęczenie nie obniża naszego poziomu gry. Wiktor Korcznoj czytał literaturę szachową bez użycia szachownicy, co nam może się wydawać niezwykle trudne. Ale trening czyni mistrza, gdy będzie systematycznie analizować w pamięci, okaże się to nas tak naturalne, jak uśmiech dziecka. A jak wzrośnie siła naszej gry... Szachy nowego wieku27.12.2007 23:14 Polskie szachy odniosły w tym roku wielkie sukcesy. Szczególnie cieszą wyniki w drużynowych mistrzostwach Europy. Drugie miejsce kobiet i czwarte mężczyzn, to wielki wynik. Cieszy przełamanie pewnej sfery niemożności. Zdobyliśmy mnóstwo medali w mistrzostwach świata i Europy do lat dwudziestu. Brakowało dobrych rezultatów w seniorach. Jedną z przyczyn jest nadmierne eksploatowanie juniorów, w szczególności grywanie w wielu turniejach drużynowych. W nowym tysiącleciu dojrzała sprawa likwidacji lig juniorów. Są one szkodliwe dla czołowych zawodników, którzy muszą grać wiele partii z dużo słabszymi przeciwnikami. Z punktu widzenia szkoleniowego takie partie nie tylko nie mają wartości, ale wręcz są szkodliwe. Korzystne jest granie partii z przeciwnikami o zbliżonej klasie i z nieco silniejszymi. Innym szkodliwym zjawiskiem, związanym z ligami juniorów, jest kaperowanie młodych zawodników. Zwykle odbywa się według tego samego schematu - wmawia się młodemu zawodnikowi, iż jego dotychczasowy szkoleniowiec, dzięki któremu zdobył medal w mistrzostwach Polski juniorów, już go niczego nie nauczy, że powinien przenieść się do lepszego klubu, że tam się rozwinie. Korzyść odnosi wyłącznie ten niby lepszy klub - zajmie wyższe miejsce w lidze, oraz dostanie pieniądze z federacji sportu właśnie za wyniki tego pozyskanego juniora. A juniorem nikt nie będzie się zajmował, bo i po co? Jeszcze będzie grał silniej od seniorów z pierwszej drużyny. Z tego powodu, wielu silnych juniorów przestało progresować. Szachy Janusza Wody24.12.2007 21:31 Dziś Wigilia Bożego Narodzenia. Prezes Polskiego Związku Szachowego, Janusz Woda, wysłał życzenia do wszystkich szachistów, którzy mają adres elektroniczny. Sam też je otrzymałem. Mała rzecz,a cieszy. Dbanie o detale ma wpływ na całość. Nic dziwnego, iż Janusz Woda jest najlepszym prezesem związku, jakiego mieliśmy po drugiej wojnie światowej. Chciałbym mu życzyć, aby w nadchodzącym roku, został wybrany na drugą kadencję. Szachy pod choinkę22.12.2007 16:55 Szewc chodzi bez butów, a szachista nie ma kompletu szachów. To nie jest żart, tak bywa bardzo często. To jaki prezent kupić arcymistrzowi? Najlepszy byłby odpowiednik tablicy demonstracyjnej. A jeszcze lepiej kilka takich tablic, pół tuzina, albo i cały tuzin. Tablice muszą być czytelne, dobrze podświetlone, ale nie za jasne, żeby były dobrze widoczne w nocy, ale nie oślepiały. Najlepiej kupić takie o wymiarach 50x50cm lub 60x60cm. W skrócie mówimy piątki lub szóstki. Arcymistrz ustawia sobie krytyczne pozycje wariantów debiutowych. Istota działania polega na tym, iż podświadomość rejestruje sobie taką pozycję i analizuje ją bez naszego udziału. Po jakimś czasie podrzuca nam rozwiązanie - wzmocnienie gry, które pospolicie nazywa się nowinką debiutową. Duże droższe są tablice, które można podłączyć do komputera. Pozycję ustawia komputer, nie trzeba dotykać bierek. Pozwala to zaoszczędzić sporo czasu. Tablice elektroniczne, mają też dodatkową funkcję, która pozwala zaprogramować zmiany pozycji na poszczególnych tablicach i czas ich wyświetlania. Przy odpowiednim dobraniu interwałów powtarzania, analogicznie do metody SUPER MEMO, można znakomicie utrwalać warianty debiutowe, typowe pozycje gry środkowej, podstawowe końcówki. Podświadomość zarejestruje typowe dla poszczególnych figur pola, po których one się poruszają w określonym wariancie, manewry dla typowych planów gry, oceny elementarnych końcówek. Jak uważa Marek Dworecki, należy znać pozycję końcówki i jej prawidłową ocenę, a wtedy już sobie poradzimy w czasie partii. Na razie tablice elektroniczne wymagają znajomości języka angielskiego lub rosyjskiego, ale po Nowym Roku mają być dostępne w polskiej wersji językowej. Wiadomość widziana i słyszana jest szybciej zapamiętywana i wymaga rzadszych powtórzeń. Dla dzieci, które nie chcą się uczyć szachów polecam zestaw elektryczny na prąd stały. Dziecko zgaduje posunięcia z partii mistrzów, a gdy się pomyli, jest rażone prądem 20-30 Woltów. Bardzo przyspiesza to zapamiętywanie. Tę metodę treningu, jako pierwszy opisał sowiecki arcymistrz Wiktor Suworow w książce Akwarium. Komputer i technika20.12.2007 22:51 Pisałem o końcówce Goniec przeciwko Gońcowi i Pionkowi, którą Arcymistrz Mateusz Bartel przegrał podczas pucharu świata. I spotkałem się z opinią Bartka Maciei, który opisał to po swojemu Mateusz przegrał remisową końcówkę z tablic Nalimowa. Cytowałem z pamięci. Są to znamienne i zatrważające słowa. Kiedyś Anglik Thompson napisał program komputerowy, który działał następująco. Ustawiał końcową pozycję, której ocena była znana. A następnie szukał pozycji, z której można było dojść do tej pozycji w sposób forsowny. Tak program cofał się do niepowtarzalnej pozycji początkowej. Zapisanie tych pozycji i wariantów pozwoliło ocenić wszystkie pozycje początkowe jako remisowe lub wygrane/przegrane. Ponieważ takie obliczenia długo trwają, więc początkowo wykonano obliczenia dla trzech i czterech (w tym obu króli) bierek na szachownicy, potem dla pięciu. Taki efekt osiągnął Thompson. Jego pracę kontynuował Rosjanin Nalimow, który dzięki wzrostowi mocy komputerów opracował końcówki z sześcioma bierkami na szachownicy. Końcówki te można stosować osobno, lub dołączyć do innych programów grających i obsługi baz. Są bardzo pomocne w analizie, ale bardzo trudne do wykorzystania w szkoleniu. Pokazują bowiem wyłącznie, w ilu posunięciach pozycja jest wygrana. Ale nie tłumaczą czemu i dlaczego. Przykładowo końcówka dwa Gońce przeciwko Skoczkowi jest wygrana, a najdłuższa walka trwa 78 posunięć. I bardzo trudno zrozumieć, o co chodzi w poszczególnych manewrach Gońcami. Nauka końcówek powinna odbywać się z książek. Także z książek przerobionych na programy komputerowe. Prawidłowo powinno się powiedzieć, iż Mateusz przegrał elementarną końcówkę książkową. Nie przegrał jej przypadkiem. Przegrał, ponieważ nie rozumiał jej, nie wiedział, jak ją rozgrywać. I nie chodzi tylko o to, iż nie spodziewał się przesłony. Nie wiedział, jak należy grać Królem, nie wiedział, iż Król powinien stanąć za (a nie przed czy z boku) pionkiem przeciwnika. Nie wnikajmy, czemu tak się stało. Nie mówmy, iż to wina Bartka, który chwalił się, iż trenował Mateusza. Stwierdźmy fakt - Mateusz nie opanował tej końcówki. Jest arcymistrzem, musi to opanować. Ale od razu coś zaproponuję. Powinien to opanować podczas zgrupowań kadry narodowej. Tak, właśnie tam. Podczas takich zgrupowań, trenerzy i częściowo zawodnicy powinni powtarzać i doskonalić technikę gry. Tak, powtarzać, bo pamięć ludzka jest zawodna. Tak, powtarzać, bo wtedy się utrwala. Na jednym zgrupowaniu - jedną klasę końcówek. I jedną typową pozycję gry środkowej. Ale za to dogłębnie. A debiuciki każdy niech analizuje sam. Szachy z komputerem19.12.2007 11:42 Panuje teoria, iż teraz wystarczy kupić przenośmy komputer i jakiś program do gry i to gwarantuje zostanie arcymistrzem. Nie zastąpi. Nawet może utrudnić. Czasem w partii szachowej przychodzi taki moment, w którym trzeba podjąć samodzielną decyzję. A tego nie nauczy żaden program. Trzeba samemu wykonać analizę pozycji, policzyć warianty, zbudować plan gdy. To trzeba ćwiczyć patrząc na pozycję, analizując w pamięci. A komputer sam podsuwa nam liczbową ocenę pozycji, która rzadko jest prawdziwa po krótkim czasie. A komputer zachęca nas, żeby wierzyć w jego oceny i przestać myśleć. Oczywiście forma pracy, polegająca na przeglądaniu olbrzymiej liczby partii z oceną programu grającego też daje pewne pozytywne efekty. Wrzucamy do podświadomości informacje, które mogą być wykorzystywane. Ale jest bardzo czasochłonna. Lepiej wykorzystać komputer jak sparringpartnera typowych pozycji debiutowych, gdy środkowej i końcówek, ponieważ nie będzie narzekał, iż to go nudzi. Komputer znacznie przyspiesza analizę naszych partii, pozwala dopisywać komentarze w dowolnym miejscu bez konieczności przepisywania całej analizy. Warto korzystać z programów szkoleniowych, które mają zebrany i omówiony materiał w pewnym wąskim zakresie. Jest takich programów dużo, dzięki nim można kształtować i doskonalić liczenie wariantów i zmysł kombinacyjny, uczyć się techniki gry, czy zbudować kompletny repertuar debiutowy. Szachy z Rybką18.12.2007 19:36 12 grudnia, komisja dyscyplinarna Polskiego Związku Szachowego zdjęła karencję z Ejsmonta i Dziubińskiego za wspomaganie się Rybką, czyli programem do gry w szachy. Reklama była ogromna, sprzedaż Rybki w Polsce wzrosła kilkakrotnie. Program autorstwa męża Iwety Radziewicz, jest rzeczywiście bardzo dobry. Ale czy najlepszy? Śmiem wątpić. Nie znaczy, iż wskażę lepszy program. Ale bez problemu wymienię całą gamę programów porównywalnych. Dużą sympatię mam do programu Rebel, lubię program Tiger. Doskonałymi programami są Junior, Hiarcs, Fryc, wielokrotnym mistrzem świata był Shredder. Bardzo wysoko cenię holenderski program King, który siedzi w kombajnie Chessmaster. Oszukiwanie w szachach, jak w życiu, prędzej czy później się wyda. Lepiej skupić się na trenowaniu. To da lepsze wyniki. Ale