MENU
2700chess.com for more details and full list 2700chess.com for more details and full list Highest Ever Live Chess Ratings Highest Ever Women Live Chess Ratings

Ubiór roboczy szachisty(2)

17 lutego 2017

W sprawie chustki na głowie zabrał głos świeżutki członek zarządu, kolega Łukasz.Zaczął z wysokiego c: Monika Soćko jest świetnym sportowcem, fantastyczną osobą. Najlepszą Polką w historii tej dyscyplinyNie wiadomo, co to ma wspólnego z noszeniem chustki na głowie. Końcowy fragment nieco dziwi. Nie można podważać równie wysokich wyników Reginy Gerleckiej(wicemistrzostwo świata), Krystyny Radzikowskiej (7 miejsce na świecie) czy Agnieszki Brustman (dwa razy 7 miejsce na świecie). Nie można też odmawiać im polskości. Dziwne i nie na temat.
Monika awansowała do Mistrzostw Świata nie wiedząc, że odbędą się one w Iranie. Skąd taka informacja? Zwykle terminy największych imprez wyznaczane są z bardzo dużym wyprzedzeniem. Znowu nie na temat..
W znaczącym stopniu zawdzięcza to swojej pracy, wytrwałości i poświęceniu. Taki awans do MŚ nie jest rzeczą łatwą. Wymaga treningów, nakładów finansowych (często ze środków własnych, bez gwarancji sukcesu), wyjazdów na wiele startów zagranicznych, które na pewno odczuć może m.in.: najbliższa rodzina. A ja naiwnie myślałem, że najlepsza polska szachistka ma stypendium, jej starty i treningi opłaca Polski Związek Szachowy.
Zdobycie uprawnień do startu w MŚ wiąże się też z ogromnym prestiżem, możliwością reprezentowania Polski na najważniejszej imprezie indywidualnej na świecie, a także z wysokimi jak na szachy kobiece nagrodami finansowymi. (...) Tutaj za sam start (wywalczony wcześniej dzięki m.in.: własnym nakładom) gwarantowana nagroda wynosiła 3750USD. Warto aby gorliwi "niedzielni kibice", używający często mocnych słów w komentarzach na wielu stronach internetowych się zastanowili czy sami by zrezygnowali z reprezentowania Polski na imprezie, o udział w której walczyli przez lata. Za tak zwanej komuny, szachiści, podobnie jak wszyscy sportowcy, wpłacali do kasy państwowej 40% wartości nagród w dolarach. Był to częściowy zwrot kosztów ich zabawy w sport. Czy i tym razem tak będzie? Wątpię.
Kolega Łukasz nie rozumie, albo nie chce zrozumieć istoty sprawy. Problemem, nie są pieniądze. Problemu nie ma sama Arcymistrzyni. Jakie jest stanowisko zarządu w sprawie noszenia chustki w czasie mistrzostw świata? Czy dali wytyczne naszej zawodniczce? Czy negocjowali to z organizatorami z Iranu? Czy złożyli protest do kolegi Iłumżynowa z FIdE? Obstawiam, iż odpowiedzi na wszystkie pytania są negatywne. A co by zrobił zarząd, gdyby Monika Soćko odmówiła gry w chustce? A co by się stało, gdyby siadła do gry z gołą głową?
Zawodniczki Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej odmówiły startu z dwóch przyczyn : ich kraj nie jest mile widziany w Iranie, a one są także, ponieważ są narodowości żydowskiej. Amerykański Związek Szachowy podjął wspólną decyzję z zawodniczkami. I nie musiał udawać, że je broni.


Ubiór roboczy szachisty

16 lutego 2017

Strój szachisty jest bardzo istotny. Od pewnego czasu (2010) zarząd szachowy zmusza zawodników do konkretnego ubioru. Są mniej restrykcyjne wymogi do środkowych rund i duże wymagania do wyglądu zawodników w czasie pierwszej (otwarcie) i ostatniej (zakończenie) rundy. Nie ma to nic wspólnego z grą. Podobno takie są życzenia sponsorów.
Tymczasem długi rękaw marynarki sprzyja przypadkowym potrąceniom figur na szachownicy, natomiast elegancki krawat nieco dusi. A gdy już nie dusi, ponieważ został rozluźniony, to nie jest elegancki. Najlepiej się gra w szachy w koszulkach z krótkim rękawem. Taka jest prawda, reszta jest ograniczaniem i łamaniem praw szachistów.
Rygory dotyczące stroju wprowadzają władze szachowe, polskie, europejskie, światowe. To one narzucają, w co sportowcy mają być ubrani. Tak samo jest obecnie w Teheranie.
Kto ogląda igrzyska olimpijskie, czy jakieś mistrzostwa świata, to widzi zawodników w dresach lub innych strojach sportowych. Najlepszym przykładem są tenisiści i tenisistki. Tuż po zakończonym meczu finałowym na kortach Wimbledonu, spoceni odbierają nagrody od syna królowej Zjednoczonego Królestwa. I nikomu to nie przeszkadza. Dla wszystkich to jest normalne.


