MENU
2700chess.com for more details and full list 2700chess.com for more details and full list Highest Ever Live Chess Ratings Highest Ever Women Live Chess Ratings

Totalny rodzic szachowy

23 marca 2016

Są różni szachowi rodzice. Najlepiej czynią dla swoich pociech ci, którzy starannie wybrali trenera, następnie ślepo mu ufają i ściśle z nim współpracują. Dobry szkoleniowiec jest prawdziwym skarbem, jeśli znajdzie wspólny język z rodzicami oraz zafascynuje dziecko, może wiele zdziałać.
Niestety, wielu rodziców uważa, iż sami lepiej wiedzą, co z punktu rozwoju szachowego ich dzieci, jest lepsze dla ich pociech. Znam ojca, który wysyłał córkę co tydzień na turniej szachów szybkich. Nie można było go od tego odwieść. Dziewczynka, pytana, czemu grywa w takich turniejach, odpowiadała szczerze, iż tata mówi, że można wygrać fajne nagrody. I dziewczynka wygrywała. Puchary dawno przestały mieścić się na półkach i na szafach, nagrody stały nieużywane, a dziewczynka grała dalej w turniejach szachów szybkich. A potem w partiach granym tempem normalnym miała nawyk szybkiego wykonywania posunięć w sytuacjach krytycznych, jakby przeskakując problem.
Znam ojca, który zapisuje córkę do turniejów wyłącznie takich, w których sam może zagrać. I bardzo często gra z córką. I za każdym razem przegrywa. Raz wygrał turniej, wygrywając wszystkie partie z wyjątkiem jednej, którą przegrał z własną córką. Gdyby tej partii nie przegrał, gdyby chociaż umówili się na remis, zdobyłby upragnioną drugą kategorię. Przebieg wszystkich partii jest podobny - najpierw grają normalnie pierwszych dziesięć posunięć, potem losowo pięć następnych. Tak wygląda, jakby robili przypadkowe posunięcia. Potem następnych pięć posunięć ojca gubi jego partię; zwykle traci materiał. Pozostaje realizacja przewagi. A i tu ojciec czasami ułatwia jak może. Czy dziewczynka już się zorientował, co się dzieje? Nie wiem, ale prędzej czy później się zorientuje. I co wtedy? Kibice to widzą i myślą sobie... A po co to wszystko? Ano po to, by dziewczynka miała wyższe elo.
Znam wielu ojców, którzy podpowiadali swoim dzieciom na różne sposoby. Niektórzy nawet się tym chwalili tekstami w sieci. Jeden z nich przechwalał się, jak w czasie partii, w rozmowie z córką, polecił jej zaproponowanie remis, w celu zdenerwowania przeciwniczki. Podpowiadanie szkodzi dzieciom, ponieważ przestają grać samodzielnie i czekają na podpowiedź. A bywają takie partie, w których nikt podpowiedzieć nie może. Śmieszne bywa wtedy, gdy podpowiadający ojciec gra gorzej w szachy od dziecka. Co ciekawe, nie znam matki, która podpowiada dzieciom posunięcia. Ale jestem jeszcze młody, więc wszystko przede mną.
Znam też rodziców, którzy chcą zarabiać na sukcesach szachowych swoich dzieci, także po trupie. Oni stosują szachy totalne. Wszytko zmiotą, co w ich wyobraźni, może przeszkadzać w karierze dzieci. Pamiętam rodziców, którzy robili dziecku zdjęcia na tle telegazety z wynikami dziecka w turnieju do lat 8. I nie były to pierwsze miejsca. Fortunnym trafem chłopczyk awansował do finału mistrzostw Polski do lat 10 na północy Polski. Rodzice liczyli, iż może wejdzie do pierwszej dwudziestki. Jednakże dobre nauczanie przed turniejem oraz fachowa opieka doświadczonego trenera w czasie mistrzostw, mimo iż przeszkadzał jak mógł nauczyciel ze szkoły chłopca, sprawiły iż chłopczyk zajął czwarte miejsce. I chociaż pierwsza trójka była poza zasięgiem pozostałych zawodników, to rodzice uznali to za ogromny nieuspiech. Zakończyli karierę szachową syna. A przecież zajął pierwsze z możliwych do zajęcia miejsc. Rósł z partii na partię i miał trochę szczęścia. Z pierwszej trójki dwóch jest Mistrzami Międzynarodowymi, trzeci Arcymistrzem Międzynarodowym. I już wtedy grali bardzo silnie. Cóż...