wracając do programów. Dla moich Czytelników mam dobrą wiadomość. Mam dla Was najnowsze polskie wersje programów Chessmaster i Junior 11. Zrobię jakiś mały konkurs z wiedzy na tej stronie i wylosuję wśród tych osób, które podadzą prawidłowe rozwiązania. Szachy Stanisława Gawlikowskiego17.12.2007 21:31 Zakończył się wielki turniej, grało blisko sześciuset szachistów, w tym bardzo dużo dzieci. Było dużo nagród, jednakowoż wszyscy odczuwają pewien niedosyt. Otóż zawiedli silni szachiści europejscy. Nie przyjechali do Polski. To smutne. Czarną robotę wykonali działacze europejscy, którzy zorganizowali konkurencyjne imprezy. Silni arcymistrzowie wybrali ligę niemiecką, którą analfabeci nazywają bundesligą. To wielka złośliwość, brak mi słów. Maria Maciejowa włożyła wiele starań, a nawet polscy arcymistrzowie pojechali grać za Odrę. Przeglądając partie z szybkich mistrzostw Europy należy wskazać, iż było w nich wiele prostych błędów, dużo podstawek. Sporo wyników było podstawowych. Jakość partii także pozostawiała wiele do życzenia. Nie chcę nikomu sprawiać przykrości, ale powiem, iż były mistrz Polski nie potrafił zrealizować zdrowej przewagi jakości z młodym arcymistrzem. Albo wielokrotny mistrz Polski, grając białymi, po niecałym tuzinie posunięć znalazł się w kompletnym zugzwangu. Impreza była udana, zachęcam Marię Maciejową do organizacji kolejnych imprez tego typu. Dam dwie rady - ciut lepiej dopasować termin turnieju oraz nieco przesunąć pulę nagród w kierunku pierwszych miejsc. To pięknie, iż było mnóstwo nagród, ale może pierwsza lub pierwsze trzy nagrody powinny być wyższe. Oczywiście łatwo mi to radzić, bo nie ja znajduję pieniądze na nagrody. Gata Kamski numer 117.12.2007 21:24 Gata Kamski zremisował ostatnią partię, co dało mu wygraną w całym meczu 2.5 - 1.5. B31 Gata Kamski - Aleksy Szyrow Po skromnie rozegranym debiucie, białe miały minimalną przewagę, którą potem zwiększyły dzięki ofierze jakości. Za skoczka miały wystarczającą rekompensatę ze względu na wolne pionki, odkrytą pozycję czarnego monarchy oraz aktywne figury. Kiedy jednak ujrzał forsownego wiecznego szacha, natychmiast go wykorzystał, ponieważ był to zwycięski remis. 1.e4 c5 2.Sf3 Sc6 3.Gb5 g6 4.O-O Gg7 5.c3 Sf6 6.We1 O-O 7.d4 d5 8.e5 Se4 9.Gc6 bc6 10.Sbd2 Gf5 11.Sh4 e6 12.Sf5 ef5 13.f3 cd4 14.cd4 Sg5 15.b4 a5 16.ba5 Wa5 17.Sb3 Wa7 18.Gg5 Hg5 19.Hc2 Wc8 20.a4 Gf8 21.a5 Gb4 22.We2 Hd8 23.e6 fe6 24.We6 Hd7 25.He2 Kf7 26.We5 Gd6 27.f4 Ge5 28.fe5 Hb7 29.Sc5 Hb4 30.e6 Kg8 31.Wd1 Ha5 32.e7 We8 33.He6 Kg7 34.He5 Kf7 35.He6 Remis Kamski blisko celu15.12.2007 21:36 Szachy solidne na razie górują z romantycznymi. C91 Szyrow - Kamski Białe dopuściły wariant Jefima Bogolubowa, w którym czarne nie miały problemu z rozwojem czarnopolowego gońca. Aktywna gra czarnym, dała im inicjatywę, co się skończyło wiecznym szachem. 1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gb5 a6 4.Ga4 Sf6 5.O-O Ge7 6.We1 b5 7.Gb3 d6 8.c3 O-O 9.d4 Gg4 10.Ge3 ed4 11.cd4 Sa5 12.Gc2 c5 13.Sc3 cd4 14.Gd4 Sc6 15.Gb3 Wc8 16.We3 Sd7 17.Sd5 Gg5 18.Wc3 b4 19.Wc4 Gf3 20.gf3 Sd4 21.Wd4 a5 22.f4 Gh6 23.Hg4 Wc5 24.Se3 Sf6 25.Hf3 Ha8 26.Wad1 g6 27.Sc4 a4 28.Sb6 Hc6 29.Sa4 Wc1 30.Wb4 Wd1 31.Gd1 Hc1 32.e5 de5 33.fe5 Hg5 34.Kf1 He5 35.h3 Gd2 36.Wc4 Wd8 37.Gb3 Kg7 38.Kg2 Hg5 39.Hg3 Hd5 40.Hf3 Hg5 41.Hg3 Hd5 Remis Jutro ostatnia partia, Gata Kamski gra białymi i zadowoli go remis. Aleksy Szyrow musi wygrać, żeby doprowadzić do dogrywki. Szachy Gaty14.12.2007 20:44 Dziś Gata Kamski grał białymi. Nie wdawał się w walkę w długie warianty debiutowe, szybko zboczył z teorii. Tak grywał od dziecka, tak odnosił wielkie sukcesy. I tak będzie grał dalej. B30 Gata Kamski - Aleksy Szyrow 1.e4 c5 2.Sf3 Sc6 3.Sc3 Białe unikają otwartych wariantów obrony sycylijskiej, wolą spokojniejszą walkę. 3...e5 4.Gc4 Ge7 5.d3 d6 6.Sd2 Gg5 Ryzykowna kontynuacja, jak się później okaże, czarne przegrają z powodu słabości czarnych pól we własnym obozie. 7.Hh5 Sh6 8.h3 Sd4 9.O-O Nowinka debiutowa, która jest wzmocnieniem gry białych. 9...O-O 10.Sb3 Gc1 11.Wac1 Se6 12.Se2 Hf6 13.Sd2 Kh8 14.c3 g5 Czarne rzucają się do ataku bez wyjaśnienia sytuacji w centrum, co jest sprzeczne z zasadami strategii szachowej. 15.d4 Zgodnie z teorią szachów - uderzamy w centrum w odpowiedzi na atak na skrzydle. 15...Wg8 16.de5 de5 17.Sf3 Wg6 18.h4 Doskonałe posunięcie. Białe rozbijają piony przeciwnika, stojące na czarnych polach. Przegrywa teraz 18...Sf4 z powodu 19.hg5 Sh5 20.gf6 z następnym 21.Se5 18...Hg7 19.Ge6 Ge6 20.hg5 f6 21.gf6 Wg2 22.Kh1 Hf6 23.He5 He5 24.Se5 Wg5 25.f4 Wh5 26.Kg1 Wg8 27.Kf2 Wh2 28.Ke3 Wgg2 29.Sg1 Wb2 30.f5 Ga2 31.Wcd1 Proste i skuteczne. Wieża zajmuje otwartą linię i włącza się do matowego ataku na czarnego króla. 31...Wbc2 32.Wd8 Sg8 33.Sgf3 Wc3 34.Kf4 Wh6 35.Wg1 Stawia kropkę nad i.35...Wf6 36.Sg5 h6 37.Sgf7 Czarne poddały się, ponieważ po 37...Gf7 38.Sf7 Wf7 39.Wgg8 Kh7 40.Ke5 nie miały obrony przed matem. Doskonała partia Gaty Kamskiego.1-0 Gata Kamski kocha szachy. Lubi w nie grać, nie bawi się w kunktatorstwo, każdą partię gra na wygraną. Nie robi szybkich remisów, nie liczy rankingu, pewnie nawet nie wie, jaki ma. Ma ranking w nosie. Ma klasę, zostanie zaproszony na najsilniejsze turnieje, bo jest atrakcją samą w sobie. Ja mu kibicowałem od początku turnieju. I będę kibicował dalej. Szachy Tytanów13.12.2007 22:07 Grają cztery partie normalnym tempem, bo to juz finał. Pierwsza partia meczu była bardzo bojowa i chociaż obyło się bez fajerwerków kombinacyjnych, to walka szła na noże, chociaż większość uderzeń taktycznych była w bocznych wariantach. C95 Szyrow - Kamski Czarne wybrały popularny w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia wariant 9...Sb8 węgierskiego mistrza Gyuli Breyera, który grał i tworzył sto lat temu. Ten wariant, który rozpoczyna się powrotem skoczka na pole b8, grywali Karpow, Spasski, Gligoric. Białe wybrały pasywny plan gry na skrzydle hetmańskim, więc czarne przechwyciły inicjatywę. Jednakże białe grały bardzo dokładnie, sparowały aktywne możliwości przeciwnika i powstała pozycja dynamicznej równowagi. Końcowa pozycja jest bardzo bliska remisu. 1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gb5 a6 4.Ga4 Sf6 5.O-O Ge7 6.We1 b5 7.Gb3 d6 8.c3 O-O 9.h3 Sb8 10.d4 Sbd7 11.Sbd2 Gb7 12.Gc2 We8 13.Sf1 Gf8 14.Sg3 g6 15.b3 a5 16.a4 b4 17.cb4 ab4 18.Gb2 Gh6 19.de5 de5 20.Gd3 Sc5 21.Gb5 Hd1 22.Wad1 c6 23.Gc4 Sfd7 24.We2 Gf4 25.Wc2 We7 26.Se2 Gh6 27.Sg3 Gf4 28.Gc1 Ga6 29.Gf4 ef4 30.Se2 Gc4 31.Wc4 Sb3 32.Wb4 Sbc5 33.Sc3 Wee8 34.Wd6 We6 35.Wbd4 Wd6 36.Wd6 Wa6 37.e5 Wb6 38.Wd1 Wb3 39.Se2 Wa3 40.Sed4 Wa4 41.Sc6 Sf8 42.Se7 Remis Szachy z małymi dziećmi12.12.2007 21:04 Ważnym elementem, którego uczymy dzieci, jest znajomość szachownicy. Moja ulubiona forma pracy jest następująca. Dziecko otrzymuję porcję (zwykle 6) diagramów szachowych z zadaniami o skali trudności odpowiedniej dla niego. Początkujący mają do rozwiązania proste maty w jednym posunięciu z minimalną liczbą bierek. Zaczynamy od pozycji Kc6, Wa1 - Kc8. Oczywiście te maty wcześniej przećwiczyliśmy na szachownicy na wszystkich liniach skrajnych. Diagramy na obrazku nie zawierają współrzędnych pól. Dziecko ma przenieść pozycję z diagramu na szachownicę, a następnie znaleźć rozwiązanie bez dotykania bierek. Następnie dziecko mówi rozwiązanie głosem, a my pilnujemy, aby używało minimum słów. Gdy dziecko powie gram wieżą na pole a8, to chwalimy za dobre rozwiązanie i prosimy, by powiedziało krótko Wieża a8. Do tego trzeba dużo cierpliwości i konsekwencji, bo podopieczny może z początku używać zbędnej liczby słów. Natomiast, gdy uczymy matów w drugim posunięciu, zwracamy uwagę, iż przeciwnik też robi ruchy, a na koniec prosimy dzieci, aby powiedziały na jednym oddechu cały wariant, czyli na przykład Wieżaa8Królh7Wieżah8mat. Ćwiczenie realizuje wiele celów dydaktycznych: uczy liczenia wariantów w pamięci, pobudza wyobraźnię, porządkuje procesy myślowe, uczy precyzji języka szachowego, dodaje wiary we własne umiejętności. Należy je robić średnio raz w tygodniu, a już po dwóch - trzech miesiącach efekty będą takie, iż nie będzie problemów z rozmową z dziećmi o pozycji przedstawionej na tablicy demonstracyjnej. Dzieci będą szybciej przyswajać sobie nawet bardzo trudno działy strategii i taktyki. Kamski - Szirow w finale11.12.2007 16:31 Doświadczenie wzięło górę nad młodością. Gata Kamski ograł Carlsena w dwóch partiach granych normalnym tempem gry, natomiast Szyrow dowiódł swojej wyższości w partiach granym tempem przyspieszonym. Doświadczeni gracze dominowali we wszystkich partiach, ich zwycięstwa nie były przypadkowe. C45 Carlsen - Kamski Kamski zaskoczył przeciwnika posunięciem 6...Hh4. Białe zagrały pasywnie, ale potem skutecznie klinczowały na remis. 1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.d4 ed4 4.Sd4 Gc5 5.Sc6 bc6 6.Gd3 Hh4 7.He2 Sf6 8.Ge3 Ge3 9.He3 O-O 10.Sd2 We8 11.O-O d6 12.Wae1 a5 13.Hg3 Hg3 14.hg3 a4 15.f3 Ge6 16.b3 Sd7 17.We3 ab3 18.ab3 Se5 19.Ge2 Wa2 20.Wc3 c5 21.b4 cb4 Remis C43 Kamski - Carlsen Czarne grały bardzo pasywnie, ich pozycja cały czas minimalnie się pogarszała. Decydującym błędem było przerzucenie wieży na pole g6, co kosztowało jakość i partię. Czarne usiłowały ustawić twierdzę, ale została ona zdobyta. 