Mistrzostwa świata kobiet(2)

15 lutego 2017

Dobre myśli nie wystarczyły. Arcymistrzyni Monika Soćko przegrała dogrywkę, remisując trzecią partię i przegrywając czwartą. Nie był to udany występ naszej zawodniczki, grała słabo, nerwowo i nieskutecznie. Poziom partii był niski, zdarzały się liczne błędy strategiczne, ocena pozycji zmieniała się jak w przysłowiowym kalejdoskopie. Cóż trzeba wyciągnąć wnioski z porażki z dużo słabszą przeciwniczką.
Pierwsza rudna była za trudna także dla kilku czołowych szachistek. Odpadły arcymistrzynie Natalia Żukowa, Lela Dżawachiszwili, Alina Danieljan i Lilit Mkrczjan.
Do drugiej rundy Awansowała Alina Kaszlińska, żona Arcymistrza Radosława Wojtaszka.
Praktycznie wszystkie najsłabsze zawodniczki odpadły już z mistrzostw świata. Pozostały doświadczone i znasze szachistki.


Mistrzostwa świata kobiet

13 lutego 2017

W stolicy Iranu w Teheranie odbywają się mistrzostwa świata kobiet. W turnieju uczestniczą 63 czołowe szachistki świata. Jedno miejsce jest nieobsadzone ku czci zmarłej niedawno Adeli Foisor. Trochę to dziwne, ponieważ jedna uczestniczka awansowała do drugiej rundy bez gry.
Nie wszystkie najlepsze szachistki grają. Aktualna mistrzyni świata Chinka Hou zrezygnowała z gry przeciwko kobietom, ponieważ uważa, iż jako mistrzyni świata powinna mieć prawo do meczu w obronie tytułu. Nie gra też jedna z sióstr Muzyczuk w proteście przeciwko zmuszaniu kobiet do gry w chustach na głowie.
W turnieju uczestniczy najlepsza polska szachistka ostatnich dwudziestu lat Arcymistrzyni Międzynarodowa Monika Soćko.
Pierwsze dwie partie nasza internacjonałka zremisowała z Rosjanką Anastazją Sawiną. Partie miały zmienny przebieg, nasza zawodniczka dominowała w debiutach i grze środkowej, natomiast przeciwniczka miała przewagę w końcówkach. Tu z kolei, Arcymistrzynią broniła się doskonale. Trudno prorokować, co się wydarzy w dzisiejszej dogrywce. Inna sprawa, iż stabilność wyników w szachach kobiecych jest dużo mniejsza, czyli wszystko może się zdarzyć. Bądźmy dobrej myśli.