Rok olimpiady szachowej

13 marca 2016

Gdy poprzedni prezes Polskiego Związku Szachowego kandydował na swoje stanowisko, to ogłosił program, którego jednym z celów było zdobycie medalu olimpijskiego przez męską reprezentację do 2018 roku. Obecnie w kadrze narodowej mamy zawodnika trzeciej dziesiątki na świecie, Arcymistrza Międzynarodowego Radosława Wojtaszka, który potrafi walczyć jak równy z równym nawet z mistrzami świata. Bardzo duże postępy zrobili Arcymistrz Międzynarodowy Dariusz Świercz i Jan Duda, którzy mają już zawrotne rankingi, 2664 i 2660, W pierwszej setce mieści się jeszcze Arcymistrz Międzynarodowy Kacper Piorun z rankingiem 2655. Cała trójka może grać jeszcze lepiej. A mamy jeszcze trzech Arcymistrzów Międzynarodowych, którzy grają stabilnie i w drużynie zawsze robili dobre wyniki. Są niby Grzegorz Gajewski, Mateusz Bartel i Bartosz Soćko. Decyzja o wyborze piątki reprezentantów będzie bardzo trudna.
Drużyna w takim składzie może prowadzić równorzędną walkę ze wszystkimi reprezentacji z wyjątkiem Rosji. Ale Rosja, chociaż od lat ma najlepszych zawodników, jakoś nie zdobywa złotych medali. Więc i my możemy mieć szczęście w bezpośrednim czemu.
Szanse na medal są realne już w tym roku.
Niestety, wśród kobiet panuje stagnacja, praktycznie nie pojawiają się nowe zawodniczki, co oznacza, iż drużyna nam się powoli starzeje i trudno liczyć na medal. Dodatkowo trzy etatowe reprezentantki muszą więcej czasu poświęcać się rodzinie (mają łącznie siedmioro małych dzieci), co osłabia ich siłę szachową. Inna sprawa, iż stabilność wyników w szachach kobiecych jest dużo mniejsza, czyli wszystko może się zdarzyć. Bądźmy dobrej myśli.


Sportowa klasa szachowa (5)

25 stycznia 2016

W nowym roku okazało się, iż dzieci zrobiły olbrzymie postępy. Wszyscy młodzi szachiści znajdują maty w jednym posunięciu i idzie im to co raz lepiej. Rozgrywają partie szkoleniowe. Obecnie dzieci powinny grać jak najwięcej partii, w szkole, w domu, wszędzie, gdzie się tylko da. Po feriach zrobimy im turnieje z zegarami szachowymi w czasie dwugodzinnych zajęć. Część dzieci grała już w turniejach, które organizowaliśmy i kilkoro z nich zdobyło piąte kategorie. Oby tak dalej. :)


Sportowa klasa szachowa (4)

14 września 2015

Skompletowaliśmy dokumenty. Przed nami etap doskonalenia wykonywania posunięć.


Sportowa klasa szachowa (3)

13 września 2015

Podwójna lekcja daje pozwala dzieciom nauczyć się więcej. Praktycznie dzieli się na cztery-pięć krótkich lekcji, co pozwala na wykorzystanie maksymalnego skupienia dzieci, zanim pierwsze z nich pomyśli o zmęczeniu. Natomiast jedna lekcja piątkowa przemija błyskawicznie; cześć czasu upływa na sprawy organizacyjne.
Na początku tygodnia uczyliśmy się najprostszych matów królem i wieżą oraz dwiema wieżami. Dzieci szybciej lub wolniej, ale sprawnie znajdowały maty w jednym posunięciu. Najpierw omówiliśmy pozycje matowe na dużej szachownicy, następnie każde z dzieci wykonywało własne ćwiczenia na swojej. Były pojedyncze przypadki pomocy koleżeńskiej, ale dzieci szybko zrozumiały, iż muszą ćwiczenia robić samodzielnie, a najlepszą pomocą będzie zostawienie koleżanki i kolegi sam na sam ze swoim problemem. Następnie uczyliśmy się jak chodzi goniec i poznaliśmy kilka pozycji matowych z gońcami na szachownicy. Przed nami kolejne ćwiczenia doskonalące.
W piątek zrobiliśmy mniej. Uczyliśmy się ruchu skoczkiem. Dzieci zbijały skoczkiem pionki z obwodu kwadratu trzy na trzy. Udało nam się wykonać tylko po dwa ćwiczenia na szachownicach dzieci, następnie każde dziecko wykonywało posunięcie na tablicy demonstracyjnej. Będziemy również nad tym pracować.
Dzieci są bardzo małe i w piątki sprawiają wrażenie lekkiego zmęczenia tygodniem ciężkiej pracy. A są jeszcze bardzo małe i lekcji mają sporo. Ale dopiero zaczęliśmy i dużo czasu przed nami. Na początku przyszłego tygodnia zagramy pierwsze partie.