1.e4 e5 2.Sf3 Sf6 3.d4 Se4 4.Gd3 d5 5.de5 Ge7 6.O-O Gg4 7.h3 Gh5 8.We1 Sc6 9.Sc3 Gg6 10.Gd2 Sd2 11.Hd2 d4 12.Se4 O-O 13.a3 Hd5 14.Hf4 Wfe8 15.We2 Gf8 16.Sg3 Gd3 17.cd3 We6 18.Sh5 Wae8 19.Wae1 a5 20.Hg4 Wg6 21.Sf4 Wg4 22.Sd5 Wg6 23.g4 Wd8 24.Sf4 Wh6 25.g5 We6 26.Se6 fe6 27.Wc1 Wd5 28.Wc4 Gc5 29.h4 Gb6 30.Kg2 Se7 31.h5 Wd8 32.We4 Sf5 33.Sh4 Se7 34.Kg3 g6 35.Kg4 Wd5 36.hg6 hg6 37.a4 Kf7 38.Wc1 Wd8 39.Wh1 Kg7 40.Sg2 Sf5 41.Sf4 We8 42.Wee1 c5 43.Wh3 1-0 B96 Szyrow - Karjakin Białe ostro atakowały, ale nie uzyskały przewagi, nawet miały ciut gorszą końcówkę. 1.e4 c5 2.Sf3 d6 3.d4 cd4 4.Sd4 Sf6 5.Sc3 a6 6.Gg5 e6 7.f4 Sbd7 8.Hf3 Hc7 9.O-O-O b5 10.Gd3 Gb7 11.Whe1 Hb6 12.Sb3 b4 13.Sb1 Ge7 14.S1d2 Hc7 15.Hh3 e5 16.Sc4 O-O 17.Sba5 Gc8 18.Hg3 We8 19.Kb1 Wb8 20.Wf1 ef4 21.Gf4 Wb5 22.Gd6 Gd6 23.Sd6 Wa5 24.Wf6 Sf6 25.Se8 Hg3 26.Sf6 gf6 27.hg3 Wg5 28.Ge2 Kg7 29.Wd3 a5 30.We3 We5 31.g4 Wg5 32.a3 Gg4 33.Gg4 Wg4 34.ab4 ab4 35.g3 Kg6 36.Ka2 f5 37.ef5 Kf5 38.Kb3 h5 39.Wf3 Ke6 40.Ka4 f5 41.Kb5 Ke5 Remis C92 Karjakin - Szyrow Tym razem czarne przechwyciły inicjatywę, ale było to za mało do wygranej. 1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gb5 a6 4.Ga4 Sf6 5.O-O Ge7 6.We1 b5 7.Gb3 d6 8.c3 O-O 9.h3 We8 10.d4 Gb7 11.Sbd2 Gf8 12.a4 Sa5 13.Ga2 ed4 14.cd4 c5 15.d5 c4 16.b4 cb3 17.Gb3 b4 18.Gc2 Gc8 19.Wb1 Wb8 20.Ga3 Gh3 21.Gb4 Gg4 22.Gd3 Wa8 23.We3 Sb7 24.Hf1 Gf3 25.Wf3 Sc5 26.Gc5 dc5 27.Wb7 Wb8 28.Wb8 Hb8 29.Hb1 Hb1 30.Gb1 c4 31.Sc4 Se4 32.We3 Sd6 33.We8 Remis B33 Karjakin - Szyrow Rozpętała się wielka burza na szachownicy. Lepiej ją przetrzymały czarne, które po trzydziestym posunięciu miały przewagę materialną i wygraną pozycję. Jednakże białe zdołały uprościć pozycję i ratowały się przejściem do końcówki = dwa Skoczki przeciw Wieży, Gońcowi i pionkowi. Gdy czarna Wieża odcięła białego monarchę wzdłuż linii c, wygrana była blisko. Należało podciągnąć Króla do pionka e. Jednak czarne zaspały, straciły swojego bezcennego pionka i wygranej już nie było. Białe broniły się długo i skutecznie. 1.e4 c5 2.Sf3 Sc6 3.d4 cd4 4.Sd4 Sf6 5.Sc3 e5 6.Sdb5 d6 7.Gg5 a6 8.Sa3 b5 9.Sd5 Ge7 10.Gf6 Gf6 11.c3 Gg5 12.Sc2 O-O 13.a4 ba4 14.Wa4 a5 15.Gc4 Wb8 16.b3 Kh8 17.Sce3 g6 18.h4 Gh4 19.g3 Gg5 20.He2 f5 21.f4 ef4 22.gf4 Gh4 23.Kd1 Wb7 24.Hh2 g5 25.Ga6 Wb3 26.Kc2 Ga6 27.Kb3 fe4 28.fg5 Hb8 29.Wb4 ab4 30.Hh4 bc3 31.Kc3 Ha7 32.He4 Se5 33.g6 Gd3 34.Wh7 Hh7 35.He5 de5 36.gh7 Gh7 37.Sg4 Wc8 38.Kb4 e4 39.Sgf6 Gf5 40.Sh5 Gg4 41.Sg3 Gf3 42.Sf5 Wc1 43.Sc3 Kh7 44.Kc4 Wc2 45.Kd4 Kg6 46.Se3 Wd2 47.Ke5 Wd3 48.Sed5 Wd2 49.Se4 Wa2 50.Sf4 Kh6 51.Se6 Wa5 52.Kf4 Gd1 53.Sd4 Kg6 54.Sc3 Gh5 55.Se4 Wd5 56.Ke3 Wd8 57.Sc6 We8 58.Kd4 Wa8 59.Se5 Kg7 60.Sd6 Kf6 61.Se4 Ke6 62.Sc5 Kf5 63.Sc6 We8 64.Sb4 Wd8 65.Ke3 Ge8 66.Sbd3 Gb5 67.Sb4 Wh8 68.Sbd3 Wh3 69.Kd4 Wh4 70.Ke3 Wc4 71.Sb3 We4 72.Kd2 Wh4 73.Kc3 Ke4 74.Sd2 Kd5 75.Sb4 Kd6 76.Sc2 Wh3 77.Kb2 Kd5 78.Sa3 Ga4 79.Sc2 Kc5 80.Kc1 Wd3 81.Se1 Wc3 82.Kb2 Kb4 83.Sb1 Wb3 84.Kc1 Wh3 85.Sc2 Kc4 86.Se1 Wh1 87.Kd2 Wh2 88.Ke3 Gd1 89.Sd2 Kd5 90.Sef3 We2 91.Kf4 We8 92.Kg3 Wf8 93.Kg2 Gf3 94.Sf3 Ke4 95.Sd2 Kd3 96.Sf1 Wf6 97.Sg3 Wf4 98.Sh5 Wf8 99.Sg3 Ke3 100.Sf1 Ke2 101.Sg3 Ke1 102.Se4 Wf7 103.Sg3 Remis C89 Szyrow - Karjakin Znakomita partia białych, które utrzymały pionka w gambicie Marshalla. Szybko została zlikwidowana inicjatywa czarnych. Wydawało się, iż przejście do końcówki z wieżami i różnopolowymi gońcami daje znikome szanse na realizację przewagi pionka. Niespodziewanie białe otworzyły linię g i postawiły Króla na pole f5 pod szacha z odsłony, czego czarne nie przewidziały. Partia czarnych już była nie do uratowania. 1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gb5 a6 4.Ga4 Sf6 5.O-O Ge7 6.We1 b5 7.Gb3 O-O 8.c3 d5 9.ed5 Sd5 10.Se5 Se5 11.We5 c6 12.d3 Gd6 13.We1 Gf5 14.Hf3 Hh4 15.g3 Hh3 16.Gd5 cd5 17.Hd5 Wad8 18.Hg2 Hg2 19.Kg2 Gd3 20.Ge3 Wfe8 21.Sd2 f6 22.Gb6 Wb8 23.We8 We8 24.Sb3 Gc4 25.Wd1 Gf8 26.Ge3 Kf7 27.Sa5 Ge6 28.a3 Wc8 29.f3 Wc7 30.Wd8 Wc8 31.Sb7 Wc7 32.Sd6 Gd6 33.Wd6 Gc8 34.Kf2 Ke7 35.Wb6 Kd7 36.g4 Wc6 37.Wb8 g6 38.Wa8 Ke6 39.Gd4 h5 40.h4 Ke7 41.Wa7 Gd7 42.Kg3 We6 43.Kf4 Ke8 44.gh5 gh5 45.Kf5 Wd6 46.Kg6 Gc6 47.f4 Ge4 48.Kh5 Wd5 49.Kh6 Wf5 50.Ge3 Gf3 51.Kg6 Ge4 52.Kg7 Wh5 53.Kf6 Gd3 54.Wa8 Kd7 55.Wa7 Kc6 56.Wa6 Kd5 57.Wa8 Wh4 58.Wd8 Ke4 59.Kg5 Wh2 60.Gc5 Wg2 61.Kf6 Gc4 62.Wd4 Kf3 63.a4 Wb2 64.a5 Wa2 65.Gb4 We2 66.f5 We8 67.Wc4 bc4 68.Kg7 We4 69.f6 Wg4 70.Kf8 1-0 Finał będzie bardzo ciekawy, nie można wskazać faworyta. Chyba większe ogranie ma Aleksy Szyrow, ale z kolei Gata Kamski jest bardziej tajemniczy w wyborze debiutu. To będzie fascynująca walka. Memoriał Stanisława Gawlikowskiego10.12.2007 22:01 Zachęcam do udziału. To piękna i wielka impreza. W piątek 14 grudnia, po południu odbędą się błyskawiczne mistrzostwa Warszawy. W sobotę rano zaczynają mistrzostwa Europy w szachach szybkich. To wielkie święto szachowe. Maria Maciejowa zorganizowała noclegi w dobrych hotelach za bardzo przystępną cenę. Myślę, iż poza mną, mało kto to doceni, więc podkreślam to jako wzór dla innych organizatorów. Obsada turnieju jest silna, będzie wielu arcymistrzów. Osobiście jestem ciekaw gry Artura Jusupowa, który kiedyś był czwartym-piątym szachistą świata, uczestnikiem meczów pretendentów. Będę mu kibicował. Jest też łyżka dziegciu w beczce miodu. Możemy przeczytać na stronie turnieju, iż: Europejska Unia Szachowa wyraziła zgodę, by w mistrzostwach Europy mogli grać zawodnicy z Argentyny oraz Indii, ale bez prawa do medali. Natomiast przysługują im regulaminowe nagrody (pula 20 000 euro) za faktycznie zajęte miejsce. Nie będę tego komentował. Może nie odegrają wielkiej roli. Życzę wszystkim wspaniałych partii i pięknych kombinacji. Wielkie emocje08.12.2007 11:33 Tylko jedna para nie wyłoniła zwycięzcy. Karjakin i Aleksiejew zremisowali po ostrej walce i dziś się dogrywają. Szyrow skontrował, grającego na wygraną Jakowienką i odniósł drugie zwycięstwo. Pewnie wygrał Kamski, jedynie Carlsen bronił się wiele godzin. A29 Jakowienko - Szyrow Białe nastawiły się na długą, pozycyjną walkę, jednakże nie uzyskały przewagi debiutowej. Dalsza pasywna gra systematycznie pogarszała ich pozycję. A Szyrow, gdy ma inicjatywę, może pokonać każdego szachistę. 1.c4 e5 2.g3 Sf6 3.Gg2 d5 4.cd5 Sd5 5.Sc3 Sb6 6.Sf3 Sc6 7.O-O Ge7 8.b3 O-O 9.Gb2 Gg4 10.h3 Gh5 11.d3 We8 12.Wc1 Gf8 13.Se4 Sd7 14.g4 Gg6 15.Sg3 a5 16.d4 e4 17.Se5 Sde5 18.de5 Hh4 19.e3 Wad8 20.Hc2 Sb4 21.He2 c6 22.Se4 Sd3 23.Wc4 Se5 24.Ge5 We5 25.Wd1 Wd1 26.Hd1 b5 27.Wd4 c5 28.Wd5 We4 29.Ge4 Ge4 30.Wd8 He7 31.Wb8 b4 32.He2 Hd6 0-1 G97 Kamski - Ponomariow W wyrównanej pozycji, czarne ofiarowały jakość za pionka, licząc na siłę rażenia swoich gońców. Jednak białe szybko wymieniły hetmany, co zlikwidowało aktywne możliwości przeciwnika. Dobra technicznie partia białych. 1.e4 c5 2.Sf3 d6 3.d4 cd4 4.Sd4 Sf6 5.Sc3 a6 6.Gg5 e6 7.f4 Hb6 8.Hd2 Sc6 9.Gf6 gf6 10.Sb3 Gd7 11.O-O-O O-O-O 12.Ge2 h5 13.Whf1 Ge7 14.Wf3 Wdg8 15.Gf1 Kb8 16.Kb1 h4 17.He1 Wg4 18.a3 Hc7 19.Se2 Wh5 20.h3 Wg8 21.f5 Whh8 22.Sf4 Gf8 23.Hf2 Wg5 24.fe6 fe6 25.Wc3 Wh6 26.Sd4 We5 27.Sd3 We4 28.Sb4 Wd4 29.Wd4 Ha5 30.Wh4 f5 31.Wh6 Gh6 32.Wb3 Sb4 33.Wb4 Gc6 34.g4 fg4 35.Wg4 He5 36.Wg8 Kc7 37.Gd3 Ge3 38.Hg3 Hc5 39.b4 Hd4 40.Hg7 Hg7 41.Wg7 Kd8 42.h4 e5 43.h5 e4 44.Ge2 Gf4 45.Wg6 1-0 E20 Czeparynow - Carlsen Czarne uzyskały końcówkę czterowieżową bez pionka, ale ich pozycji nie można było przełamać. Białe przesadziły i pod koniec partii stanęły w ciężkiej pozycji, ale remis był zwycięski dla czarnych. 1.d4 Sf6 2.c4 e6 3.Sc3 Gb4 4.Sf3 c5 5.g3 cd4 6.Sd4 O-O 7.Gg2 d5 8.cd5 Sd5 9.Hb3 Ha5 10.Gd2 Sc6 11.Sc6 bc6 12.O-O Gc3 13.bc3 Ga6 14.Wfd1 Hc5 15.e4 Gc4 16.Ha4 Sb6 17.Hb4 Hh5 18.Gf4 c5 19.Ha5 e5 20.Ge3 Ge2 21.We1 Sc4 22.Ha6 Se3 23.We2 Sg2 24.Kg2 Wad8 25.Wae1 Wd7 26.Hb5 Wfd8 27.Hc5 f6 28.Hc4 Hf7 29.Hf7 Kf7 30.Wb1 Wc8 31.Wc2 Wc4 32.Wb4 Wc5 33.Kf1 a5 34.Wa4 g5 35.Ke2 g4 36.Wa3 Wdc7 37.Wc1 h5 38.Kd3 Wd7 39.Ke3 Wdc7 40.Wb3 Wc4 41.Kd3 Wa4 42.Wc2 Wd7 43.Ke3 Wc7 44.Wb5 Ke6 45.Wb6 Kf7 46.Wa6 Kg6 47.Wa8 Kf7 48.Wa6 Kg6 49.Wd6 Kf7 50.Kd3 Ke7 51.Wd5 Ke6 52.Wd8 Kf7 53.c4 Wa3 54.Kd2 Wa4 55.Kd3 Wa3 56.Kd2 Wa4 57.c5 We4 58.Kd3 Wa4 59.Wd6 Ke7 60.Wa6 Wd7 61.Kc3 Wdd4 62.Kb2 Wab4 63.Kc1 a4 64.Wc3 Wbc4 65.Kc2 We4 66.Wa7 Ke6 67.c6 Kd6 68.c7 Kd7 69.Wc4 Wc4 70.Kd3 Wd4 71.Ke3 f5 72.Wa6 Kc7 73.Wf6 We4 74.Kd3 Wd4 75.Ke3 We4 76.Kd3 Wd4 77.Kc3 f4 78.Wf5 We4 79.Kd3 Wd4 80.Kc3 Remis Kamski zagra z Carlsenem. Trudno powiedzieć, kto ma lepsze szanse. Obaj grają ciekawe szachy. Natomiast Szyrow czeka na wyłonienie rywala. Pocieszające jest, iż murarze, którzy grają na remis dawno już odpadli. Ćwierćfinały pucharu świata06.12.2007 20:09 Szachy zawsze zaskakują. Niespodzianką dogrywek była porażka Aronjana. Mój wielki faworyt odpadł.Pewnie awansował Kamski. Pozostało w walce już tylko ośmiu arcymistrzów. Wygrali Carlsen i Szyrow, po bojowych partiach. A48 Carlsen - Czeparynow Białe wyłączyły z gry białopolowego gońca przeciwnika, a potem go wygrały. Czarne uzyskały inicjatywę, które białe gasiły oddaniem gońcem i wymianami figur. Powstała złożona końcówka, w której wydawało się, iż czarne mogą wygrać. Białe znalazły fantastyczny manewr Ge4-c6-e8-f7, co z połączeniu z przesłoną pionkiem g zmusiło czarne do oddania wieży za skoczka. Powstała końcówka Goniec i pionki przeciw pionkom, w której białe poprawnie przydzieliły funkcje swoim figurom - Król zlikwidował piona a, Goniec trzymał pionka g. Wspaniała partia Carlsena. 