Jerzy Konikowski

24 stycznia 2017

Dziś Jerzy Konikowski skończył siedemdziesiąt lat. Piękny wiek. Z okazji urodzin, życzę Panu Jerzemu dużo zdrowia, radości życia oraz spełnienia marzeń.
Jerzy Konikowski napisał dużo książek szachowych, jeszcze więcej artykułów, zwykle zwanych przyczynkami, ułożył ponad 400 (podaję za doktorem szachów, Janem Przewoźnikiem) zadań szachowych. Był trenerem drużyny narodowej kobiet, która pod jego kierunkiem zdobyła brązowy medal olimpijski na Malcie. Pracował też przez kilka lat z młodzieżą klubu Skra Częstochowa, czego efektem było pojawienie się całej plejady mistrzów międzynarodowych: braci Sygulskich, Romana Tomaszewskiego, Tomasza Giżyńskiego, mistrzów FIdE Jacka Flisa i Tadeusza Karpika. Może kogoś pominąłem, to było tak dawno. Młodzi chłopcy wygrali pierwszą ligę juniorów i niewiele brakowało, by w tym samy składzie wygrali także pierwszą ligę seniorów. Wybitni dowódcy z Legionu i Maratonu o mało nie dostali zawału serca. Jerzy Konikowski trenował także kadrę juniorów, dla której wydawał biuletyny szkoleniowe. Zawierały one nie tylko analizy teoretyczne, ale także bardzo porządnie komentowane partie czołowych juniorów, głównie z Częstochowy.
Właśnie owe biuletyny szkoleniowe, które były wydawane bardzo regularnie (a nie było wtedy ani komputerów, ani drukarek, ani offsetu, ani czcionek szachowych, a diagramy się wyklejało ręcznie) były moim pierwszym kontaktem z Jerzym Konikowskim. I chociaż obaj graliśmy na pierwszej szachownicy w tej samej drużynie Hutnika Warszawa :), to jednak chyba się nawet nie widzieliśmy. Później spotkaliśmy się tylko dwa razy: raz na rynku w Krakowie, które to miejsce Pan Jerzy wybrał na nasze tajne spotkanie. On jechał z Krynicy, natomiast ja przyjechałem z Warszawy w trzy godziny i trzy minuty. Byłem wtedy dużo mniej rozsądny, ale też jechałem w niedzielę wcześnie rano. Drugie nasze spotkanie miało miejsce w Rowach, malowniczej miejscowości, w której świętej pamięci Alfred Obszański robił swoje sympatycznie turnieje.
Właśnie w Rowach omawialiśmy książkę "Gram 1.e4...". Pomysł ściągnąłem z zachodnich opracowań. Wspólnie ustalaliśmy zakres wariantów poszczególnych debiutów. I chociaż uważam, iż należy grać pryncypialne warianty, czyli wszystkie główne odgałęzienia przeciwko obronie sycylijskiej i dwadzieścia dziewięć wariantów w partii hiszpańskiej, to jednak musiałem ustąpić argumentom Pana Jerzego, iż książka nie może przekroczyć tysiąca stron. Z kolei przy pierwszej książce o końcówkach wieżowych przeważyły moje argumenty - Pan Jerzy chciał napisać książkę czysto testową, ale zgodził się na dołożenie składnika podręcznika końcówek wieżowych. Obie książki znalazły wielu czytelników.
Pan Jerzy pisał także artykuły do miesięcznika "Szachy", bardzo często były to przyczynki debiutowe, ale także komentowane partie silnych szachistów oraz z bieżących meczów i turniejów. Ponadto publikowaliśmy ciekawe fragmenty Jego podręczników debiutowych. Osobnym wydarzeniem był wywiad, jaki przeprowadziłem z Panem Jerzym na początku wieku. Gdy się go czyta obecnie, zdumiewa aktualność zawartych w wywiadzie stwierdzeń i rad, trafność ocen. Ciekawsze fragmenty przypomnę i skomentuję w najbliższych dniach.


Olimpiada szachowa(3)