Sportowa klasa szachowa (2)

4 września 2015

Za nami pierwszy dzień konkretnej nauki. I pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. Większość dzieci sprawia wrażenie, jakby już rozegrało sporo partii. Jednakże nie można było tego sprawdzać, ponieważ trzeba szybko wyrównać umiejętności, czyli doprowadzić do stanu, w którym wszystkie dzieci lepiej lub gorzej potrafią wykonywać posunięcia. W przypadku kłopotów, mamy przygotowane diagramy ze strzałkami, które będą podpowiadać, jak chodzą poszczególne bierki. Także pani Basia będzie przez najbliższe dwa, trzy miesiące zwracać szczególną uwagę na poprawność wykonywania posunięć.
Najpierw nauczyliśmy się nazw figur i ich ustawienia na szachownicy. Następnie dzieci rozrzuciły figury i samodzielnie ponownie rozstawiły bierki na szachownicy. Zwróciliśmy uwagę, iż król stoi na polu innego koloru niż jego kolor. A przedtem uświadomiliśmy sobie, iż na szachownicy wszystko jest albo białe, albo czarne. Nauczyliśmy się też prawidłowo ustawiać szachownicę. Potem uczyliśmy się wykonywać posunięcia królem, który chodzi na sąsiednie pole. Następnie dzieci wielokrotnie powtórzyły głośno zdanie mówiące, iż król pod króla nie podchodzi. Miejmy nadzieję, iż zapamiętają tę regułę do najbliższych zajęć.
Poznaliśmy zasadę, iż ruchy wykonuje się na przemian, raz białe raz czarne. Poznaliśmy sposoby poruszania wieży - poziomo, pionowo, w górę, w dół, w lewo, w prawo. Dowiedzieliśmy się, iż wieża daje szacha królowi, gdy stoi na jej drodze, czyli gdy go atakuje, czy inaczej mówiąc patrzy na niego. Próbnie daliśmy kilka szachów. Na koniec jeszcze raz ustawiliśmy bierki (czyli figury i piony) na szachownicy. A jeszcze chwilę później przypomnieliśmy sobie to, czego się dziś nauczyliśmy. Oj, pracowaliśmy ciężko i troszkę żeśmy się zmęczyli.
Dzieci pytały o turnieje szachowe. Z pewnością będą mogły zagrać w turnieju, który odbędzie się w szkole w trzecią sobotę listopada.


Sportowa klasa szachowa (1)

1 września 2015

Pierwszy dzień nauki w szkole był też początkiem sportowej klasy szachowej.
Po uroczystym rozpoczęciu roku szkolnego w sali gimnastycznej, dzieci i rodzice spotkali się w sali lekcyjnej. Omówione zostały najważniejsze sprawy szachowej edukacji najmłodszych.
Pierwsze lekcje szachów już w piątek.


Ostatnia modyfikacja podstrony: 19:38 26.03.2016.

© 2015 Piotr Kaczorowski. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Chcesz wesprzeć Fundację 23?

Numer konta:
93 2130 0004 2001 0692 3973 0001

Bank: Volkswagen Bank Polska S.A

Adres odbiorcy:
Fundacja "23"
ul. Starej Baśni 10/54
01-853 Warszawa

W tytule przelewu należy wpisać "Darowizna na cele statutowe fundacji".

Darowizna na cele pożytku publicznego podlega uldze podatkowej.
Osoby fizyczne mogą odliczyć łączną kwotę nieprzekraczającą 6% dochodu, a przedsiębiorcy (choć nie wszyscy) nawet do 10%.
Dokumentem wymaganym przez Urząd Skarbowy jest dowód wpłaty (lub przelewu) na konto Fundacji.
Więcej na ten temat w artykułach: "Jak odliczyć darowizny w zeznaniu rocznym PIT" na pit.infor.pl, oraz "Ulgi i odliczenia - Darowizny na cele pożytku publicznego" na www.pit.pl.