1.d4 Sf6 2.Sf3 g6 3.Gg5 Gg7 4.Sbd2 d6 5.e4 O-O 6.c3 c5 7.dc5 dc5 8.Gc4 Sc6 9.O-O Hc7 10.He2 h6 11.Gh4 Sh5 12.Wfe1 Gg4 13.He3 g5 14.Gg3 Sg3 15.hg3 b6 16.Sh2 Gh5 17.g4 Gg6 18.g3 Wad8 19.f4 Sd4 20.Wac1 b5 21.Gf1 gf4 22.gf4 Se6 23.e5 f5 24.ef6 Wf6 25.f5 Sg5 26.fg6 We6 27.Hf2 Ge5 28.We5 He5 29.Sdf3 Sf3 30.Sf3 Hf4 31.We1 We1 32.Se1 Hf2 33.Kf2 Wd2 34.Ke3 Wd1 35.Ke2 Wa1 36.Gg2 c4 37.a3 Wb1 38.Ge4 Wb2 39.Sc2 Kg7 40.Ke3 Wb3 41.Kd2 Kf6 42.Sd4 Wa3 43.Sb5 Wa5 44.Sc7 Kg7 45.Se6 Kh8 46.Ke3 Wa1 47.Kd4 a5 48.Gc6 a4 49.Ge8 Wg1 50.g5 a3 51.Gf7 Wg5 52.Sg5 hg5 53.Gc4 Kg7 54.Kd3 Kg6 55.Kc2 g4 56.Kb3 Kf5 57.Ka3 g3 58.Gf1 e5 59.Kb3 Kf4 60.Gg2 Ke3 61.Kc4 Kf2 62.Ge4 1-0 C89 Szyrow - Jakowienko Atak Franciszka Marshalla, świadczył o bojowym nastawieniu obu graczy. Białe wybrały wariant 12.d3, a potem zabrały pionka d5. Czarne nie potrafiły rozwinąć figur do ataku na białego króla. W domu pozostała Wf8, a próba jej wprowadzenia do gry marszem pionka f odcięła drogę powrotu białopolowemu gońcowi. Jego zguba rozstrzygnęła partię. 1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gb5 a6 4.Ga4 Sf6 5.O-O Ge7 6.We1 b5 7.Gb3 O-O 8.c3 d5 9.ed5 Sd5 10.Se5 Se5 11.We5 c6 12.d3 Gd6 13.We1 Gf5 14.Hf3 Hh4 15.g3 Hh3 16.Gd5 cd5 17.Hd5 Wad8 18.Hg2 Hh5 19.Ge3 Gd3 20.Sd2 Gf5 21.Hc6 Ge6 22.Ha6 Hd5 23.Hb6 Gh3 24.f3 f5 25.Hd4 Hc6 26.Hh4 Gc5 27.Gd4 Gd4 28.cd4 Hc2 29.Wed1 Hb2 30.Hh3 Hd4 31.Kh1 Wd5 32.Hf1 Wfd8 33.Wac1 Hd3 34.He1 h6 35.Kg2 Ha3 36.Sb1 Ha2 37.Kh3 b4 38.He6 Kh7 39.Wc7 f4 40.He4 Kh8 41.Wd5 Hd5 42.Hd5 Wd5 43.Wc2 1-0 E20 Ponomariow - Kamski Kamski precyzyjnie odbijał naciski przeciwnika, doprowadzając do drętwo remisowej końcówki hetmańskiej. Jutro ma biały kolor, trzymamy kciuki. 1.d4 Sf6 2.c4 e6 3.Sc3 Gb4 4.Sf3 c5 5.g3 b6 6.Gg2 Gb7 7.O-O cd4 8.Hd4 O-O 9.Wd1 h6 10.b3 Sc6 11.Hd3 He7 12.Gb2 Ga3 13.Ga3 Ha3 14.Sb5 He7 15.Sd6 Wab8 16.a3 Ga8 17.b4 Wfd8 18.b5 Sa5 19.Se5 Gg2 20.Kg2 Wf8 21.Hf3 Hd8 22.Wd4 Hc7 23.Wad1 Sb7 24.Sb7 Wb7 25.Wd6 Hc8 26.W1d4 Wc7 27.Hd3 Wd8 28.f3 a6 29.a4 ab5 30.ab5 Wb7 31.g4 Hc5 32.Sd7 Wbd7 33.Wd7 Wd7 34.Wd7 Sd7 35.Hd7 Hc4 36.Kf2 Hc5 37.e3 Hc2 38.Kg3 Hc5 39.Kf2 Hc2 40.Kg3 Hc5 41.Kf2 1/2-1/2 C88 Karjakin - Aleksiejew W tej partii walki nie było. Dziwne, młodzi zawodnicy odpoczęli sobie. Szkoda białego koloru. 1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gb5 a6 4.Ga4 Sf6 5.O-O Ge7 6.We1 b5 7.Gb3 O-O 8.a4 b4 9.d3 d6 10.Sbd2 Sa5 11.Ga2 Ge6 12.Ge6 fe6 13.d4 ed4 14.Sd4 Hd7 15.Sf1 Sc6 16.Sb3 He8 17.Sg3 h5 18.h3 Hg6 19.He2 h4 20.Sf1 Sh5 1/2-1/2 Pięciu weszło - sześciu się dogrywa05.12.2007 11:10 Awans wywalczyli Karjakin, Szyrow, Ponomariow, Carlsen, Czeparynow. To bardzo silni gracze, ale nie byli faworytami pucharu świata. W dogrywkach są faworyci Aronjan i Kamski. O 11.00 zaczynają baraże. 4 runda - wyniki Karjakin - Nisipeanu 1.5-0.5 Barejew - Aleksiejew 1-1 Jakowienko - Aronjan 1-1 Szyrow - Akopjan 1.5-0.5 Ponomariow - Sasikiran 1.5-0.5 Kamski - Swidler 1-1 Adams - Carlsen 0.5-1.5 Yue - Czeparynow 0.5-1.5 Zamieszczam rezultatywne partie. B90 Nisipeanu - Karjakin 1.e4 c5 2.Sf3 d6 3.d4 cd4 4.Sd4 Sf6 5.Sc3 a6 6.Ge3 e5 7.Sb3 Ge6 8.Hd2 Sbd7 9.O-O-O b5 10.f4 Ge7 11.Kb1 O-O 12.f5 Gc4 13.g4 Sg4 14.Wg1 Se3 15.He3 Gb3 16.Hh6 Gc2 17.Kc2 Gf6 18.Wd6 Kh8 19.Hd2 Wa7 20.Kb1 Hc7 21.Wd3 Sb6 22.Sd5 Sd5 23.Wd5 Wd8 24.Ge2 Wd5 25.Hd5 g6 26.Wc1 He7 27.Hc5 Kg7 28.He7 Ge7 29.Wc6 Kh6 30.a4 ba4 31.Wa6 Wa6 32.Ga6 Kg5 33.fg6 fg6 34.Kc2 Kh4 35.Gc8 g5 36.Kd3 g4 37.Kc4 Kh3 0-1 E97 Yue - Czeparynow 1.d4 Sf6 2.c4 g6 3.Sc3 Gg7 4.e4 d6 5.f3 O-O 6.Ge3 e5 7.d5 Sh5 8.Hd2 f5 9.O-O-O a6 10.Kb1 Sd7 11.Gd3 Sc5 12.Gc2 b5 13.cb5 ab5 14.Sb5 Ga6 15.Sc3 Hb8 16.Sge2 Hb4 17.Gc5 dc5 18.a3 Ha5 19.Sc1 Gc4 20.Gb3 Gb3 21.Sb3 Hb6 22.Hc2 Wfb8 23.Ka2 Sf4 24.Sc1 c4 25.Wd2 Gf8 26.g3 Ga3 27.ba3 Wa3 28.Ka3 Hb4 29.Ka2 Wa8 30.Sa4 c3 31.Ka1 cd2 32.Sa2 Wa4 33.gf4 Hd4 34.Kb1 Wc4 35.Hb3 fe4 36.d6 cd6 37.fe4 He4 38.Kb2 Hh1 39.Hc4 Kg7 40.He6 d1=S 41.Kc2 Se3 42.Kd3 Sf5 43.fe5 Hf3 44.Kd2 Hf2 45.Kd3 Hd4 46.Kc2 de5 47.Sc3 Hf2 48.Kb1 Hg1 49.Kb2 Hh2 50.Ka3 Hg3 51.Kb4 Hf4 52.Ka5 Hd4 53.Sd5 Hc5 54.Ka4 Hd6 0-1 Smutno bez Bartka04.12.2007 21:35 Szachy bez Bartka są bardzo smutne. Trudno kibicować, gdy nie ma Polaków. Poziom jest wyrównany, trudno mówić nie tylko o sensacjach, czy nawet o niespodziankach. Każdy może wygrać z każdym. Co ciekawe, zostali gracze bojowi, remisowi murarze odpadli. 4 runda - wyniki Karjakin - Nisipeanu 1/2 Barejew - Aleksiejew 1/2 Jakowienko - Aronjan 1/2 Szyrow - Akopjan 1-0 Ponomariow - Sasikiran 1-0 Kamski - Swidler 1/2 Adams - Carlsen 0-1 Yue - Czeparynow 1/2 Zamieszczam rezultatywne partie. Są bardzo pouczające. Szczególnie niezwykła i subtelna gra Carlsena, który zrealizował przewagę pary gońców. D20 Ponomariow - Sasikiran 1.d4 d5 2.c4 dc4 3.e4 e5 4.Sf3 ed4 5.Gc4 Sc6 6.0-0 Ge6 7.Gb5 Gc5 8.b4 Gb6 9.a4 a6 10.Gc6 bc6 11.Sbd2 Sf6 12.Hc2 0-0 13.Hc6 We8 14.Gb2 Gd7 15.Hc2 He7 16.Sd4 Hb4 17.Gc3 Hc5 18.a5 Ga7 19.Wac1 Wac8 20.Wfe1 Hh5 21.Sf1 Sg4 22.f3 Se5 23.Kh1 g6 24.Se3 c6 25.f4 Sg4 26.Sg4 Gg4 27.Ga1 Gb8 28.Wf1 Hh6 29.Hc3 f6 30.Hb3 Kg7 31.e5 c5 32.Hb7 Wc7 33.Hb6 Wf7 34.Sc6 Gc7 35.Hc5 Hh4 36.ef6 Kh6 37.Se7 Gd8 38.Hc4 Wff8 39.Sg8 Kh5 40.f7 We7 41.Gf6 1-0 B30 Akopjan - Szyrow 1.e4 c5 2.Sf3 Sc6 3.Gb5 e6 4.0-0 Sge7 5.b3 a6 6.Gc6 Sc6 7.Gb2 b5 8.c4 bc4 9.bc4 Wb8 10.Gc3 d6 11.Sa3 e5 12.Sc2 g6 13.Se3 Gh6 14.Ha4 Gd7 15.Wfb1 Ge3 16.fe3 Sd4 17.Ha6 Se2 18.Kf2 Sc3 19.dc3 Ke7 20.Sd2 Wa8 21.Hb7 Ha5 22.Hb2 Whb8 23.Hc2 Wb1 24.Sb1 Wb8 25.Sd2 Ha4 26.Wc1 Hc2 27.Wc2 Ga4 28.Sb3 Gc6 29.Sd2 Ga4 30.Sb3 h5 31.Ke1 h4 32.Kd2 Gc6 33.Kd3 f5 34.ef5 gf5 35.Wf2 Ke6 36.Ke2 Wa8 37.Ke1 Wa4 38.g3 hg3 39.hg3 Ge4 40.Wh2 Wc4 41.Kd2 Wa4 42.Kc1 c4 43.Sa1 Wa8 44.Wd2 Wg8 45.a4 Wg3 46.Sc2 Gc2 47.Wc2 We3 48.a5 Kd7 49.a6 Kc7 0-1 E36 Carlsen - Adams 1.d4 Sf6 2.c4 e6 3.Sc3 Gb4 4.Hc2 d5 5.a3 Gc3 6.Hc3 dc4 7.Hc4 b6 8.Gf4 Ga6 9.Hc7 Hc7 10.Gc7 0-0 11.Sf3 Wc8 12.Gf4 Sbd7 13.Sd2 Wc2 14.Wb1 Wac8 15.Sb3 Gc4 16.Sa1 Ga2 17.Sc2 Gb1 18.Sa1 Sd5 19.Gd2 e5 20.e3 ed4 21.ed4 Sb8 22.f3 Sc6 23.Gc4 Wd8 24.Kf2 Gf5 25.Sb3 Ge6 26.Wc1 f6 27.a4 a5 28.Gc3 Gf7 29.Sd2 Sde7 30.Gf1 Sd4 31.We1 Sdc6 32.Sc4 Sd5 33.Wb1 Kf8 34.Ge1 Ke7 35.Kg1 Sb8 36.Gf2 Sd7 37.We1 Kf8 38.Wd1 Ke7 39.We1 Kf8 40.Sd6 Se5 41.Sf7 Kf7 42.Wd1 Ke7 43.f4 Sg4 44.We1 Kf8 45.Gd4 Wd6 46.h3 Sh6 47.Wd1 Sf5 48.Gf2 Ke7 49.g4 Sh6 50.f5 Sf7 51.Gg2 Sf4 52.Wd6 Sd6 53.Gb6 Sc4 54.Gc5 Kd7 55.Gf1 Sb2 56.Gb5 Kd8 57.Gb6 Ke7 58.Kh2 Sd5 59.Ga5 Kd6 60.Gd2 Kc5 61.Kg3 Sc7 62.Ge3 Kb4 63.Gd2 Kc5 64.Gc1 Sc4 65.Gc4 Kc4 66.Gd2 Sa6 67.a5 Kb5 68.Kf3 Sc5 69.Gc3 h6 70.Ke3 Kc4 71.Gd4 Sa6 72.Ke4 Sb4 73.h4 Kb5 74.Gc3 Sa6 75.Kd5 Sc5 76.Gd4 Sd3 77.Ke6 1-0 A to echo grało...02.12.2007 20:09 Bartek bardzo ładnie grał partie szybkie. Nie trwały one długo, oboma kolorami udało się naszemu arcymistrzowi szybko uprościć pozycję i nieco minimalnie gorsze pozycje skutecznie doprowadził do remisowego zakończenia. Potem nastąpiła dogrywka dwóch partii błyskawicznych. W pierwszej partii Bartek ponownie białymi ustawiał mur, kontynuując swoją taktykę gdy na remis. Niestety stanął gorzej i za chwilę podstawił figurę. Walczył jak lew do ostatnich sekund, ale nie mógł dać rady. Niestety, w drugiej partii czarnymi kolorem, Bartek nie mógł zastosować swojej taktyki gry na remis, ponieważ wynik nierozstrzygnięty oznaczał odpadnięcie z pucharu. To prawdziwy pech, bo na wygraną nasz arcymistrz grać nie umie. Bardzo nieszczęśliwie wybrał odmianę gambitu z ofiarą pionka b. Nacisk na białego pionka b był prowadzony nieudolnie, białe uderzyły w centrum, wpadły na linię siódmą wieżą i zagroziły jednocześnie matem i wygraniem hetmana. Jednakże należy cały występ Bartka ocenić pozytywnie. W partiach granych normalnym tempem, z dobrymi zawodnikami, wygrał trzy partie i trzy zremisował, czyli uzyskał bez przegranej 4.5 punktu z sześciu partii, co daje wynik 75%. Wynik jest dużo lepszy niż sama gra, ale liczy się skuteczność. Komplet wyników 3 rundy: 3,5-2,5 Nisipeanu, Liviu-Dieter (ROU) - Iwańczuk, Wasyl (UKR) 0,5-1,5 Mamedjarow, Szachriar (AZE) - Czeparinow, Iwan (BUL) 4-2 Sasikiran, Krishnan (IND) - Macieja, Bartłomiej (POL) 3-1 Aronjan, Lewon (ARM) - Inarkijew, Ernest (RUS) 0,5-1,5 Oniszczuk, Aleksander (USA) - Szyrow, Aleksy (ESP) 2,5-1,5 Swidler, Piotr (RUS) - Rublewski, Sergiusz (RUS) 0,5-1,5 Zhou, Jianchao (CHN) - Adams, Michał (ENG) 1,5-0,5 Alekseev, Evgeny (RUS) - Fressinet, Wawrzyniec (FRA) 2,5-1,5 Barejew, Eugeniusz (RUS) - Gryszczuk, Aleksander (RUS) 1,5-0,5 Carlsen, Magnus (NOR) - Dominguez Perez, Lenier (CUB) 0,5-1,5 Georgijew, Kirył (BUL) - Kamski, Gata (USA) 1,5-0,5 Akopjan, Włodzimierz (ARM) - Małachow, Włodzimierz (RUS) 0,5-1,5 Almasi, Zoltan (HUN) - Jakowienko, Dymitr (RUS) 1,5-0,5 Ponomarjow, Rusłan (UKR) - Tomaszewski, Eugeniusz (RUS) 0,5-1,5 Bu, Xiangzhi (CHN) - Wang, Yue (CHN) 1-3 Bacrot, Etienne (FRA) - Karjakin, Sergiusz (UKR) Odpadli znakomici arcymistrzowie, Iwańczuk, Gryszczuk, Mamiedjarow, Rublewski. To kolejny dowód, iż nie ranking, nie zasługi stare i zaprzeszłe, ale gra przy szachownicy decyduje o wyniku partii i meczu. Czekają nas jeszcze wielkie emocje, szkoda, iż bez udziału naszych reprezentantów. Bartek wciąż gra jeszcze01.12.2007 23:16 Dobra wiadomość nadeszła z dalekiej Syberii. E34 Sasikiran - Macieja Bartek bardzo dzielnie walczył. Po debiucie stał źle i gdyby białe zdwoiły wieże na linii d, to jego pozycja by się rozleciała. Jednakże Hindus manewrował wzdłuż linii c, stracił kilka bezcennych temp, aż wkrótce niepoprawnie zaofiarował jakość. Macieja był w dużym niedoczasie i stracił figurę. Potem twardo się bronił w końcówce, wreszcie powstała pozycja Wieża przeciw Wieży i Skoczkowi. W 38% jest ona wygrana dla strony silniejszej (W+G<>W tylko 38%). Jednak to było te 62%, więc Bartek zremisował. To jego kolejny sukces. 