4 września 2016

Smutny i nieszczęśliwy dzień naszych drużyn. Oczekiwaliśmy zwycięstw po ciężkiej walce. Była walka ale skończyła się boleśnie. Przewagi rankingowe okazały się za małe, albo nasz rankingi za duże.
Panie przegrały z drużyną Azerbejdżanu. Arcymistrzyni Monika Soćko wybrała pryncypialny wariant przeciwko partii rosyjskiej, jednakże nie uzyskała przewagi. W równej pozycji próbowała na siłę wygrać i nieostrożnie straciła pionka g5. Końcówka wieżowa nie była do uratowania. Arcymistrzyni Jolanta Zawadzka bardzo dobrze rozegrała wariant Izaaka Bolesławskiego w obronie sycylijskiej, jednakże później wdała się w komplikacje taktyczne, w których pierwszeństwo bicia miała rywalka. Skończyło się to stratą pionka, potem zniknął drugi i końcówka wieżowa bez dwóch pionków nie mogła zakończyć się remisem. Przykra porażka tym bardziej, iż przeciwniczka była do pokonania. Arcymistrzyni Karina Horowska dobrze walczył w strukturze Wilhelma Steinitza w wariancie Aarona Nimzowitscha obrony francuskiej. Dokładnymi manewrami wygrała linię c, ale nie odważyła się jej wykorzystać, ponieważ rywalka miała mała groźby na skrzydle królewskim. Partia skończyła się powtórzeniem pozycji.; Arcymistrzyni Klaudia Kulon w pięknym stylu prowadziła atak na króla w zamkniętym wariancie obrony sycylijskiej. Systematycznie podciągała figury; przed matem uratowało oddanie hetmana. Minimalna porażka, ale tylko zero.
Nasze panie dzielą miejsca 21 - 22. W kolejnej rundzie zmierzą się z drużyną Australii, która ma 54 numer startowy. Liczymy na kolejne cztery wygrane.
Drużyna męska walczyła przeciwko (15 numer startowy). Arcymistrz Radosław Wojtaszek przeciwko wybitnemu Arcymistrzowi Leinierowi Dominguezowi wybrał w gambicie hetmańskim wariant Ragozina. Partia stałą na wysokim poziomie, cały czas była wyrówna pozycja; skończyło się remisową końcówką z białopolowymi gońcami. Doskonałą partię rozegrał Arcymistrz Jan Duda, w którego partii powstała klasyczna struktura partii Hiszpańskiej. Jan wyłączył z gry białopolowego gońca przeciwnika i przeprowadził typową dla tego wariantu ofiarę skoczka na polu f5. Mata nie było, ale skoczek napadł na dwie wieże i przeciwnik się załamał. Arcymistrz Mateusz Bartel zbyt aktywnie zagrał. Pozornie słusznie otworzył linie f i g, niestety biały król na h1 nie był zagrożony, mimo iż był zupełnie nagi. Białe uzyskały parę gońców, natomiast czarne skoczki nie miały punktów oparcia w centrum. Całą partię Kubańczyk przeprowadził doskonale do zwycięskiego końca. Arcymistrz Dariusz Świercz zagrał bardzo ciekawą partię. Przeciwko wariantowi Najdorfa w obronie sycylijskiej zastosował trick Roberta Fischera 6.h3. Grał bardzo pomysłowo, ofiarował wieżę, odbił figurę i w mocno niejasnej pozycji podstawił szachszech. Minimalna porażka, ale liczą się punkty meczowe, więc mamy zero. Nasi arcymistrzowie nie zawiedli, pokonali swoich rywali.
Drużyna męska dzieli miejsce 28-29. Jutro gramy przeciwko Czarnogórze (50 numer startowy). Powinniśmy wygrać wysoko.


Olimpiada szachowa(2)

3 września 2016

Druga kolejna jest kolejnym radosnym i szczęśliwym dniem. Nasi zawodnicy nie zawiedli. Przypominam, iż liczą się punkty meczowe.
Panie pokonały 3.5 do 0.5 silną drużyną Bośni i Hecegowiny(49). Monika Soćko pewnie zremisowała czarnym kolorem przeciwko pani z rankingiem mniejszym o 183 punkty. Arcymistrzyni Jolanta Zawadzka odpoczywała; Arcymistrzyni Karina Horowska miała rywalką z rankiem mniejszym o 193 oczka; Arcymistrzyni Klaudia Kulon - 354; Mistrzyni Międzynarodowa Mariola Woźniak - 338.
Nasze panie dzielą miejsca 6 - 10. W trzeciej rundzie zmierzą się z jeszcze silniejszą drużyną Azerbejdżanu, która ma 16 numer startowy. Liczymy na kolejne cztery wygrane.
Drużyna męska walczyła przeciwko Zjednoczonym Emiratom Arabskim(68 numer startowy). Panowie mieli małą przewagę rankingową; Arcymistrz Radosław Wojtaszek - 108; Arcymistrz Jan Duda - 298; Arcymistrz Mateusz Bartel - 336; Arcymistrz Dariusz Świercz - 348. Nasi arcymistrzowie nie zawiedli, pokonali swoich rywali.
Drużyna męska dzieli miejsce 1-17. Jutro gramy przeciwko Kubie (15 numer startowy). Żarty się skończyły, ale liczymy na kolejny pogrom. Nie uderzy Piorun, który dalej odpoczywa. Przewaga rankingowa odpowiednio wynosi 16, 52, 10, 58 punktów.


Olimpiada szachowa

2 września 2016

Wystartowała olimpiada szachowe. Nasze drużyna mają siódme numery startowe. W pierwszej rundzie wygrały swoje mecze do zera, co było do przewidzenia. W turnieju męskim, zwanym otwartym startuje 181 drużyn, natomiast w kobiecym - 140. Liczymy na brązowe medale naszych drużyn.