1.d4 Sf6 2.c4 e6 3.Sc3 Gb4 4.Qc2 d5 5.cd5 Qd5 6.Sf3 Qf5 7.Qf5 ef5 8.a3 Gd6 9.g3 Ge6 10.Gf4 Sd5 11.e3 Sf4 12.gf4 c6 13.O-O-O Sd7 14.d5 cd5 15.Sd5 Wc8 16.Kb1 Wc5 17.Sc3 Ke7 18.Sd4 Sf6 19.Gg2 Gd7 20.Wc1 Wb8 21.Wc2 a6 22.Wd1 Wcc8 23.Sb3 b5 24.Wcd2 b4 25.ab4 Gb4 26.Wd7 Sd7 27.Sd5 Ke8 28.Gf1 a5 29.Sd4 Gc5 30.Ga6 Gd4 31.Gc8 Gb2 32.Gd7 Kd7 33.Ka2 a4 34.Sb4 Ke6 35.Sa6 Wc8 36.Kb2 Wc4 37.Wd2 f6 38.Ka3 g5 39.fg5 fg5 40.Sb4 Wh4 41.f3 f4 42.ef4 Wf4 43.Wf2 g4 44.We2 Kf5 45.fg4 Kg4 46.Sd3 Wd4 47.We3 Kh4 48.Se1 Kh5 49.Sg2 Wg4 50.Wh3 Kg6 51.Se3 Wd4 52.Wg3 Kh5 53.Wf3 Wh4 54.Sf1 Kg4 55.Wg3 Kf4 56.Wc3 Kg5 57.Wc5 Kg4 58.Ka4 Kh3 59.Kb3 Wf4 60.Sd2 Kh2 61.Kc3 Kg3 62.Kd3 Kg4 63.Ke3 Wf5 64.Wc4 Kg5 65.Se4 Kg6 66.Wc6 Kg7 67.Sg3 Wa5 68.Kf4 Kf7 69.Sf5 Wa1 70.Sd6 Ke7 71.Se4 Wh1 72.Wa6 Wh4 73.Kf5 Wh5 74.Kg4 Wh1 75.Sf6 Wg1 76.Kf5 Wf1 77.Ke5 We1 78.Se4 Kf7 79.Wb6 h5 80.Kf5 Wf1 81.Kg5 Wg1 82.Kh5 Ke7 83.Sg5 Wh1 84.Kg4 Wf1 85.Sf3 Wa1 86.Kf5 Wf1 87.Ke4 Wa1 88.Wh6 Kd7 89.Se5 Ke7 90.Sc4 We1 91.Se3 Kd7 92.Wh3 Ke6 93.Kf4 Kd6 94.Wh6 Kc5 95.Ke4 Wg1 96.Wh5 Kc6 97.Kd4 Wa1 98.Wh6 Kd7 99.Sf5 Wa4 100.Ke5 Wa5 101.Ke4 Wa4 102.Sd4 Wa1 103.Wb6 Wh1 104.Ke5 Wh5 105.Sf5 Wh1 106.Kd5 Wd1 107.Sd4 Ke7 108.We6 Kf7 109.We2 Kf6 110.Wf2 Ke7 111.Wf4 Wd2 112.Wf1 Wd3 113.Wa1 Kf6 114.Wa6 Ke7 115.Wb6 Wd1 116.Wh6 Wd3 117.Wh1 Kf6 118.Ke4 Wa3 119.Wh6 Kf7 120.Wb6 Wa1 121.Sf3 Ke7 122.Kf5 Wf1 123.Kf4 Wa1 124.Ke4 Wh1 125.Ke5 Wh5 126.Kf4 Wh1 127.Sd4 Wf1 128.Ke5 We1 129.Kd5 Wd1 130.Wb3 Kf6 131.Wb2 Ke7 132.We2 Kd7 133.Wh2 Remis Jutro Bartek się dogrywa. Jego szanse oceniam niżej, na 35%, ale to tylko dwie szybkie partie i jeden pospieszny ruch może zdecydować o wyniku meczu. Będziemy trzymać kciuki od godziny 11 za awans naszego reprezentanta. Macieja remisuje bialymi30.11.2007 15:24 Dobrą, poprawną partię rozegrał Bartłomiej Macieja. Kolejny, wielki sukces naszego reprezentanta. D17 Macieja - Sasikiran Co prawda samodzielnych posunięć zrobił mniej niż sześć, a może nawet nie udało mu się myśleć samodzielnie, jednakże wybór wariantu gwarantował takie zakończenie partii. W końcowej pozycji, czarne mają nieco inicjatywy i przewagę party gońców, natomiast białe tylko jedną jedną słabość na f2, ale za to przewagę pionka. Niektórzy nazywają taką sytuację dynamiczną równowagą. 1.d4 d5 2.Sf3 Sf6 3.c4 c6 4.Sc3 dc4 5.a4 Gf5 6.Se5 Sbd7 7.Sc4 Hc7 8.g3 e5 9.de5 Se5 10.Gf4 Sfd7 11.Gg2 g5 12.Ge5 Se5 13.Hd4 f6 14.O-O-O Wd8 15.He3 Ge7 16.Wd8 Kd8 17.Wd1 Kc8 18.Se5 He5 19.Ha7 Ga3 20.Hd4 Hd4 21.Wd4 Gc5 22.Wd2 h5 23.e3 Ge6 24.Gf3 Kc7 25.Kc2 h4 26.b3 hg3 27.hg3 Wh2 28.Ge4 Gb4 29.Kb2 Kb6 1/2-1/2 Jutro Bartek musi ostro klinczować na remis i szukać szansy w partiach ze skróconym czasem gry. Nie będzie łatwo. Większość partii się jeszcze toczy. Wygrał białymi Gata Kamski z Kiryłem Georgijewem. Sensacją jest wygrana białymi Czeparinowa z Mamiedjarowem. Brawo Bartek29.11.2007 17:54 Zakończyły się dogrywki drugiej rundy. Wielki tryumf odniósł Bartłomiej Macieja. Wygrał obie partie, eliminując szachistę z wąskiej światowej czołówki. W trzeciej rundzie będzie walczył z Hindusem Sakisiranem. Niestety odpadł drugi polski reprezentant, Bartosz Soćko. Więcej sensacji nie było. Wyniki 2 rundy 2,5-1,5 Ivanchuk, Vassily (UKR) - Galkin, Alexander (RUS) 0,5-1,5 Kozul, Zdenko (CRO) - Mamedyarov, Shakhriyar (AZE) 0-2 Radżabow, Timur (AZE) - Macieja, Bartłomiej (POL) 0,5-1,5 Gustafsson, Jan (GER) - Aronian, Levon (ARM) 1,5-0,5 Shirov, Alexei (ESP) - Shulman, Yuri (USA) 0-2 Pavasovic, Dusko (SLO) - Svidler, Peter (RUS) 1,5-0,5 Adams, Michael (ENG) - Gurevich, Mikhail (TUR) 0,5-1,5 Sakaev, Konstantin (RUS) - Alekseev, Evgeny (RUS) 1,5-0,5 Grischuk, Alexander (RUS) - Najer, Evgeniy (RUS) 1-3 Naiditsch, Arkadij (GER) - Carlsen, Magnus (NOR) 1,5-0,5 Kamsky, Gata (USA) - Avrukh, Boris (ISR) 0,5-1,5 Ghaem Maghami, Ehsan (IRI) - Akopian, Vladimir (ARM) 1,5-0,5 Jakovenko, Dmitry (RUS) - Belov, Vladimir (RUS) 1,5-2,5 Wang, Hao (CHN) - Ponomariov, Ruslan (UKR) 2,5-1,5 Wang, Yue (CHN) - Tiviakov, Sergei (NED) 0,5-1,5 Roiz, Michael (ISR) - Bacrot, Etienne (FRA) 1,5-0,5 Karjakin, Sergey (UKR) - Zhang, Pengxiang (CHN) 2,5-3,5 Motylev, Alexander (RUS) - Bu, Xiangzhi (CHN) 0,5-1,5 Hossain Enamul (BAN) - Tomashevsky, Evgeny (RUS) 0-2 Soćko, Bartosz (POL) - Almasi, Zoltan (HUN) 2,5-1,5 Malakhov, Vladimir (RUS) - Volkov, Sergey (RUS) 4-3 Georgiev, Kiril (BUL) - Kasimdzhanov, Rustam (UZB) 1,5-0,5 Dominguez Perez, Lenier (CUB) - Baramidze, David (GER) 1,5-0,5 Bareev, Evgeny (RUS) - Van Wely, Loek (NED) 0,5-1,5 Nevednichy, Vladislav (ROU) - Fressinet, Laurent (FRA) 4-3 Zhou, Jianchao (CHN) - Volokitin, Andrei (UKR) 3,5-2,5 Rublevsky, Sergei (RUS) - Navara, David (CZE) 0,5-1,5 Nikolic, Predrag (BIH) - Onischuk, Alexander (USA) 1,5-0,5 Inarkiev, Ernesto (RUS) - Vallejo Pons, Francisco (ESP) 4-2 Sasikiran, Krishnan (IND) - Zvjaginsev, Vadim (RUS) 3,5-2,5 Cheparinov, Ivan (BUL) - Tkachiev, Vladislav (FRA) 2,5-1,5 Nisipeanu, Liviu-Dieter (ROU) - Zhao, Jun (CHN) E20 Radżabow - Macieja Bardzo dobra partia naszego zawodnika. Grał zgodnie z metodami i zasadami obrony. Cały czas nie dał przeciwnikowi na rozwinięcie inicjatywy, systematycznie ograniczał jego aktywne możliwości. Cały mecz został rozstrzygnięty, gdy Bartek zagrał 23...c3. Wygrał jakość i zmniejszył atakujący potencjał przeciwnika. Potem słusznie otworzył linię w centrum i przerzucił ciężkie figury w kierunku białego monarchy. Partię zakończyła mała kombinacja. 1.d4 Sf6 2.c4 e6 3.Sf3 d5 4.g3 Gb4 5.Sc3 O-O 6.Gg2 dc4 7.O-O Sbd7 8.Ha4 a5 9.a3 Sb6 10.Hc2 Ge7 11.e4 Gd7 12.Ge3 h6 13.Se5 He8 14.f4 Ga4 15.He2 Gb3 16.f5 Wa6 17.Sg4 Sg4 18.Hg4 ef5 19.Wf5 Sd7 20.e5 Wg6 21.He2 c6 22.Waf1 b5 23.Se4 c3 24.Sc3 Gc4 25.Hh5 Gf1 26.Wf1 c5 27.Gf4 cd4 28.Sb5 Sc5 29.Sd4 Se6 30.Sf5 Sf4 31.gf4 Gc5 32.Kh1 Hb5 33.Sg3 Wd8 34.Hh4 Wd2 35.f5 Wg5 36.e6 Wg2 0-1 D12 Soćko - Almasi Słaba partia Bartosza. Pasywnie rozegrał debiut, potem się rzucił bez przygotowania. Mógł się poddać po 22 posunięciach. 1.d4 d5 2.c4 c6 3.Sf3 Sf6 4.e3 Gf5 5.Sc3 e6 6.Sh4 Ge4 7.f3 Gg6 8.Sg6 hg6 9.Gd3 Sbd7 10.Gd2 Gd6 11.f4 dc4 12.Gc4 O-O 13.Hf3 c5 14.O-O cd4 15.ed4 Sb6 16.Gb3 Gb4 17.Wad1 Hd7 18.g4 Wac8 19.Ge1 Sc4 20.He2 b5 21.Wd3 Wfd8 22.Gh4 Sb2 23.Hb2 Wc3 24.Wdd1 Wh3 25.Gf6 gf6 26.Hg2 We3 27.f5 ef5 28.gf5 g5 29.h4 Hc7 30.Wf3 Hc3 31.We3 He3 32.Hf2 Hf2 33.Kf2 gh4 34.Wg1 Kf8 35.Wg4 We8 36.Kf3 Ge1 37.Wg1 Gg3 38.Wc1 Gb8 39.Wh1 Gg3 40.Wc1 Wd8 41.Wc5 Wd4 42.Wb5 Kg7 43.Wa5 Kh6 44.Wa4 Wd3 45.Ke2 Wc3 46.Wa7 h3 47.Gd5 h2 48.Wf7 Ge5 49.Wf8 Kg5 50.Wh8 Kf5 51.Kf2 Wc5 52.Gb7 Wc2 53.Kf3 Wa2 54.Ge4 Ke6 55.Wh5 Wa1 56.Kf2 Wg1 57.Ke2 Gg3 58.Gd5 Kd6 59.Gf3 We1 60.Kd2 We7 61.Kd3 Gf4 62.Kd4 We3 63.Gh1 We1 64.Gf3 Ge5 65.Kd3 Ke6 66.Ge4 Gf4 67.Gd5 Kd6 68.Ge4 We3 69.Kd4 Wa3 70.Gg2 Ge5 71.Ke4 Ke6 72.Wh6 Wa4 73.Kf3 Kf5 74.Wh5 Kg6 75.Wh8 Wa3 76.Kf2 Kg5 77.Gd5 Wd3 78.Gb7 f5 79.Wh7 Kg4 80.Ke2 Wb3 81.Gd5 Wb2 82.Kd3 Gf4 83.Gc6 Wd2 84.Kc3 Wd1 85.Gb7 Ge5 86.Kc2 Wd4 87.Wh6 Wd7 88.Ga8 Gf4 89.Wh8 Wd2 90.Kb3 Ge5 91.Wg8 Kf4 92.Wg6 Wd8 93.Gg2 Wd1 94.Wh6 Kg5 95.Wh3 Kg4 96.Wh6 Wc1 97.Gd5 Wc3 98.Kb4 Wh3 99.Wh3 Kh3 100.Kc4 Kg3 101.Kd3 Kf2 0-1 Szachy z Rybką28.11.2007 10:55 Otrzymałem kilka zapytań, czy to możliwe, aby w partii przeciw Timurowi Radżabowowi Bartłomiej Macieja mógł się programem Rybka. Spotyka się bowiem takie głosy. Odpowiedź jest prosta, jest to możliwe, ale bardzo, ale to bardzo mało prawdopodobne. Posunięcia wybierane przez Bartka zawierają dużą zgodność z tymi, które proponuje program, ale to nic dziwnego. Przebieg partii wskazuje, iż białe wykonywały posunięcia wzmacniające pozycję, nie spieszyły się z realizacją przewagi, nie spieszyły się z powiększaniem przewagi materialnej, ale konsekwentnie ograniczały aktywne możliwości przeciwnika. Zdrowe posunięcia pozycyjne są z reguły najsilniejsze, więc trudno się dziwić, iż program wybiera te same. Wspomaganie się programem jest w pucharze świata praktycznie niemożliwe, ponieważ opóźnienia transmisji internetowej powodowałyby konieczność długiego czekania na podpowiedź, co groziłoby przegraniem na czas. W ogóle obsługa informacyjna turnieju jest skandaliczna, nie tylko jakość transmisji partii jest fatalna, ale na bieżąco nie ma wyników partii, ich zapisów i kojarzeń następnych rund. Oczywiście na stronie FIdE dostępne jest drzewo kojarzeń na wszystkie rundy, można nawet domyślnie kojarzyć zawodników skrajnych, ale to wszystko powinno być dostępne natychmiast bez żadnych opóźnień. Polskie turnieje mogą być pod tym względem wzorem do naśladowania. Bartek zwycięzca27.11.2007 21:23 W drugiej rundzie pucharu świata zanotowano dwie sensacje. Były nimi porażki Radżabowa i Ponomariowa. Z czołówki, czarnymi wygrał tylko Kamski. Oto komplet wyników. Galkin, Alexander (RUS) - Ivanchuk, Vassily (UKR) remis Mamedyarov, Shakhriyar (AZE) - Kozul, Zdenko (CRO) 1-0 Macieja, Bartlomiej (POL) - Radżabow, Teimour (AZE) 1-0 Aronian, Levon (ARM) - Gustafsson, Jan (GER) 1-0 Shulman, Yuri (USA) - Shirov, Alexei (ESP) remis Svidler, Peter (RUS) - Pavasovic, Dusko (SLO) 1-0 Gurevich, Mikhail (TUR) - Adams, Michael (ENG) remis Alekseev, Evgeny (RUS) - Sakaev, Konstantin (RUS) remis Najer, Evgeniy (RUS) - Grischuk, Alexander (RUS) remis Carlsen, Magnus (NOR) - Naiditsch, Arkadij (GER) remis Avrukh, Boris (ISR) - Kamsky, Gata (USA) 0-1 Akopian, Vladimir (ARM) - Ghaem Maghami, Ehsan (IRI) remis Belov, Vladimir (RUS) - Jakovenko, Dmitry (RUS) remis Ponomariov, Ruslan (UKR) - Wang, Hao (CHN) 0-1 Tiviakov, Sergei (NED) - Wang, Yue (CHN) remis Bacrot, Etienne (FRA) - Roiz, Michael (ISR) 1-0 Zhang, Pengxiang (CHN) - Karjakin, Sergey (UKR) remis Bu, Xiangzhi (CHN) - Motylev, Alexander (RUS) remis Tomashevsky, Evgeny (RUS) - Hossain Enamul (BAN) 1-0 Almasi, Zoltan (HUN) - Soćko, Bartosz (POL) 1-0 Volkov, Sergey (RUS) - Malakhov, Vladimir (RUS) remis Kasimdzhanov, Rustam (UZB) - Georgiev, Kiril (BUL) remis Baramidze, David (GER) - Dominguez Perez, Lenier (CUB) remis Van Wely, Loek (NED) - Bareev, Evgeny (RUS) 0-1 Fressinet, Laurent (FRA) - Nevednichy, Vladislav (ROU) 1-0 Volokitin, Andrei (UKR) - Zhou, Jianchao (CHN) remis Navara, David (CZE) - Rublevsky, Sergei (RUS) remis Onischuk, Alexander (USA) - Nikolic, Predrag (BIH) 1-0 Vallejo Pons, Francisco (ESP) - Inarkiev, Ernesto (RUS) 0-1 Zvjaginsev, Vadim (RUS) - Sasikiran, Krishnan (IND) remis Tkachiev, Vladislav (FRA) - Cheparinov, Ivan (BUL) remis Zhao, Jun (CHN) - Nisipeanu, Liviu-Dieter (ROU) remis C63 Macieja - Radżabow Wielki sukces odniósł nasz arcymistrz. Białymi ustawił solidną pozycję i czekał. Taktyka gry na remis okazała się słuszna. Timur nie wytrzymał psychicznie, zlekceważył przeciwnika i rzucił się do ataku. Przez moment miał nawet cień inicjatywy, ale Bartek centralną strategią opanował sytuację i spokojnie konsumował pionka, za które przeciwnik nie miał rekompensaty. Czarne mogły się poddać przed kontrolą czasu. 1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gb5 f5 4.d3 fe4 5.de4 Sf6 6.O-O Gc5 7.Gc6 bc6 8.Se5 O-O 9.Gg5 He8 10.Gf6 Wf6 11.Sd3 Gd4 12.c3 Gb6 13.Sd2 d6 14.c4 Hg6 15.Sh1 Gg4 16.f3 Ge6 17.f4 Gg4 18.He1 We8 19.c5 Gc5 20.Sc5 dc5 21.h3 Gc8 22.He3 Hh6 23.Wf3 Wd8 24.Sc4 Wd4 25.b3 Hh4 26.Waf1 Wf8 27.Se5 Hf6 28.Wc1 Hd6 29.Sc6 Wd1 30.Wd1 Hd1 31.Sh2 Hd6 32.Se5 Gb7 33.Sd3 c4 34.bc4 We8 35.Se5 c5 36.Wf2 Wd8 37.Wb2 Ga8 38.Sf3 Wf8 39.e5 He6 40.Hc5 Hf5 41.He3 Ge4 42.c5 Gd5 43.Wd2 Ga8 44.Sd4 Hf4 45.Hf4 Wf4 46.Se6 Wc4 47.Sg5 1-0 Ciekawie się zapowiada druga partia. Timur powinien wygrać na zamówienie z Bartkiem. Powinien, ale to nie znaczy wcale, iż musi. Różnica klasy może okazać się za mała, bo to tylko jedna partia. Taktyka Maciei nie powinna polegać w grze na remis. Powinien walczyć czarnymi o wyrównanie, a potem wzmacniać pozycję i zachować małą przewagę czasu. Błędem może się okazać nadmierne dążenie do uproszczeń. Trzymamy kciuki za awans Bartka. C43 Almasi - Soćko Bartosz miał duże szanse na remis. Kilka razy przecenił jednak swoje szanse. Moim zdaniem za szybko pchnął pionka na pole d3, raczej powinien przesunąć pionka na e5. Potem tez popełnił kilka niedokładności. Szkoda. 1.e4 e5 2.Sf3 Sf6 3.d4 Se4 4.de5 d5 5.Sbd2 Sd2 6.Hd2 c5 7.c4 d4 8.Gd3 Sc6 9.O-O Ge7 10.Hf4 Ge6 11.Hg3 Hc7 12.Sg5 Gg5 13.Gg5 h6 14.Gd2 g5 15.Wfe1 O-O-O 16.a3 Hd7 17.b4 Gf5 18.b5 Se7 19.a4 Gd3 20.Hd3 Sb8 21.e6 fe6 22.We5 Whf8 23.Wae1 Wf6 24.Wc5 Sg6 25.a5 Hd6 26.Gb4 Hf4 27.Hg3 d3 28.Gc3 Wf5 29.Wf5 ef5 30.Gd2 Hg3 31.fg3 Sc7 32.a6 b6 33.Sf2 Sd7 34.We3 Wc8 35.Wd3 Se6 36.Gb4 Wc4 37.Wd6 Se5 38.Ga3 Wc2 39.Sf1 Sf8 40.Wd1 Se6 41.Gd6 Se4 42.Gb8 Sd4 43.Wb1 f4 44.gf4 gf4 45.Ga7 f3 46.gf3 Sf3 47.Wb4 Sd3 48.Gb8 Wa2 49.Gc7 Sd2 50.Sg2 Sc4 51.Sh3 Sc3 52.Wb1 Sa3 53.Ge5 Sc4 54.Wa1 Wa1 55.Ga1 Sb5 56.Gg7 Sb4 57.Gh6 Sa5 58.Sg4 Sa6 59.h4 Sd6 60.Gf4 Sf7 61.Sf5 b5 62.Sf6 Sd8 63.h5 b4 64.h6 b3 65.Gc1 1-0 Bartosz musi wygrać. Jeśli uzyska pozycję skomplikowaną z niejasnymi planami gry, nasyconą motywami kombinacyjnymi, ma szansę tego dokonać. Świetnie i daleko liczy warianty. Trzymamy kciuki za zwycięstwo i dogrywkę. Polonia wygrywa25.11.2007 22:43 Poloniści nie zawiedli. Bartek rozniósł czeskiego arcymistrza białymi i pewnie uprościł pozycję czarnymi. Dwie partie wygrał Bartosz Soćko. Niestety odpadł nasz faworyt, arcymistrz Grzegorz Gajewski, który białymi przegrał, a czarnymi nie podjął walki. Jutro dogrywa się Mateusz Bartel. Wczoraj bronił się dzielnie, niestety po wielu godzinach gry, w dużym stresie i krótkim czasie do namysłu, popełnił szkolny błąd w elementarnie remisowej końcówce goniec przeciwko gońcowi i pionkowi. Dziś pewnie wygrał i jutro się dogrywa. Trzymamy kciuki. C10 Macieja - Laznicka Czarne rozegrały wariant Akiby Rubinsteina w obronie francuskiej. Przegrywającym błędem, było pierwsze samodzielne posunięcie 15...Wd8. Po 15...Ha6 nic się nie działo. Teoria, ja też, nie zalecamy posunięcia 11...cd4. Partię skończyło bardzo efektowne uderzenie 16.Sf5. Przygotowanie domowe daje efekty. 1.e4 e6 2.d4 d5 3.Nc3 de4 4. Ne4 Nd7 5.Nf3 Ngf6 6.Nf6 Nf6 7.Bg5 h6 8.Bh4 c5 9.Bb5 Bd7 10.Bd7 Qd7 11.Qe2 cd4 12.O-O-O Bc5 13.Qe5 Be7 14.Nd4 Qa4 15.Qc7 Rd8 16.Nf5 Rd7 17.Qc8 Rd8 18.Ng7 1-0 Harry Kasparow, którego szykuje się chyba na prezydenta Rosji i robi się z niego męczennika i trybuna ludowego, wziął wczoraj udział nieciekawej manifestacji. Nieciekawej, bo tłum uczestników robiło ugrupowanie prostalinowskie. Bardzo ładnie pozował do zdjęcia w czasie aresztowania. Przypominam, iż gdy była sesja zdjęciowa z bicia Kasparowa szachownicą w głowę, miał zrobione ujęcia z trzech różnych kierunków. Posiedzi pięć dni w areszcie. Bardzo łagodna kara. Motywacja do szachów23.11.2007 19:11 Moje zajęcia z małymi dziećmi wskazują na ogromną ważność problematyki motywacji dzieci, aby nauka szachów dawała efekty. Można to robić na różne sposoby. Na przykład, gdy mój syn Piotruś, w 1989 roku nie chciał chodzić do zerówki, konieczna była akceptacja młodej psycholożki z poradni, żeby mógł rok wcześniej zacząć swoją szkolną przygodę. Wiedziałem, iż przejdzie wszystkie testy, o ile będzie chciał. Więc obiecałem, iż gdy będzie się pani słuchał i robił, co mu powie, to dam mu sto złotych. Taki stary banknot, ze smutnym Ludwikiem Waryńskim, któremu brakowało trzech złotych do pół litra. Już wtedy to był kawałek papieru, ale mój syn tego nie wiedział i zachował się nienagannie. W nagrodę dostał premię, dwa dodatkowe czerwone banknoty. Obecnie małe dzieci znakomicie orientują się w wartości waluty, niektórzy mają własne konta, więc to nie skutkuje. Natomiast polecam słodycze. Jednak nie wolno przesadzić. Mars, Snikers, Milky way są znakomite, ale jako nagrody za coś większego, na przykład policzenie w pamięci kilkuposunięciowej kombinacji. Ale nie dajemy całego, tylko tniemy nożykiem na 5-6 kawałków. Natomiast do nagradzania za proste zadanka, wskazanie motywu, ocenę prostej pozycji, wykorzystujemy małe cukierki, najlepiej ciągnące owoce lub kakaowe. Nie polecam chipsów ani herbatników, ponieważ się kruszą. Znakomite są też wszelkiego rodzaju małe obrazki, naklejki, nalepki, kolorowe, nie powinny być duże. Dodatkowym walorem jest możliwość powtórnego ich użycia, gdy dziecko zapomni swoją nagrodę. Pod warunkiem, iż mamy dużą pulę niepowtarzających się obrazków. Szachowy puchar świata22.11.2007 19:42 Rozpoczyna się puchar świata. Wystąpi 128 szachistów, którzy zagrają systemem pucharowymy - przegrywający odpada. W drugiej rundzie będzie 64, zawodników, w trzeciej 32, potem 16, 8, 4 i dwóch zagra mecz finałowy, składający się z czterech partii. Wcześniejsze mecze, to dwie partie normalnym tempem, a w przypadku remisu, trzeciego dnia dogrywka do skutku. Najpierw dwie partie szybkie; jeśli nie będzie rozstrzygnięcia, to potem dwie partie błyskawiczne i jeśli dalej będzie remis, to jedna partia błyskawiczna. Zawodnik grający białymi będzie miał 6 minut, czarnymi 5, a gdy padnie remis, to awansuje zawodnik grający czarnymi. Czyli, w decydującej partii, czarne mają remis for, a białe minutę więcej. Skład pierwszych par jest następujący: 1 Ivanchuk, Vassily (1) UKR 2787 - Aderito, Pedro (128) ANG 2352 2 Mamedyarov, Shakhriyar (2) AZE 2752 - Abdel Razik, Khaled (127) EGY 2389 3 Radjabov, Teimour (3) AZE 2742 - Genba, Vladimir (126) RUS 2413 4 Aronian, Levon (4) ARM 2741 - Hobaica, Juan Pablo (125) ARG 2427 5 Shirov, Alexei (5) ESP 2739 - Gwaze, Robert (124) ZIM 2429 6 Svidler, Peter (6) RUS 2732 - Iturrizaga, Eduardo (123) VEN 2435 7 Adams, Michael (7) ENG 2729 - Zugic, Igor (122) CAN 2477 8 Alekseev, Evgeny (8) RUS 2716 - Ismagambetov, Anuar (121) KAZ 2480 9 Grischuk, Alexander (9) RUS 2715 - Lima, Darcy (120) BRA 2487 10 Carlsen, Magnus (10) NOR 2714 - Zhao, Zong-Yuan (119) AUS 2491 11 Kamsky, Gata (11) USA 2714 - Adly, Ahmed (118) EGY 2494 12 Akopian, Vladimir (12) ARM 2713 - Filippov, Anton (117) UZB 2496 13 Jakovenko, Dmitry (13) RUS 2710 - Rahman, Ziaur (116) BAN 2497 14 Ponomariov, Ruslan (14) UKR 2705 - El Gindy, Essam (115) EGY 2503 15 Wang, Yue (15) CHN 2703 - Pridorozhni, Aleksei (114) RUS 2506 16 Bacrot, Etienne (16) FRA 2695 - Laylo, Darwin (113) PHI 2508 17 Karjakin, Sergey (17) UKR 2694 - Matsuura, Everaldo (112) BRA 2511 18 Bu, Xiangzhi (18) CHN 2692 - Kabanov, Nikolai (111) RUS 2512 19 Eljanov, Pavel (19) UKR 2691 - Hossain Enamul (110) BAN 2514 20 Almasi, Zoltan (20) HUN 2691 - Wen Yang (109) CHN 2515 21 Malakhov, Vladimir (21) RUS 2690 - Xu, Yuhua (108) CHN 2517 22 Kasimdzhanov, Rustam (22) UZB 2690 - Gopal, G.N. (107) IND 2520 23 Dominguez Perez, Lenier (23) CUB 2683 - Iljushin, Alexei (106) RUS 2528 24 Van Wely, Loek (24) NED 2679 - Nguyen, Ngoc Truong Son (105) VIE 2530 25 Landa, Konstantin (25) RUS 2678 - Nevednichy, Vladislav (104) ROU 2531 26 Volokitin, Andrei (26) UKR 2678 - Le, Quang Liem (103) VIE 2534 27 Rublevsky, Sergei (27) RUS 2676 - Hera, Imre Jr. (102) HUN 2544 28 Onischuk, Alexander (28) USA 2674 - Andriasian, Zaven (101) ARM 2546 29 Inarkiev, Ernesto (29) RUS 2674 - Peralta, Fernando (100) ARG 2546 30 Zvjaginsev, Vadim (30) RUS 2674 - Kunte, Abhijit (99) IND 2547 31 Cheparinov, Ivan (31) BUL 2670 - Gonzalez Zamora, Juan Carlos (98) MEX 2552 32 Harikrishna, P. (32) IND 2668 - Zhao, Jun (97) CHN 2552 33 Nisipeanu, Liviu-Dieter (33) ROU 2668 - Amin, Bassem (96) EGY 2561 34 Tkachiev, Vladislav (34) FRA 2661 - Balogh, Csaba (95) HUN 2561 35 Sasikiran, Krishnan (35) IND 2661 - Zhigalko, Sergei (94) BLR 2562 36 Vallejo Pons, Francisco (36) ESP 2660 - Kudrin, Sergey (93) USA 2563 37 Nikolic, Predrag (37) BIH 2657 - Iljin, Artem (92) RUS 2565 38 Navara, David (38) CZE 2656 - Ivanov, Alexander (91) USA 2565 39 Sutovsky, Emil (39) ISR 2655 - Zhou, Jianchao (90) CHN 2566 40 Fressinet, Laurent (40) FRA 2654 - Flores, Diego (89) ARG 2566 41 Bareev, Evgeny (41) RUS 2653 - Becerra Rivero, Julio (88) USA 2568 42 Short, Nigel D (42) ENG 2649 - Baramidze, David (87) GER 2569 43 Georgiev, Kiril (43) BUL 2649 - Megaranto, Susanto (86) INA 2569 44 Volkov, Sergey (44) RUS 2648 - Gajewski, Grzegorz (85) POL 2573 45 Socko, Bartosz (45) POL 2646 - Georgiev, Vladimir (84) MKD 2576 46 Tomashevsky, Evgeny (46) RUS 2646 - Mamedov, Rauf (83) AZE 2582 47 Motylev, Alexander (47) RUS 2645 - Savchenko, Boris (82) RUS 2583 48 Zhang, Pengxiang (48) CHN 2644 - Gagunashvili, Merab (81) GEO 2584 49 Roiz, Michael (49) ISR 2644 - Akobian, Varuzhan (80) USA 2585 50 Tiviakov, Sergei (50) NED 2643 - Ganguly, Surya Shekhar (79) IND 2585 51 Wang, Hao (51) CHN 2643 - Markus, Robert (78) SRB 2586 52 Khalifman, Alexander (52) RUS 2643 - Belov, Vladimir (77) RUS 2587 53 Izoria, Zviad (53) GEO 2643 - Ghaem Maghami, Ehsan (76) IRI 2591 54 Avrukh, Boris (54) ISR 2641 - Milos, Gilberto (75) BRA 2592 55 Naiditsch, Arkadij (55) GER 2639 - Granda Zuniga, Julio E (74) PER 2592 56 Najer, Evgeniy (56) RUS 2635 - Berg, Emanuel (73) SWE 2593 57 Sakaev, Konstantin (57) RUS 2634 - Vitiugov, Nikita (72) RUS 2594 58 Gurevich, Mikhail (58) TUR 2627 - Kaidanov, Gregory S (71) USA 2597 59 Shabalov, Alexander (59) USA 2626 - Pavasovic, Dusko (70) SLO 2597 60 Shulman, Yuri (60) USA 2616 - Leitao, Rafael (69) BRA 2601 61 Rodshtein, Maxim (61) ISR 2615 - Gustafsson, Jan (68) GER 2606 62 Laznicka, Viktor (62) CZE 2610 - Macieja, Bartlomiej (67) POL 2606 63 Kozul, Zdenko (63) CRO 2609 - Bruzon Batista, Lazaro (66) CUB 2607 64 Bartel, Mateusz (64) POL 2608 - Galkin, Alexander (65) RUS 2608 Polskę reprezentuje czterech arcymistrzów - pary numer 44, 45, 62, 64. Wszyscy mają szansę na przejście pierwszej rundy, chociaż nie będzie to dla nich spacerek. Pokonanie każdego następnego przeciwnika będzie już wielkim sukcesem, czego im życzymy, aby zdarzało się to jak najczęściej. Anegdota Stefana Witkowskiego20.11.2007 23:24 Mistrz międzynarodowy Stefan Witkowski opowiadał mi kiedyś następującą anegdotę. Napiszę to w jego osobie. Kiedyś był taki amator szachów, który rozpoczynał partie w następujący sposób. 1.h4, 2.Wh3, 3.Wf3, a następnie bił skoczka f6. Potem powtarzał manewr drugą wieżą, w celu zabicia skoczka c6. Pomyślałem, sobie, iż zrobię mu numer. Kiedy przyszedł wieżą na f3, cofnąłem skoczka na g8. Mój przeciwnik zasępił się, pomyślał chwilę, po czym do mnie się odezwał następującymi słowami: Pan też uważa, iż skoczek jest lepszy od wieży w grze środkowej? Tu pan Stefan sam się uśmiechnął. Lubił opowiadać o szachach. Bardzo lubił. I miał dużo do powiedzenia. Kazimierz hrabia Plater19.11.2007 14:55 Szachy mają swoich bohaterów. Mistrz międzynarodowy, reprezentant Polski jeszcze sprzed drugiej wojny światowej, został wytypowany na współpracownika organów bezpieczeństwa. Został zaproszony na rozmowę, w czasie której otrzymał ofertę współpracy. Pan Kazimierz zgodził się bez wahania. Jednocześnie zapytał swoich ucieszonych rozmówców, czy nie obawiają się, iż może im źle służyć, ponieważ ma poważne problemy z pamięcią, może istotne rzeczy zapomnieć lub przekręcić. Już mniej radośni interlokutorzy, zaprosili hrabiego na kolejną rozmowę, której przebieg był identyczny z pierwszą. Po trzeciej rozmowie, zrezygnowali z kandydatury Kazimierza Platera na agenta. Pana Kazimierza poznałem w drugiej połowie lat siedemdziesiątych. Był człowiekiem niezwykłej kultury, dobroci, łagodnego usposobienia i pogody ducha. Nie zauważyłem wtedy, żeby miał kłopoty z pamięcią. Wręcz przeciwnie, zadziwiał wiedzą szachową. Współpracowaliśmy w ramach kierowania sekcją szachową klubu Hutnik. To on nauczył mnie, w jaki sposób dokumentować analizę szachową. Chętnie razem analizowaliśmy. Od czasu do czasu pokazywał którąś ze swoich partii korespondencyjnych z mistrzostw ZNP. Od czasu do czasu zajmował się treningiem młodych talentów. Jego podopieczna, Ania Rygielska została mistrzynią Polski juniorek i robiła za mnie rysunki techniczne na studiach. Kiedyś zwrócił mi uwagę, iż nie powinienem wyganiać gołębi z parapetu okna sali klubowej, ponieważ są to bardzo miłe stworzonka. Grywaliśmy dużo partii błyskawicznych, w których o dziwo hrabia przejawił zmysł hazardzisty. Zaproponował grę na następujących zasadach. On ma 5 minut i zdjętą wieżę, a ja minutę. Zachował sobie prawo wykonania roszady samym królem. Życie zmusiło nas do korekty, zdejmował sobie potem skoczka zamiast wieży. Ulubioną figurą pana Kazimierza był goniec. Z lubością stawiał go na g2 lub g7. Oboma kolorami grywał obronę Grünfelda. Od początku swojej kariery szachowej uznawany był za dżentelmena i takim pozostał przez całe życie. Ja też go bardzo lubiłem. Wypadek przy szachownicy17.11.2007 21:11 Różne rzeczy zdarzają się przy szachownicy w partiach błyskawicznych. Był sobie taki Włodek Ł., żołnierz zawodowy z Bydgoszczy, przystojny, grzeczny, miły, wykształcony, nawet doktorat zrobił. Ale przy stoliku robił różne numery. Miał długie ręce i opanował numer podkręcania niemieckiego zegara GARDE. Wsuwał rękę, dodawał sobie minutę, ujmował tyle samo przeciwnikowi. Cała operacja trwała 2-3 sekundy. Raz trafił na bardzo nerwowego przeciwnika, który wstał i z całej siły uderzył go w zęby. Włodek nie utrzymał równowagi, został odrzucony do tyłu, przewrócił się razem z krzesłem tak, iż nakrył się nogami. Sędzia usłyszał hałas, szybko zbliżył się i spytał, co się stało. Okoliczni zawodnicy odpowiedzieli chórem: Nic się, nie stało, zawodnik zasłabł, ale już czuje się lepiej. Inny numer Włodka polegał na tym, iż podpiłował w zegarze jedną chorągiewkę, więc szybciej spadała i ustawiał zegar w taki sposób, aby zawsze mieć więcej czasu. Niestety raz usiadł po złej stronie, i potem reklamował, iż nie przekroczył czasu, ponieważ chorągiewka jest krótsza, bo spiłowana. Jednakże, gdy mu powiedziano, iż to jest jego zegar - zamilkł. Szachowy ranking16.11.2007 23:00 Doktor Andrzej Filipowicz podczas konferencji prasowej tydzień temu, wyraził pogląd, iż ranking szachowy powoli traci na swoim znaczeniu. Dodał, iż nie wymyślono do tej pory niczego lepszego. W pełni zgadzam się z jego myślą. Dodam, iż ranking ma także negatywny wpływ na wyniki turniejów, granych systemem szwajcarskich, ponieważ preferuje on zawodników z niższym numerem startowym, czyli z wyższym rankingiem. Mniejszy numer startowy powoduje w kojarzeniu przydział przeciwników z dolnej grupy punktowej, czyli słabszych. I odwrotnie, niski numer startowy przydziela zawodników z górnej połówki grupy punktowej, czyli silniejszych. A punkt z silnym przeciwnikiem jest tyle samo wart co punkt ze słabszym. Ranking nie może też służyć do ustalania kolejności szachownicy w rozgrywkach drużynowych, nie tylko dlatego, iż kilka lub kilkanaście punktów rankingowych nic nie znaczy. Prawda jest taka, iż sami zawodnicy zwykle wiedzą, jaki powinien być układ szachownic, ale nadmierne ambicje nie pozwalają im się do tego przyznać. Z rankingu zadowolone jest FIdE, które od każdego turnieju pobiera pozornie drobne opłaty, ale skumulowane dają pokaźną sumkę. Z tego właśnie wynikają kolejne obniżki dolnego progu rankingowego, przybywa nowych klientów do ponoszenia opłat rankingowych. A rozkłas osób z rankingiem ma kształt piramidy z bardzo szeroką podstawą. Są też ludzie, których ranking nobilituje. Szanują tylko graczy z rankingiem wyższym do siebie, a pozostałych lekceważą. Niektórzy nawet nie krępują się z publicznym wyrażeniem swoich przekonań. Na przykład Miszka Krasenkow nazwał szachistów z rankingiemn mniejszym niż 2400 motłochem. Powstrzymam się od komentarza. Szachy z dziećmi14.11.2007 23:43 Dziś znowu miałem zajęcia. To już była dziesiąta godzina zajęć z zerówką. Dzieci opanowały już posunięcia, które ćwiczą grając. To znaczy, one myślą, iż grają. Nie znają żadnych zasad strategii. Ot wykonują bezmyślne ruchy. To jest ważny problem, iż niektóre z nich nie mają kontaktu z szachami, poza zajęcia ze mną. A powinny mieć raz w tygodniu, najlepiej gry z rówieśnikiem. Wtedy robiłyby szybsze postępy. Ale i tak połowę czasu przeznaczam na grę. W tym wieku, czyli 6-7 lat, zajęcia teoretyczne nie mogą trwać dłużej niż 30 minut tygodniowo. I to jeszcze dobrze by było, gdyby część tego czasu przeznaczyć na zindywidualizowane ćwiczenia. Realizuje się to w formie symultany, dzieci siedzą każde przy swojej szachownicy przy stołach ustawionych w podkowę, a my przechodzimy kolejno. Ustawiamy zadania, dajemy wskazówkę, sprawdzamy rozwiązania. Zwracamy uwagę na to, aby zadania