Rok olimpiady szachowej

13 marca 2016

Gdy poprzedni prezes Polskiego Związku Szachowego kandydował na swoje stanowisko, to ogłosił program, którego jednym z celów było zdobycie medalu olimpijskiego przez męską reprezentację do 2018 roku. Obecnie w kadrze narodowej mamy zawodnika trzeciej dziesiątki na świecie, Arcymistrza Międzynarodowego Radosława Wojtaszka, który potrafi walczyć jak równy z równym nawet z mistrzami świata. Bardzo duże postępy zrobili Arcymistrz Międzynarodowy Dariusz Świercz i Jan Duda, którzy mają już zawrotne rankingi, 2664 i 2660, W pierwszej setce mieści się jeszcze Arcymistrz Międzynarodowy Kacper Piorun z rankingiem 2655. Cała trójka może grać jeszcze lepiej. A mamy jeszcze trzech Arcymistrzów Międzynarodowych, którzy grają stabilnie i w drużynie zawsze robili dobre wyniki. Są niby Grzegorz Gajewski, Mateusz Bartel i Bartosz Soćko. Decyzja o wyborze piątki reprezentantów będzie bardzo trudna.
Drużyna w takim składzie może prowadzić równorzędną walkę ze wszystkimi reprezentacji z wyjątkiem Rosji. Ale Rosja, chociaż od lat ma najlepszych zawodników, jakoś nie zdobywa złotych medali. Więc i my możemy mieć szczęście w bezpośrednim czemu.
Szanse na medal są realne już w tym roku.
Niestety, wśród kobiet panuje stagnacja, praktycznie nie pojawiają się nowe zawodniczki, co oznacza, iż drużyna nam się powoli starzeje i trudno liczyć na medal. Dodatkowo trzy etatowe reprezentantki muszą więcej czasu poświęcać się rodzinie (mają łącznie siedmioro małych dzieci), co osłabia ich siłę szachową. Inna sprawa, iż stabilność wyników w szachach kobiecych jest dużo mniejsza, czyli wszystko może się zdarzyć. Bądźmy dobrej myśli.


Sportowa klasa szachowa (5)

25 stycznia 2016

W nowym roku okazało się, iż dzieci zrobiły olbrzymie postępy. Wszyscy młodzi szachiści znajdują maty w jednym posunięciu i idzie im to co raz lepiej. Rozgrywają partie szkoleniowe. Obecnie dzieci powinny grać jak najwięcej partii, w szkole, w domu, wszędzie, gdzie się tylko da. Po feriach zrobimy im turnieje z zegarami szachowymi w czasie dwugodzinnych zajęć. Część dzieci grała już w turniejach, które organizowaliśmy i kilkoro z nich zdobyło piąte kategorie. Oby tak dalej. :)


Sportowa klasa szachowa (4)

14 września 2015

Skompletowaliśmy dokumenty. Przed nami etap doskonalenia wykonywania posunięć.


Sportowa klasa szachowa (3)

13 września 2015

Podwójna lekcja daje pozwala dzieciom nauczyć się więcej. Praktycznie dzieli się na cztery-pięć krótkich lekcji, co pozwala na wykorzystanie maksymalnego skupienia dzieci, zanim pierwsze z nich pomyśli o zmęczeniu. Natomiast jedna lekcja piątkowa przemija błyskawicznie; cześć czasu upływa na sprawy organizacyjne.
Na początku tygodnia uczyliśmy się najprostszych matów królem i wieżą oraz dwiema wieżami. Dzieci szybciej lub wolniej, ale sprawnie znajdowały maty w jednym posunięciu. Najpierw omówiliśmy pozycje matowe na dużej szachownicy, następnie każde z dzieci wykonywało własne ćwiczenia na swojej. Były pojedyncze przypadki pomocy koleżeńskiej, ale dzieci szybko zrozumiały, iż muszą ćwiczenia robić samodzielnie, a najlepszą pomocą będzie zostawienie koleżanki i kolegi sam na sam ze swoim problemem. Następnie uczyliśmy się jak chodzi goniec i poznaliśmy kilka pozycji matowych z gońcami na szachownicy. Przed nami kolejne ćwiczenia doskonalące.
W piątek zrobiliśmy mniej. Uczyliśmy się ruchu skoczkiem. Dzieci zbijały skoczkiem pionki z obwodu kwadratu trzy na trzy. Udało nam się wykonać tylko po dwa ćwiczenia na szachownicach dzieci, następnie każde dziecko wykonywało posunięcie na tablicy demonstracyjnej. Będziemy również nad tym pracować.
Dzieci są bardzo małe i w piątki sprawiają wrażenie lekkiego zmęczenia tygodniem ciężkiej pracy. A są jeszcze bardzo małe i lekcji mają sporo. Ale dopiero zaczęliśmy i dużo czasu przed nami. Na początku przyszłego tygodnia zagramy pierwsze partie.