były odpowiednio łatwe, by dziecko je rozwiązywało, stopniowo, podnosimy skalę trudności. Dziś, chłopczyk i dziewczynka, mieli problemy z matami w jednym posunięciu na pustej desce. W drugiej połowie zajęć, z każdym z nich pracowałem kilka minut indywidualnie, co dało pozytywne efekty. Jednakże za tydzień sprawdzę, czy nie zapomnieli. Jest to wielce prawdopodobne, więc zrobią powtórkę. Taka jest natura dziecka, zapomina. I to jest normalne. Dlatego nie należy spieszyć się z przekazywaniem wiedzy, lecz ćwiczyć do pełnego opanowania. Dziś przykładowo, dzieci znajdowały tego samego samego mata w jednym posunięciu K+W<>K, na wszystkich skrajnych liniach szachownicy. Tak trzeba robić przez kilka pierwszych miesięcy nauczania, a może nawet przez pół roku. Za to dzieci klas starszych (1-6) zaskakują mnie skalą trudności znajdowanych kombinacji. Rok temu, myślałem, iż uczę ich beznadziejnie, bo niewiele umieją. A tymczasem ziarno kiełkuje dopiero teraz. Za tydzień, przygotuję im konkurs kombinacji, zobaczymy, jak im to się spodoba. Ważne jest, iż dzieci mnie mnie lubią, cieszą się na mój widok. Ale są i takie, z zeszłorocznej zerówki, które nie pokochały królewskiej gry. Nie napiszę, co krzyczą, kiedy na mnie przypadkiem wpadną. Półfinały mistrzostw Polski 13.11.2007 21:32 Zakończyły się 2 dni temu. Do finału awansowały w kolejności zajętych miejsc: 1. k Gołek, Jagoda 2. WIM Krupa, Monika 3. WFM Warakomska, Anna 4. WIM Toma, Katarzyna 5. k Radziewicz, Katarzyna Nie wszystkie nazwiska są nowe. Ciekawe, jak wypadną w finale, czy będą tłem dla czołówki, czy nawiążą walkę. Jednak pewne jest, iż w każdy partii będą walczyć do końca, szybkich remisów nie będzie. Wśród mężczyzn nie było niespodzianek, awansowali zawodnicy z najwyższymi rankingami i tytułami. 1 GM Dziuba, Marcin 2 IM Czakon, Jakub 3 IM Szoen, Dariusz 4 GM Grabarczyk, Miroslaw 5 GM Heberla, Bartłomiej 6 IM Lubczyński, Rafał Poza murarzem Mirosławem Grabarczykiem pozostali są zawodnikami bojowymi, z pewnością dużo zamieszają w czołówce. Osobiście liczę na medal Bartłomieja Heberli, którego gra bardzo mi się podoba. Tylko pół punktu zabrakło do awansu mistrzowi międzynarodowemu Bogusławowi Sygulskiemu, z którym miałem dużą przyjemność wygrać czarnymi doskonałą partię w pierwszej rundzie półfinału MP w Gołdapi 1988 roku. Uwagi ogólne. Do półfinałów pchają się wszyscy, pod hasłem nauki. A czego młody zawodnik może się nauczyć w półfinale? Nauczy się przegrywać. Nabierze wiary, iż z niektórymi zawodnikami zawsze musi przegrać. To kiedy należy grać w półfinale? Jak mamy szansę awansować do finału? Też nie, bo baty w finale nie są wskazane. W półfinale należy grać dopiero, gdy mamy realne szanse na medal w finale MP. Niech przeciwnicy nas się boją. Szachy a matematyka11.11.2007 13:29 Panuje powszechny pogląd, iż szachiści są dobrymi matematykami. Raczej jest odwrotnie, wiele arcymistrzyń i arcymistrzów jest na bakier z matematyką. Można to wywnioskować z faktu, iż ciągle próbują żyć z królewskiej gry, chociaż jest to praktycznie niemożliwe. Logiczne myślenie, systematyczność, pracowitość, dokładność mogą być kształcone podczas nauki rysunku, języka polskiego, geografii, historii. Mogą też być wykorzystywane w wielu zawodach. W czasie partii trzeba pracować, cały czas oceniać pozycję, liczyć warianty, rozsądnie gospodarować czasem. Lenie przegrywają. Lenie nie przygotowują się do gry, do turnieju, nie trenują. Liczą na cud, na co teraz mają szansę, ponieważ cudotwórca zostanie premierem. Ale ja bym liczył tylko na siebie. Konferencja prasowa PZSzach10.11.2007 08:58 Wczoraj, w sali konferencyjnej Torwaru, odbyła się konferencja prasowa. Prezes Janusz Woda trochę narzekał na słabą frekwencję dziennikarzy, ale moim zdaniem nie miał racji. Na ślubowanie olimpijskie przyszło słownie dwóch dziennikarzy i do raczej z polecenia Bartka Maciei. Tym razem było ich prawie dziesięciu, reprezentowali radio, prasę i telewizję. Oby w tym kierunku następowały zmiany. Byli to wyłącznie ludzie bardzo młodzi, raczej zaczynający swoją pracę dziennikarską. I prawdopodobnie, szachy dorzucono im do podstawowych obowiązków, podobnie zresztą jak pracownikom ministerstwa sportu i pionów podległych. Dziennikarze nie ośmielili się zadać ani jednego pytania, tylko skrzętnie notowali wypowiedzi. Może następnym razem będą odważniejsi. W końcu prezes poprosił mnie, abym zadał kilka pytań, co rozruszało konferencję. W połowie przybył spóźniony doktor Andrzej Filipowicz, który opowiedział o walce z pomocą elektroniczną i pomysłach na zmiany punktacji meczowej - 3 punkty za zwycięstwo, 1 za remis. Ten pomysł mi się nie podoba. Już po konferencji, dopytałem doktora w tej sprawie i przyznał mi się, iż ze względu na wielki konserwatyzm działaczy, na razie są na to małe szanse. Zawodnicy byli rozluźnieni - Monika Soćko, Joanna Dworakowska, Marta Przeździecka, Bartosz Soćko, Grzegorz Gajewski, Mateusz Bartel, często uśmiechali się, ale jakoś krótko odpowiadali na pytania. Chyba nie są przyzwyczajeni do konferencji prasowych. Poza tym, nie pozują na gwiazdy, zachowują się skromnie, co wszystkim się podobało. Siedziałem obok lidera naszej drużyny, więc skorzystałem z okazji, zadając mu kilka pytań czysto szachowych. Spytałem go, jak daleko policzył kombinację w partii z Szyrowem. Odpowiedź Bartka (kiedyś Maria Maciejowa pouczyła mnie, iż Bartek to jej syn, a mój rozmówca to Bartosz, ale nie wierzę w takie zabobony) bardzo mi się spodobało, ponieważ powiedział, iż liczył tylko do wygonienia czarnego monarchy przed piony i ocenił, iż musi wygrać. Dokładnie tak samo napisałem 5 dni temu, co można zobaczyć, przewijając ekran w dół. Nie chcieli też się chwalić działacze, więc poprosiłem Janusza Wodę i Zbigniewa Czajkę, żeby opowiedzieli o systemie polskiego współzawodnictwa dzieci i młodzieży, którego są współautorami. Zazdroszczą nam tego inne europejskie federacje. Nie było Iwety, która mieszka w Budapeszcie. Jak zwykle godnie zastępowała ją babcia, która opowiedziała mi o przygotowaniach wnuczki do pucharu świata. Pani Danuta Zajączkowska, przez wiele lat jeździła z Iwetą na wszystkie turnieje i zgrupowania, była dobrym duchem, wielokrotnie leczyła przeziębienia młodych szachistów domowymi metodami, preferowała Amol. Kilka razy wróciła zdrowie moim podopiecznym, raz nawet mojej córce. Moim zdaniem, takie konferencje prasowe powinny odbywać się częściej, przynajmniej raz na kwartał. Należy pochwalić zarząd związku, za czytelne i ładnie wydane materiały dla dziennikarzy. Stało się to już tradycją tych konferencji prasowych. Czułem mały niedosyt, moim zdaniem za mało podkreślono wspaniały wynik pań i duży sukces panów. No, ale to także nieśmiałość dziennikarzy była tego przyczyną. W ogóle czułem, iż wszyscy tam byli bardzo nieśmiali, a ja najbardziej. Konferencja prasowa PZSzach.09.11.2007 09:44 Dziś o 11.00 odbędzie się konferencja prasowa związku szachowego. Jak wrócę, to szczegółowo opiszę, co tam się działo. Trochę o meżczyznach07.11.2007 23:28 Czwarte miejsce to najlepsze osiągnięcie w mistrzostwach Europy od pamiętnego 1973 roku w angielskim Bath. Wtedy też było czwarte. Minęło 34 lata. Grali wtedy Bednarski, Pytel, Filipowicz, Kostro, Schmidt. To był wielki sukces. Ale teraz chyba jest trudniej. Wtedy była jedna reprezentacja wielkiego brata, teraz jest ich kilkanaście. Należy do tego dodać wielu rosyjskich szachistów, którzy naturalizowali się i walczą dla dobra nowych ojczyzn. Nasza drużyna stanowiła monolit. Mają wiele cech wspólnych,jak sukcesy już od 9 roku życia. Pamiętam, jak Mateusz Bartel mając 9 lat prowadził prawie do końca w Toruniu czy Grudziądzu. Rok póżniej wygrał zdecydowanie. Pamiętam ośmioletniego Bartosza Soćko, jak gromił w Białce konkurentów. Obaj zaczynali szachową edukację pod okiem Adama Umiastowskiego. Grześ Gajewski pierwszy tytuł zdobywał w Nadolu. Jest wychowankiem Bogdana Bodera, znakomitego szkoleniowca ze Skierniewic, prawdziwego zapaleńca, którego podopieczni, co rok zdobywali co najmniej jeden medal. Pamiętam maleńkiego Radosława Wojtaszka, którego uczył Marian Wodzisławski w Kwidzynie. I wreszcie Włodziemierza Szyszkina, który przez wiele lat szkolił malutkiego Kamila Mitonia. Zdobyli mnóstwo medali. Inną ich wspólną cechą jest to, iż zawsze mieli zły adres, to znaczy nigdy nie dostali niczego za darmo. Wręcz przeciwnie, musieli przebijać się przez gąszcz lepiej urodzonych szachistów. Wszystkie sukcesy zawdzięczają swojej ciężkiej pracy nad szachami. Znakomicie zadebiutował Grzegorz Gajewski. Grał pięknie, doskonale, mógł uzyskać jeszcze lepszy wynik. Bartosz Soćko i Kamil Mitoń wzięli na siebie ciężar utrzymania dwóch pierwszych desek i wywiązali się z tego dobrze. Bartosz cudownie wygrał partię z Aleksym Szyrowem. Jak zwykle solidnie i skutecznie grali eksmistrzowie kraju, Radosław Soćko i Mateusz Bartel. Udanie zadebiutował w roli trenera arcymistrz Artur Jakubiec. Gratulacje dla zarządu związku i prezesa Janusza Wody, za skuteczną i konsekwentną politykę sportową i szkoleniową. Szachy też dają medale06.11.2007 20:04 Wielkie sukcesy odnieśliśmy podczas mistrzostw Europy, które skończyły się dziś w Grecji. Monika Soćko
zdobyły drużynowe wicemistrzostwo Europy w szachach. Grały pięknie, dzielnie. Wygrały 5 meczów, 3 zremisowały i poniosły tylko 1 porażkę. To wielki sukces.
|
|
©2006 Piotr Kaczorowski. All rights reserved. login |