Sportowa klasa szachowa (2)

4 września 2015

Za nami pierwszy dzień konkretnej nauki. I pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. Większość dzieci sprawia wrażenie, jakby już rozegrało sporo partii. Jednakże nie można było tego sprawdzać, ponieważ trzeba szybko wyrównać umiejętności, czyli doprowadzić do stanu, w którym wszystkie dzieci lepiej lub gorzej potrafią wykonywać posunięcia. W przypadku kłopotów, mamy przygotowane diagramy ze strzałkami, które będą podpowiadać, jak chodzą poszczególne bierki. Także pani Basia będzie przez najbliższe dwa, trzy miesiące zwracać szczególną uwagę na poprawność wykonywania posunięć.
Najpierw nauczyliśmy się nazw figur i ich ustawienia na szachownicy. Następnie dzieci rozrzuciły figury i samodzielnie ponownie rozstawiły bierki na szachownicy. Zwróciliśmy uwagę, iż król stoi na polu innego koloru niż jego kolor. A przedtem uświadomiliśmy sobie, iż na szachownicy wszystko jest albo białe, albo czarne. Nauczyliśmy się też prawidłowo ustawiać szachownicę. Potem uczyliśmy się wykonywać posunięcia królem, który chodzi na sąsiednie pole. Następnie dzieci wielokrotnie powtórzyły głośno zdanie mówiące, iż król pod króla nie podchodzi. Miejmy nadzieję, iż zapamiętają tę regułę do najbliższych zajęć.
Poznaliśmy zasadę, iż ruchy wykonuje się na przemian, raz białe raz czarne. Poznaliśmy sposoby poruszania wieży - poziomo, pionowo, w górę, w dół, w lewo, w prawo. Dowiedzieliśmy się, iż wieża daje szacha królowi, gdy stoi na jej drodze, czyli gdy go atakuje, czy inaczej mówiąc patrzy na niego. Próbnie daliśmy kilka szachów. Na koniec jeszcze raz ustawiliśmy bierki (czyli figury i piony) na szachownicy. A jeszcze chwilę później przypomnieliśmy sobie to, czego się dziś nauczyliśmy. Oj, pracowaliśmy ciężko i troszkę żeśmy się zmęczyli.
Dzieci pytały o turnieje szachowe. Z pewnością będą mogły zagrać w turnieju, który odbędzie się w szkole w trzecią sobotę listopada.


Sportowa klasa szachowa (1)

1 września 2015

Pierwszy dzień nauki w szkole był też początkiem sportowej klasy szachowej.
Po uroczystym rozpoczęciu roku szkolnego w sali gimnastycznej, dzieci i rodzice spotkali się w sali lekcyjnej. Omówione zostały najważniejsze sprawy szachowej edukacji najmłodszych.
Pierwsze lekcje szachów już w piątek.


Ostatnia modyfikacja podstrony: 12:48 18.02.2017.

© 2015 Piotr Kaczorowski. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Chcesz wesprzeć Fundację 23?

Numer konta:
93 2130 0004 2001 0692 3973 0001

Bank: Volkswagen Bank Polska S.A

Adres odbiorcy:
Fundacja "23"
ul. Starej Baśni 10/54
01-853 Warszawa

W tytule przelewu należy wpisać "Darowizna na cele statutowe fundacji".

Darowizna na cele pożytku publicznego podlega uldze podatkowej.
Osoby fizyczne mogą odliczyć łączną kwotę nieprzekraczającą 6% dochodu, a przedsiębiorcy (choć nie wszyscy) nawet do 10%.
Dokumentem wymaganym przez Urząd Skarbowy jest dowód wpłaty (lub przelewu) na konto Fundacji.
Więcej na ten temat w artykułach: "Jak odliczyć darowizny w zeznaniu rocznym PIT" na pit.infor.pl, oraz "Ulgi i odliczenia - Darowizny na cele pożytku publicznego" na www.pit.pl.